Fot. własne

Podtrzymać serię zwycięstw na fali awansu w Lidze Mistrzów! Chelsea - West Ham United [zapowiedź]

Autor: Mateusz Kluba Dodano: 30.01.2026 17:15 / Ostatnia aktualizacja: 30.01.2026 17:15

Już w najbliższy weekend rozegra się 24. kolejka Premier League. Chelsea na własnym stadionie podejmie będący ostatnio na fali West Ham United. Początek spotkania w sobotę o godzinie 18:30 polskiego czasu.

Awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów

Ostatnia kolejka fazy ligowej tegorocznej Ligi Mistrzów przyniosła ogrom emocji. Skład czołowej ósemki zmieniał się jak w kalejdoskopie, a swój udział w tym miała Chelsea. The Blues w pewnym momencie byli nawet na czwartej pozycji, by przez kilkadziesiąt minut przebywać poza strefą bezpośredniej kwalifikacji do następnej fazy, by na koniec ostatecznie awansować na szóste miejsce. Ogromna w tym zasługa João Pedro, który niemal wygrał ten mecz w pojedynkę. Brazylijczyk dużo walczył i harował przez całe spotkanie, a sam do tego dołożył dwa trafienia za co zgarnął statuetkę Zawodnika Meczu.

Tydzień z europejskimi pucharami zakończyło piątkowe losowanie par barażowych. Już przed nim wiadomym było, że drużyna Liama Roseniora zmierzy się z kimś z czwórki: PSG, Newcastle United, AS Monaco i Karabach Agdam. PSG stworzy parę barażową z AS Monaco, natomiast Sroki zmierzą się z Azerami. Zwycięzcy tych zestawień powalczą o ćwierćfnał z Chelsea i Barceloną, natomiast jeszcze nie wiadomo w jakiej konfiguracji. To okaże się dopiero na koniec lutego.

Seria zwycięstw Roseniora

Wygrana w Neapolu była czwartym zwycięstwem nowego szkoleniowca Chelsea z rzędu. Co prawda dopiero Napoli postawiło się znacznie mocniej, ale trzy punkty na terenie mistrza Włoch, który w całym roku kalendarzowym 2025 nie przegrał żadnego meczu u siebie na pewno robi wrażenie. Szczególnie podobać się może zachwalana przez wszystkich reakcja zespołu na deficyt bramkowy do przerwy. Zmiany taktyczne, oczyszczenie głowy i ruszenie do ataku po zmianie stron przyniosły efekt w postaci wygranej i wielkiej radości.

Terminarz Chelsea sprzyja temu, by zanotować wiele zwycięstw, awansować do kolejnego etapu Pucharu Anglii i dopisać do tabeli sporą liczbę punktów. Wyjątkiem są potyczki z Arsenalem. Pierwszy mecz na Stamford Bridge zakończył się porażką 2:3 i tylko umocnił Kanonierów w roli faworytów przed rewanżem. Futbol nie jednak takie rzeczy widział, a przecież wystarczy cofnąć się do środy, by doświadczyć niesamowitych scenariuszy pisanych przez piłkarski los.

Sobotnia walka o punkty z West Hamem będzie kolejną okazją do przedłużenia serii, choć Młoty są po dwóch ligowych zwycięstwach z rzędu. Ewidentnie widać, że „coś ruszyło”, więc nie można z góry dopisywać sobie punktów. Wygraną trzeba po prostu wywalczyć.

Brak pewności w defensywie

O ile z meczu na mecz bardziej można zachwycać się paradami Roberta Sáncheza, o tyle martwi mnogość oraz łatwość dochodzenia przeciwników do takich sytuacji. Hiszpan gra o niebo lepiej niż w zeszłym roku czy nawet na początku bieżącej kampanii. Oczywiście zdarzają się błędy, ale żaden z piłkarzy, zwłaszcza grający w Chelsea, takowych nie unika.

Tyle o ostoi naszej obrony. Wcześniej Enzo Maresca, a teraz Liam Rosenior ani przez chwilę nie mieli lidera formacji defensywnej na miarę Thiago Silvy czy chociażby Antonio Rüdigera. Rotacja na środku obrony jest ogromna, a co chwilę jakiś zawodnik ma słabszy moment i popełnia wiele błędów. W Neapolu do tej grupy dołączył również Wesley Fofana. Francuz nie popisał się przy obu straconych bramkach, w ogóle nie utrudniając rywalom ich zdobycia. Ponownie najpewniejszym punktem jest Trevoh Chalobah, a kibice mogą jedynie czekać na powrót Levi’a Colwilla z nadzieją, że ten będzie lekarstwem na nasze problemy. Na piątkowej konferencji prasowej Rosenior potwierdził, że Colwill rozpoczął zajęcia na zewnątrz. Być może zobaczymy go jeszcze w tym sezonie, ale dopiero w samej jego końcówce, jeśli w ogóle.

Fofana nie poradził sobie w roli centralnej postaci trzyosobowego bloku obronnego, a fiasko tej strategii powinno na jakiś czas wybić trenerowi z głowy ten pomysł. Były zawodnik Leicester City mógłby grać po prawej stronie takiego bloku, ale nie w tak odpowiedzialnym miejscu. Sam pomysł zbudowania bloku z Jamesa, Fofany i Cucurelli niejako potwierdza, w jak kiepskiej formie są stoperzy Chelsea.

Tymczasem do końca okna transferowego zostało niewiele czasu, a my nadal czekamy na nowe informacje o Aarónie Anselmino i Jérémy’m Jacquet’cie. W grę wchodzi kilka różnych wariantów, a wszystko toczy się za zamkniętymi drzwiami w gabinetach Chelsea i Stade Rennes.

Pobudka West Hamu

Trzy miesiące czekali kibice Młotów na jakiekolwiek zwycięstwo ich ulubieńców. Ostatnia wygrana miała miejsce 8 listopada, a w pokonanym polu pozostało Burnley. Od tego czasu rozegrano dziesięć ligowych kolejek, w których The Hammers uzbierali cztery punkty, wyłącznie za sprawą remisów. W połowie stycznia po dogrywce wreszcie przyszło zwycięstwo – jeszcze nie w Premier League, ale pokonanie QPR w 3. rundzie Pucharu Anglii pozwoliło awansować do następnego etapu.

Jak się potem okazało, to był dopiero początek. West Ham w bardzo udany sposób zrewanżował się najpierw Tottenhamowi, a potem Sunderlandowi za porażki z początku sezonu. Na razie za wcześnie na opuszczenie strefy spadkowej, ponieważ do bezpiecznego Nottingham Forest brakuje jeszcze pięciu punktów. Chelsea nie może jednak lekceważyć przeciwnika, nawet jeśli w tym sezonie wygrała nad nim aż 5:1.

 

Choć pozycja w tabeli Premier League na tym etapie sezonu nie ma żadnego znaczenia, The Blues powalczą o czołową czwórkę i ucieczkę od całej grupy pościgowej. Na ten moment Chelsea zajmuje piąte miejsce, więc oprócz zadbania o wygrane, musi liczyć na potknięcia rywali.

Przewidywany skład Chelsea:

Sánchez; Gusto, Acheampong, Chalobah, Hato; Caicedo, Santos; Estêvão, Palmer, Garnacho; Delap

klubson

Mateusz Kluba

 

Kibic Chelsea od 2012 roku. Jako dziecko skakałem przed TV, gdy Fernando Torres wprowadzał The Blues do finału Ligi Mistrzów.


W ChelseaPoland.com od listopada 2021 r. a od września 2024 r. redaktor naczelny.


Poza piłką nożną - żużel oraz lekka atletyka, w której jestem sędzią.


Źródło: własne

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

FanTheBlues
komentarzy: 3858
30.01.2026 23:08

Jutro może być przemęczenie po ostatnim ciężkim meczu w LM. Jednak WHU bez większej formy w tym sezonie. Trzeba to wykorzystać i zgarnąć 3 pkt.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close