Analiza statystyczna po meczu z Barnsley

Autor: Fabian Sznapka Dodano: 12.02.2021 18:58 / Ostatnia aktualizacja: 12.02.2021 18:58

Statystyki po wczorajszej konfrontacji z Barnsley podkreślają wpływ Tammy’ego Abrahama na grę The Blues, a także potwierdzają, jak trudne warunki przed graczami z Londynu postawili gospodarze.

 

Czas Tammy’ego

 

Wychowanek The Blues we wczorajszym spotkaniu wykazał się ogromną pracowitością. Anglik wielokrotnie pomagał swoim partnerom w fazie defensywnej w obrębie własnego pola karnego, często zbiegał do skrzydeł w celu poszukiwania wolnych stref, a co najważniejsze, jego trafienie zapewniło awans drużynie Chelsea po niezwykle wymagającym spotkaniu.

 

Bramkowy strzał napastnika The Blues był jedynym celnym uderzeniem gości na bramkę rywala w całym meczu, a oprócz zdobyczy bramkowej, Tammy bardzo wspomógł swój zespół w grze obronnej. Wziął udział w sześciu defensywnych pojedynkach główkowych , zaliczył cztery skuteczne wybicia piłki, które przerywały akcję The Tykes oraz w skuteczny sposób wybił piłkę głową z linii bramkowej po rzucie rożnym wykonywanym przez gospodarzy.  

 

Abraham zaliczył również trzy udane dryblingi, a pod tym względem lepszy okazał się jedynie Callum Hudson-Odoi, który zdołał pięciokrotnie przedryblować swojego rywala w skuteczny sposób.

 

 

Wychowanek Chelsea dzięki trafieniu we wczorajszym meczu, nieustannie poprawia swój współczynniki bramek/asyst na mecz. Obecnie współczynnik ten wynosi 1,125 (bramki albo asysty), czyli średnio, co 80 minut Abraham jest zaangażowany w zdobycz bramkową dla swojego zespołu.

 

Niełatwa wizyta w Yorkshire

 

Wczorajsze spotkanie rozgrywane w Barnsley nie było łatwe dla graczy Chelsea, w szczególności jego pierwsza odsłona. Londyńczycy nie byli w stanie dyktować tempa gry, gospodarze nieustannie starali się wybijać z rytmu swoich rywali po przez wysoki pressing, podwajanie krycia, a także ostre ataki na piłkę. Walkę oraz zaangażowanie gospodarzy podkreśla również fakt, iż wygrali oni niemal dwa razy więcej starć o piłkę, niżeli gracze Chelsea (34-17). Stan nawierzchni, na której był rozgrywany wczorajszy mecz, okazał się być kolejnym elementem, który w skuteczny sposób utrudniał uskutecznianie stylu gry The Blues.

 

Michał Helik zdołał wygrać dziewięć starć o piłkę (najlepszy w meczu). Najwięcej zwycięskich pojedynków po stronie Chelsea zanotował N’Golo Kante (4).

 

W drugiej połowie meczu, Thomas Tuchel zdecydował się na zmianę formacji i ustawił swój zespół z czwórką obrońców, co przyniosło dla The Blues wymierne skutki. Od momentu zdobycia bramki w 64’ minucie meczu, zawodnicy Chelsea przebywali przy piłce przez 71,1% czasu oraz wymieniali swoje podania z 89% dokładnością.

 

 

The Tykes oddali 14 strzałów na bramkę Chelsea, z których sześć zostało oddanych po rzutach rożnych.

 

 

Zawodnicy ze Stamford Bridge, aż 25 razy tracili posiadanie piłki, a także po przez wysoki pressing gospodarzy byli zmuszeni do 33 wybić piłki. Najwięcej wybić po stronie Chelsea zaliczył Kurt Zouma (9). Dla porównania, gracze Barnsley musieli wykopywać futbolówkę zaledwie cztery razy.

 

Gracze Chelsea zdołali wygrać 45% pojedynków główkowych, a najlepszy pod tym względem w szeregach The Blues był Kurt Zouma (6).

 

Barnsley, to pierwsza drużyna, którą Chelsea wyeliminowała z obu krajowych pucharów w trakcie jednego sezonu od kampanii 2012/2013. Wtedy The Blues dwukrotnie wyrzucali za burtę z krajowych pucharów ekipę Manchesteru United.

Źródło: Chelsea FC

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close