Timo Werner i jego wkład dla zespołu

Autor: Mateusz Kosin Dodano: 15.09.2020 22:44 / Ostatnia aktualizacja: 15.09.2020 22:45

Timo Werner nie strzelił gola w debiucie przeciwko Brighton, jednak jego występ pokazał jaką jakość może wnieść do zespołu.

 

Wystarczyło mu parę minut, aby zaprezentować swoje umiejętności oraz to, co może pokazać w ataku. 24-latek popędził na skrzydło wyciągając jednego ze środkowych obrońców Brighton, a następnie dośrodkował w pole karne piłkę otrzymaną od Reece Jamesa, gdzie minimalnie minął się z nią wbiegający Mason Mount.

 

Asystent podniósł flagę wskazując spalonego, więc bramka nie zostałaby uznana, jednak połączenie szybkości, umiejętności przewidzenia ruchu rywala oraz orientacji na boisku stanowią doskonałe podsumowanie cech, które przekonały Lamparda do umieszczenia Wernera na szczycie swojej listy życzeń.

 

Przybył do Premier League ze znakomitą reputacją, strzelając 95 goli w 159 meczach dla RB Leipzig. Przed pierwszym gwizdkiem na Amex, ekspert Sky Sports Gary Neville powiedział, że byłby „absolutnie zdumiony”, gdyby nie strzelił co najmniej 20 goli dla Chelsea w tym sezonie.

 

Jednak po Niemcu nie oczekuje się jedynie zdobywania bramek. Jest również postrzegany jako ktoś, kto może dać coś więcej dla klubu niż Tammy Abraham i Olivier Giroud, ktoś z tempem i przyspieszeniem, aby rozciągnąć obronę i sprytnie się przez nią przedrzeć.

 

Niemiec miałby wspaniałą okazję, gdyby Loftus-Cheek popisał się lepszym podaniem. Na szczęście niedługo później wykreował wspaniałą okazję, przyspieszeniem mijając Adama Webstera i kontynuując sprint, co zmusiło Ryana do panicznej interwencji.

 

— Chelsea wiele zyska na jego grze, posiada prawdziwy głód strzelania bramek i bycia bezwzględnym w tej dziedzinie. Uwielbiam sposób, w jaki Timo porusza się po boisku. Nie zaczyna akcji wysoko przy obronie rywala, a napędza je z głębszej strefy boiska. - powiedział Lampard dla Sky Sports

 

Nieustanny ruch Wernera przez cały czas powodował problemy dla Brighton. Zamiast być statycznym celem z przodu, był ciągle w biegu. Wystawiał się w każdy możliwy sposób, gdy Chelsea posiadała piłkę.

 

Jego praca włożona w spotkanie być może wyjaśnia, dlaczego trener zostawił go na boisku aż do ostatniego gwizdka, pomimo posiadania Abrahama i Giroud na ławce. Werner wykonał więcej sprintów niż ktokolwiek inny na boisku.

 

Po meczu mogliśmy zobaczyć Niemca z zimnym okładem na kolanie. Sam piłkarz ujawnił w wywiadzie, że po zderzeniu z Ryanem miał problemy przez cały mecz, jednak z pewnością ich nie dostrzegliśmy, a wręcz przeciwnie.

 

Kai Havertz był znacznie spokojniejszy w swoim debiucie, co sugeruje, że może potrzebować czasu, aby dostosować się do Premier League, ale Werner podjął wyzwanie bez żadnych problemów. Wygląda na to, że nadał już nowy wymiar ofensywie Chelsea.

Źródło: skysports.com

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Krolec
komentarzy: 48
16.09.2020 18:26

Tajny i Olivier to zupełnie inni piłkarze o innej charakterystyce od Timo. Tamci dwaj będą potrzebni do gry, w zależności od taktyki. Plusem dla Timo jest to, że potrafi grać na kilku pozycjach, a minusem jego wzrost. W zależności od meczu i taktyki, każdy raczej złapie minuty.

Robert Robret
komentarzy: 11
16.09.2020 08:03

Werner posiada znakomitą koordynacje ruchową, porusza się bo boisku w tak lekki i zgrabny sposób że wygląda to jakby niemal unosił się w powietrzu, jest zwrotny i bardzo szybki. Szkoda mi Abrahama no ale przy Wernerze wygląda jak pinokio.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close