"Ruben wciąż ma potencjał, by być jak Hazard."

Autor: Sebastian Romanowski Dodano: 08.01.2020 22:13 / Ostatnia aktualizacja: 08.01.2020 22:13

Kiedy zawodnicy Chelsea będą rozgrywali w sobotę mecz przeciwko Burnley, na Stamford Bridge na pewno będzie obecny Ruben Loftus-Cheek i dopingiem będzie wspierał swoich kolegów z zespołu.

 

Pomocnik reprezentacji Anglii regularnie gra w brydża w tym sezonie, wracając do pełnej sprawności po zerwaniu lewego ścięgna Achillesa. Loftus-Cheek nie tylko wspiera swój zespół w meczach domowych, bycie na stadionie pomaga mu czuć się częścią zespołu, gdy kontynuuje swoją długą rehabilitację.

 

Minęło osiem miesięcy, odkąd pomocnik doznał kontuzji, upadając na murawę podczas towarzyskiego meczu z drużyną MLS New England Revolution w USA. Od tamtej pory nie zagrał w żadnym meczu. Źródła "The Athletic" poinformowały serwis, że pojawienie się Rubena na boisku nie jest nieuchronne. Tak naprawdę mówi się, że możemy zobaczyć go w akcji dopiero w późnej fazie sezonu.

 

Ani klub, ani też Frank Lampard nie chcieli ustalić oficjalnych ram czasowych, co jest zrozumiałe, ponieważ w takich przypadkach nie należy się spieszyć. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że przewidywania byłego menadżera Chelsea, Maurizio Sarriego, który twierdził, że Ruben wróci do gry za "cztery do cześciu tygodni", były zbyt optymistyczne.

 

Zrozumiałe jest, że niektórzy fani zaczynają kwestionować to, co się dzieje, szczególnie, jeśli spojrzymy na Calluma Hudsona-Odoiego, który doznał podobnej kontuzji zaledwie trzy tygodnie przed Rubenem Loftusem-Cheekiem i wrócił do gry we wrześniu. Należy jednak zwrócić uwagę, że Hudson-Odoi doznał całkowitego zerwania więzadeł i jego operacja była prostym zabiegiem. Jedno ze źródeł mówi natomiast, że ścięgna Achillesa u Rubena wyglądały jak "koński ogon", ponieważ włókna były porozrywane. Procedura ich odbudowy była o wiele bardziej skomplikowana.

 

Mimo to, 23-latek powiedział po przegranej z Valencią w Lidze Mistrzów we wrześniu, że spodziewa się, iż zagra ponownie za sześć tygodni. Tak się oczywiście nie stało. Poproszony o aktualizację sytuacji Rubena w grudniu, Lampard powiedział, że w ostatnich miesiącach jego podopieczny miał kilka problemów i sytuacja nie wygląda tak, jakby wszyscy tego chcieli. Mówi się, że nastąpiły pewne komplikacje w zrastaniu się włókien.

 

Loftus-Cheek miał prawo być w tej sytuacji przygnębiony, jednak nic bardziej mylnego. Wszyscy w Chelsea byli pod wrażeniem sposobu, w jaki się zachowywał i jak był radosny. Jasne jest, że Ruben nie może trenować z resztą zespołu, jednak sztab szkoleniowy zaprojektował dla niego program ćwiczeń w taki sposób, by znajdował się w Cobham, kiedy są tam inni piłkarze. Może się zdarzyć tak, że zespół zaczyna trening o godzinie 11, a on rozpoczyna ćwiczenia godzinę później. Ma to na celu uświadomienie Rubenowi, że nie przechodzi przez proces rehabilitacji sam, cały czas może wchodzić w interakcje z innymi.

 

Jego trening wygląda różnie. Czasami rozpoczyna lub kończy dzień sesją w basenie, a czasami na siłowni. Podczas treningu z piłką, jest przy nim fizjoterapeuta pierwszej drużyny, Jon Fearn, który pokazuje mu wszystkie ćwiczenia.

 

Aby mógł odpocząć od intensywnych, jak na ten etap rehabilitacji, ćwiczeń, dostał kilka dni wolnego przed świętami Bożego Narodzenia. Chelsea chciałaby odzyskać swojego piłkarza najszybciej jak to możliwe, aby pomógł on drużynie w walce o TOP4 w Premier League.

 

Można powiedzieć, że Ruben był pod koniec ostatniego sezonu drugim najlepszym piłkarzem w zespole, ustępując miejsca wyłącznie Edenowi Hazardowi. Z pewnością odegrał kluczową rolę w awansie do finału Ligi Europy. Wśród szeregu świetnych występów, zaliczył hat-trick przeciwko BATE i decydującego gola w rewanżowym meczu z Eintrachtem Frankfurt.

 

Zaledwie kilka tygodni przed finałem Ligi Europy, Chelsea zagrała towarzyski mecz w Bostonie. Obserwatorzy martwili się stanem murawy na stadionie Gillette, a Ruben Loftus-Cheek okazał się być jej ofiarą. Były bramkarz Chelsea, Rob Green, zakwestionował zasadność grania w meczu, który został zorganizowany w celu promowania kampanii przeciwko antysemityzmowi.

 

– Grał w tym głupim meczu w Ameryce i doznał kontuzji. Tak, doceniam, że to był mecz charytatywny, ale został on rozegrany dwa tygodnie przed finałem Ligi Europy, dodatkowo w USA, o godzinie czwartej rano czasu brytyjskiego i musisz występować na boisku pokrytym piaskiem. To nie było idealne.

 

Green uważa, że podpisanie nowej, pięcioletniej umowy z Rubenem było właściwą decyzją podjętą przez Chelsea. Były bramkarz The Blues uważa, że Loftus-Cheek ma największy potencjał ze wszystkich absolwentów akademii klubowej.

 

– Po prostu uważam, że posiada umiejętności, dzięki którym może być tym, kim zechce. Ma okazje zrobić coś takiego jak Hazard, jeśli będzie utrzymywał wysoką formę i będzie grał regularnie. Dla mnie moc, którą ma, siłę... myślę, że nawet sam nie wie jak wielką siłą dysponuje. Może zastawić piłkę swoim ciałem tak, że przeciwnik odleci w dal, trochę jak postać w kreskówki, Obelix.

 

– Ruben potrafi strzelać, dryblować, ma doskonałe tempo, umiejętności... wszystko. Po prostu potrzebuje regularnej gry przez okres dwóch lat. W ubiegłym sezonie miewał mniejsze kontuzje przed zerwaniem więzadeł. Rozegrał jeden lub dwa mecze, a później przytrafiał się mu uraz. Potem zajęło mu miesiąc, by zwrócić na siebie uwagę trenera. Wydawało się, że Sarri myślał wtedy: "Nie mogę mu zaufać, jeśli rozgrywamy jakiś ważny mecz."

 

– Ruben i ja czasami się z tego śmialiśmy. Pamiętam, że strzelił hat-tricka w Lidze Europy, a później nie zagrał od pierwszej minuty w meczu ligowym. Powiedziałem mu wtedy: "Powinieneś był zdobyć cztery gole!" A on odpowiedział: "Co jeszcze muszę zrobić?" Współczułem mu, ponieważ przed tamtym sezonem był na wypożyczeniu w Crystal Palace, gdzie spisał się dobrze. Jest wystarczająco dobry, by być ostoją w pierwszej drużynie Chelsea, ale aby tego dokonać, musi być w pełni sprawny.

 

Loftus-Cheek kończy 24 lata za dwa tygodnie, a statystyki pokazują, że w swojej karierze rozpoczął zaledwie 33 mecze w Premier League, z których 21 miało miejsce podczas gry w Crystal Palace w latach 2017/18. Nie jest to jednak wina braku talentu, winni byli poprzedni trenerzy Chelsea, a także nieszczęście z powodu kontuzji.

 

Statystyki Rubena z pewnością poprawią się pod okiem Franka Lamparda, który pozostaje wielkim fanem Anglika i nie może się go doczekać. Innym fanem Loftusa-Cheeka jest trener reprezentacji Anglii, Gareth Southgate, który pozwolił piłkarzowi Chelsea zagrać w czterech meczach na ostatnich mistrzostwach świata.

 

Przed ponownym rozpatrzeniem kandydatury Rubena jako reprezentanta Anglii, 23-latek będzie musiał przejść odpowiednie przygotowanie do meczu, bardzo możliwe, że rozegra kilka spotkań w drużynie Chelsea U-23, a także odbędzie kilkanaście treningów z pierwszą drużyną.

 

Loftus-Cheek ma jeszcze dużo czasu, by wywrzeć wpływ na Chelsea w tym sezonie i zdobyć miejsce w reprezentacji Anglii na Euro 2020. Byłaby to odpowiednia nagroda dla osoby, która przechodzi obecnie okres kariery, o którym chciałaby jak najszybciej zapomnieć.

Źródło: The Athletic

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

ma2shaq
komentarzy: 236
09.01.2020 11:16

Oj Brakuje Rubena w tym sezonie, zapewne nie raz dołożyłby coś od siebie w ofensywie i powalczył o górne piły w środkowej strefie boiska, bo ostatnio mamy niskich pomocników

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close