Dyche daje Drinkwaterowi drugą szansę
Dodano: 13.09.2019 13:39 / Ostatnia aktualizacja: 13.09.2019 13:39Trener Burnley Sean Dyche jest gotowy dać drugą szansę Anglikowi, po tym jak Danny został pobity w nocnym klubie w Manchesterze. Dyche rozmawiał już z Drinkwaterem o całej sytuacji i chce go wesprzeć w tak trudnym czasie.
– Po pierwsze, chciałem poznać fakty tego zdarzenia i tak też zrobiłem. Po drugie, popatrzmy na realie tego wszystkiego i zapomnijmy o fakcie, że jest piłkarzem. Różne rzeczy się zdarzają w życiu, to tylko ludzie. To są istoty ludzkie i mają życie prywatne, które często prywatne nie jest. Czasami ludzie mogą mieć kłopoty. Danny jest odpowiednio duży i mądry, aby nie wpadać w żadne tarapaty, ale czasami się zdarza.
– Nie możemy tylko mówić o rozwoju piłkarzy w przypadku dobrych wiadomości, musimy pracować z piłkarzami też wtedy, gdy nie jest zbyt dobrze. Zaistniała sytuacja jest bardziej negatywna. Rozmawiałem z nim o tym, a teraz chodzi o to dokąd zmierzamy. Na takim jesteśmy teraz etapie.
– To zawodnik z którym pracowałem w Watfordzie kilka lat temu, więc wydaje mi się, że trochę już go znam. Dużo się wydarzyło od tego czasu, jego kariera była oparta na sukcesach i chcemy, aby wrócił na ten poziom grając dla nas. Chcemy się upewnić, że Danny wróci do pełnej formy fizycznej i, że znów będzie dobrze grać. Pokazywał już, że może być wielkim zawodnikiem.
- Źródło: talkSPORT
Składy: Chelsea FC vs. Paris Saint-Germain FC
17.03.2026 19:47
Liga Mistrzów: gdzie oglądać mecz Chelsea - PSG? Transmisja TV i online (17.03.2026)
17.03.2026 07:12
Analiza: Niezliczone problemy Chelsea
15.03.2026 19:47
Chalobah: Musimy się podnieść, ponieważ czekają nas kolejne wielkie wyzwania
15.03.2026 08:12
Skrót: Chelsea FC 0:1 Newcastle United FC
14.03.2026 20:55
Składy: Chelsea FC vs. Newcastle United FC
14.03.2026 17:16
BBC: Pedro Neto ukarany grzywną i zawieszeniem na jeden mecz
14.03.2026 09:13
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
Ten gość to jakiś żart.