James: Marzenia się spełniają
Dodano: 17.05.2019 16:14 / Ostatnia aktualizacja: 17.05.2019 16:14Reece James zebrał sporo pozytywnych opinii po występach dla Wigan Atheltic w tym sezonie, a teraz zwieńczył ten wspaniały sezon rozegraniem swojego pierwszego meczu w dorosłej kadrze Chelsea.
– Od zawsze marzyłem o tym, aby zagrać dla mojego ulubionego klubu z dzieciństwa. Jestem bardzo wdzięczny, że mogłem to marzenie spełnić. To spełnienie moich marzeń. To dla mnie wielkie wyróżnienie, by móc grać z zawodnikami, których obserwowałem przechodząc przez różne stopnie wiekowe w Chelsea, którzy wygrywali Ligi Mistrzów i Mistrzostwa Świata.
– Kilka dni temu dowiedziałem się, że czeka mnie wyjazd i byłem tym bardzo podekscytowany. Chcę robić krok po kroku. Pozostaję cały czas skoncentrowany i teraz postaram się pomóc drużynie w przygotowaniu się do finału Ligi Europy.
– To był bardzo udany sezon dla mnie grając dla Wigan. Gra tydzień w tydzień na przywoitym poziomie jest dla mnie dobrym osiągnięciem. To taka wisienka na torcie i mam nadzieję, że to dopiero początek.
Reece James wypowiedział się również na temat swoich kolegów, którzy walczą o awans do Premier League.
– Bardzo się cieszyłem, że Tammy i Mason strzelili gole w półfinałach. Jestem pewien, że to będzie bardzo dobry finał, ale nie jestem gotów wytypować kto wygra! Jest na to za wcześnie. To jednorazowa gra, która może pojść w obie strony. Nie mogę doczekać się tego meczu.
- Źródło: chelseafc.com
The Telegraph: Piłkarze Chelsea mają dość Enzo Fernándeza!
02.04.2026 16:50
AS: Atlético Madryt marzy o pozyskaniu Marka Cucurelli
01.04.2026 12:43
Raport z wtorkowych meczów reprezentacji
01.04.2026 12:20
Głosowanie na najlepszego zawodnika marca!
30.03.2026 10:07
Raport z niedzielnych meczów reprezentacji
30.03.2026 09:36
Co dalej z przyszłością Enzo Fernándeza w Chelsea?
30.03.2026 08:47
A Bola: Geovany Quenda po 3 miesiącach w Londynie wraca do Sportingu
29.03.2026 08:34
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.