Fot. Chelsea FC

Analiza: Błędy Mike'a Pendersa okazały się kluczowe

Autor: Mateusz Ługowski Dodano: 25.10.2026 08:00 / Ostatnia aktualizacja: 25.10.2026 08:00

To był trudny wieczór dla Xabiego Alonso. W sobotę Chelsea uległa Tottenhamowi 0:2 i tym samym po raz pierwszy w tym sezonie przegrała mecz ligowy na swoim stadionie.

The Blues, którzy w przypadku zwycięstwa zrównaliby się punktami ze znajdującym się na trzecim miejscu Brightonem, stwarzali groźniejsze okazje bramkowo do momentu, gdy padł pierwszy go. Antonín Kinský popisał się świetnymi interwencjami po strzałach Cole'a Palmera, Jordana Hendersona i Pedro Neto.

W związku z nieobecnością Emiliano Martínez w bramce Chelsea stanął Mike Penders. 21-latek świetnie obronił uderzenie Omara Marmousha po dośrodkowaniu Andy'ego Robertsona oraz obronił strzał Tela.

To jednak Belg ponosi odpowiedzialność za kluczowego gola otwierającego wynik. Przy drugiej bramce dla Kogutów również mógł zachować się lepiej.

W składzie Chelsea zabrakło kontuzjowanego João Pedro, a Morgan Rogers, grający jako "fałszywa dziewiątka", nie potrafił dać odpowiedniej jakości. Podobnie było z Geovanym Quendą, który po raz pierwszy w karierze zagrał w meczu Premier League od pierwszej minuty. Sprowadzony ze Sportingu 19-latek miał trudności z wywarciem wpływu na grę.

W środowym meczu z Liverpoolem w 1/8 finału Carabao Cup Xabi Alonso będzie musiał poradzić sobie bez Cole'a Palmera. W meczu z Tottenhamem Anglik został ukarany czerwoną kartką i była to dla niego pierwsza taka sytuacja w karierze.


Źródło: BBC

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close