Fot. Chelsea FC

Pamiętniki z tournée: Roméo Lavia

Autor: Sebastian Romanowski Dodano: 31.07.2026 09:43 / Ostatnia aktualizacja: 31.07.2026 09:43

Podczas przedsezonowego tournée Chelsea będzie publikowała serię rozmów z zawodnikami, którzy opowiedzą o kulisach wyjazdu, przygotowaniach do nowego sezonu oraz pierwszych tygodniach pracy pod wodzą Xabiego Alonso. Jako pierwszy swoimi wrażeniami podzielił się Roméo Lavia.

Herb Chelsea jest rozpoznawalny i szanowany na całym świecie. Widzimy to również tutaj, w Sydney. Przyjęcie, jakie zgotowali nam kibice, było niesamowite.

To pokazuje, dlaczego takie tournée są ważne. Kibice, którzy nie mogą przyjechać na Stamford Bridge, mają okazję poczuć atmosferę Chelsea. Od chwili naszego przylotu przekonaliśmy się, jak bardzo są oddani klubowi. Od hotelu po otwarty trening – wszędzie było ich widać i słychać.

Naprawdę dobrze czujemy się w Sydney. Przylecieliśmy w sobotę wieczorem i wybraliśmy się na krótki spacer, żeby rozruszać nogi po długim locie. Dzięki temu mogliśmy trochę zobaczyć miasto. Oczywiście najważniejsza jest praca, ale mam nadzieję, że w najbliższych dniach uda nam się odkryć jeszcze więcej.

Dla nas, piłkarzy, te dwa tygodnie są bardzo ważne. Być może nawet ważniejsze, niż zdajemy sobie z tego sprawę w danym momencie. Mamy świetną grupę, ale kiedy spędza się razem każdy dzień, poznaje nowe miejsca na świecie i tworzy wspólne wspomnienia, drużyna staje się jeszcze bardziej zżyta. Taka jedność później procentuje na boisku.

Wszyscy bardzo dobrze pracujemy z nowym trenerem, który ma ogromne doświadczenie. Dotychczasowy okres przygotowawczy skupiał się na zbudowaniu solidnych fundamentów, na których chcemy oprzeć cały sezon, bo naszym celem są naprawdę udane rozgrywki.

Oczywiście trener był znakomitym piłkarzem, jednym z najlepszych w swoim pokoleniu. Widać to podczas każdego treningu. Kiedy zaczyna rozgrywać piłkę, robi to w sposób charakterystyczny tylko dla zawodników, którzy występowali na najwyższym poziomie. To przywilej móc z nim pracować, zwłaszcza jako pomocnik.

Osobiście czuję się bardzo dobrze. Wykonałem dużo pracy wspólnie ze sztabem, aby być gotowym i mocno wejść w okres przygotowawczy. Teraz przed nami mecze i nie możemy się doczekać gry przed naszymi kibicami.

sebek9403

Sebastian Romanowski

Kibic Chelsea od 2007 – czyli od czasów, gdy Drogba strzelał, a ja jeszcze miałem wolne weekendy. Po godzinach pasjonat siatkówki i motoryzacji.

Ojciec dwójki dzieci, testujący granice snu, cierpliwości i wytrzymałości psychicznej – z sukcesami! Życie to nie FIFA, ale staram się grać w pierwszym składzie.


Źródło: Chelsea FC

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close