Konferencja prasowa Liama Roseniora po meczu z Pafos
Dodano: 22.01.2026 08:53 / Ostatnia aktualizacja: 22.01.2026 08:53Chelsea w środowy wieczór podjęła Cypryjskie Pafos na Stamford Bridge. Mecz zakończył się wynikiem 1:0 dla The Blues, a Liam Rosenior wypowiedział się o meczu, kontuzjach i następnym spotkaniu.
Ulga, że w końcu udało się przełamać niską obronę?
Tak, trzeba było cały czas dobijać się do drzwi. Oczywiście chcesz przełamać rywala wcześniej, żeby otworzyć mecz. Decyzja wobec gola Enzo była surowa. Myślę, że w Premier League to prawdopodobnie byłby gol. Ale czasem zawodnicy po prostu muszą iść dalej. Trzeba ciągle pukać do drzwi, ale jednocześnie pilnować tyłów. Były rzeczy, z których byłem zadowolony, i takie, które musimy poprawić. Ogólnie jednak mowa ciała zespołu była dobra i nie poddawali się. Blok za blokiem, interwencja za interwencją. Cieszyłem się, że to Moi zdobył bramkę i że osiągnęliśmy zasłużony wynik.
Caicedo strzela więcej w tym sezonie…
Tak, Moi to wybitny piłkarz. Światowej klasy pomocnik. Nie wiem, ile goli głową strzelił w całej karierze, ale przy stałych fragmentach zawsze jesteśmy groźni. To topowy zawodnik. Gdy grasz przeciwko niskiej obronie, zawodnicy z „pivota” mogą ustawiać się wyżej. Strzelił już w tym sezonie kilka goli zza pola karnego. Oby dalej dokładał bramki, które pomogą nam wygrywać mecze.
Chcieliście dziś strzelić jeszcze kilka goli?
Oczywiście, zawsze chcesz strzelać więcej i wygrywać wyżej. Realnie jednak jesteśmy teraz w czołowej ósemce. Jeśli wygramy, mamy świetną szansę na awans. W niedzielę czeka nas bardzo trudny mecz z Crystal Palace i na nim musimy się skupić. Potem ocenimy tamto spotkanie i to, jak podejdziemy do gry w środę.
Dlaczego Cole Palmer nie znalazł się w kadrze?
Profilaktyka. Poczuł coś naprawdę drobnego w meczu z Brentford. Właściwie dość wcześnie, więc wielkie uznanie dla niego, że dokończył spotkanie. Nie chcę jednak ryzykować żadnego zawodnika na tym etapie, szczególnie piłkarzy jakości Cole’a. Ma bardzo duże szanse być dostępny i zacząć w niedzielę. Będziemy go na to przygotowywać.
Czy to ma związek z pachwiną?
Nie, nie.
Zejście Jamesa w przerwie to kwestia minut?
Tak, minut. Gramy środa–sobota–środa–sobota i chcę mieć Reece’a jak najczęściej do dyspozycji, bo to wybitny piłkarz i lider w naszej grupie.
Czy Liam Delap ma problem z pewnością siebie?
Nie powiedziałbym. Liam to świetny zawodnik. Bardzo trudno napastnikowi znaleźć przestrzeń, gdy rywal broni się tak głęboko jak Pafos. Liam woli otwarte przestrzenie, żeby wykorzystać szybkość i tempo. Zrobił dziś wiele dobrych rzeczy z piłką i bez niej. Nie uważam, żeby brakowało mu pewności siebie.
Co trzeba zrobić, żeby zjednać sobie kibiców?
Muszę po prostu skupić się na pracy i wygrywać jak najwięcej meczów. Nie mam wpływu na to, jak ludzie mnie z góry oceniają czy jak oceniają sytuacje. Z mojego punktu widzenia bardzo ekscytuje mnie przyszłość klubu: skład, młodość zespołu i to, jak bardzo może się rozwinąć. Przy drobnych korektach i małych ulepszeniach ta drużyna może zajść daleko. Chciałbym, żeby kibice byli z nami i ze mną, ale muszę na to zapracować. To działa w dwie strony.
Czy Chelsea powinna obawiać się wyjazdu do Neapolu w przyszłym tygodniu?
Ten klub nigdy nie bał się żadnego meczu. Wiemy, że to będzie trudne spotkanie. Antonio Conte to znakomity trener. Nie obawiam się jednak tej perspektywy. Oni muszą wygrać, co trochę zmienia dynamikę meczu. Teraz jednak skupiam się na Crystal Palace. Mówiłem zawodnikom, jak ważny jest następny mecz. Do Neapolu wrócimy, gdy przyjdzie czas.
Duże pytanie, które interesuje wszystkich: co znaczy naklejka na głowie Billy’ego McCullocha „always connected”?
To dla mnie wewnętrzny żart z zawodnikami. Billy to instytucja w tym klubie. Piłkarze go uwielbiają, to ogromna osobowość. Rozumie tradycję tego klubu. Chcę, żeby zawodnicy cieszyli się chwilą i trochę bardziej się wyluzowali. Wymagam od nich, gdy trzeba, bez wątpienia, ale miło było zobaczyć kilka uśmiechów. To też jest potrzebne. Chcę, żeby grupa była blisko siebie i czerpała radość ze wspólnej pracy. Billy potrafi ich rozśmieszyć i sprawić, że lubią to, co robią.
Filip Jorgensen kontuzjowany?
Tak, niestety coś mu się przytrafiło. To dla niego druzgocące, bo naprawdę zrobił na mnie świetne wrażenie. Nie tylko w meczu z Charlton, ale też na treningach. Rob Sanchez wszedł i wykonał fantastyczne wybicie przy jednym z nielicznych dośrodkowań w nasze pole karne. Oby Filip jak najszybciej wrócił do zdrowia.
Masz jakieś pojęcie, co to jest albo jak poważne?
Nie.
- Źródło: football.london
Najnowsze artykuły
Konferencja prasowa Liama Roseniora po meczu z Pafos
22.01.2026 08:53
Acheampong: Myślę, że mogą poprawić się pod kątem dośrodkowań i uderzeń
21.01.2026 19:58
Składy: Chelsea FC vs. Pafos FC
21.01.2026 19:48
Liga Mistrzów. Chelsea - Pafos gdzie oglądać mecz? Transmisja i stream na żywo (21.01.2026)
21.01.2026 07:47
Konferencja prasowa Liama Roseniora przed meczem z Pafos
20.01.2026 22:58
Chelsea - Pafos typy. Bukmacher daje 400 PLN za zwycięstwo Chelsea!
20.01.2026 19:41
Analiza: Chelsea odniosła zwycięstwo, którego tak bardzo potrzebowała
20.01.2026 19:25
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.