
The Guardian: Chelsea sprzedała sama sobie drużynę kobiecą?
Dodano: 03.04.2025 13:28 / Ostatnia aktualizacja: 03.04.2025 13:28Chelsea zdołała wypełnić postanowienia związane z zasadami profitu i zrównoważonego rozwoju (PSR) poprzez zarówno sprzedaż graczy, ale i sprzedaż kobiecej drużyny do spółki powiązanej z macierzystą firmą.
Chelsea ogłosiła, że w porównaniu do wcześniejszych strat w wysokości 90 milionów funtów, zanotowali zysk na 128 milionów funtów za rok obrotowy zakończony 30 czerwca 2024 roku.
Dane zostały dostarczone do Companies House (rejestr spółek w Wielkiej Brytanii) i stanowi to ogromny zwrot do przodu w kwestii zarządzania Chelsea przez Clearlake Capital i Todda Boehly'ego.
Mimo, że przychody męskiego zespołu spadły do 468,5 miliona funtów, przedstawiciele klubu wciąż uważają, że „sporo zyskano na sprzedaży zawodników i repozycjonowaniu Chelsea Football Club Women Ltd.". Podsumowując- z samej rejestracji zawodników Chelsea zarobiła 152,5 miliona funtów, a sprzedaży spółek zależnych 198,7 miliona funtów, co ostatecznie przełożyło się na zysk w wysokości 129,6 miliona funtów po opodatkowaniu.
Już po przejęciu w tamtym roku sekcji kobiecej przez BlueCo 22, przewidywano że może mieć to pozytywny wpływ na dostosowanie się do zasad PSR. Transakcja ta została poddana kontroli przez władze Premier League, które oceniła jej uczciwość. Wcześniej przypomnijmy, że liga uznała Chelsea sprzedaż dwóch hoteli firmie Blue 22 za 76,5 miliona funtów.
Chelsea w sprawozdaniu uznała, że dzięki temu „CFCW zyskuje dedykowane zasoby, którą będą skupione wyłącznie na rozwoju sekcji kobiecej." Aktualnie te słowa się potwierdzają, gdyż drużyna staje przed szansą zdobycia szóstego tytułu mistrzowskiego z rzędu.
Jeśli chodzi o sekcję męską to ta póki co ma niemałe kłopoty, by wrócić do poprzedniej dyspozycji. To już trzeci sezon posuchy na SW6 przed Ligi Mistrzów, mimo wydania ponad miliarda funtów na transfery. W dopięciu budżetu pomogła sprzedaż wychowanków, które w świetle przepisów są uznawane za czysty zysk dla klubu.
Poza tym wzrosły także przychody z dnia meczowego do 80,1 miliona funtów, mimo że Chelsea dalej chce wybudować nowy obiekt na Earl's Court. Zdaniem Todda Boehly'ego to właśnie ta kwestia może prawdopodobnie zakończyć kwestię jego burzliwej współpracy z Clearlake Capital.
- Źródło: The Guardian
Najnowsze atykuły

Skrót: Chelsea FC 1:0 Tottenham Hotspur FC
04.04.2025 04:18
Składy: Chelsea FC vs. Tottenham Hotspur FC
03.04.2025 19:46
The Guardian: Chelsea sprzedała sama sobie drużynę kobiecą?
03.04.2025 13:28
James: Musimy potraktować derby jak każde inne spotkanie
03.04.2025 10:11
Transmisja Chelsea - Tottenham. Gdzie oglądać? (03.04.2025)
02.04.2025 07:39
Maresca: Musimy zakwalifikować się do Ligi Mistrzów
02.04.2025 10:43
Co czeka Chelsea w kwietniu i maju? Sezon 2024/25 wkracza w decydującą fazę
31.03.2025 12:16
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
Czyli wychodzi że jesteśmy na plusie w roku 2024 tak ? Nie wiem czy dobrze to zrozumiałem .
Teraz pytanie jest jak to wychodzi na przestrzeni tych 3 lat i jakie to daje możliwości na lato .
Mamy jeszcze sporo ludzi do sprzedania lecz najgorsze w tym jest to że są to zawodnicy z bardzo wysoką tygodniówką jak Sterlin , Kepa , Ben i jeszcze kilku innych
Chodź jeśli trener by zmienił podejście lub zmieni się trener po sezonie to Ben zostanie