Fot. Chelsea FC

Konferencja prasowa Xabiego Alonso przed meczem z Fulham

Autor: Kacper Strojwąs Dodano: 21.08.2026 11:03 / Ostatnia aktualizacja: 21.08.2026 11:03

Już w poniedziałek, 24 sierpnia o godzinie 21:00 czasu polskiego Chelsea rozpocznie sezon 2026/27 Premier League. Na Craven Cottage The Blues zmierzą się z Fulham w derbach zachodniego Londynu, a będzie to jednocześnie oficjalny debiut Xabiego Alonso w roli szkoleniowca londyńskiego klubu. Podczas przedmeczowej konferencji prasowej Hiszpan odpowiadał na pytania dotyczące przygotowań do sezonu, sytuacji kadrowej oraz letnich transferów.

Czy zespół jest gotowy na start sezonu?

– Czujemy się gotowi. Przez ostatnie sześć tygodni bardzo intensywnie pracowaliśmy podczas okresu przygotowawczego. Niektórzy zawodnicy byli z nami od pierwszego dnia, inni dołączali później, ale najważniejsze jest to, że w całym zespole czuć ogromną chęć rozpoczęcia sezonu. Widać to każdego dnia na treningach. Nie możemy się już doczekać pierwszego meczu Premier League.

João Pedro ma wkrótce podpisać nowy kontrakt, a dodatkowo otrzymał koszulkę z numerem dziewięć. Jak ważnym zawodnikiem jest dla ciebie?

– Bardzo często rozmawiam z João, ponieważ jest nie tylko świetnym piłkarzem, ale również wyjątkową osobowością. Każdego dnia widać jego rozwój, zarówno pod względem sportowym, jak i przywódczym. Jest niezwykle skoncentrowany i zdeterminowany, by rozegrać znakomity sezon. Oczywiście chce strzelać gole, ale równie mocno zależy mu na pomaganiu drużynie. Jestem pod ogromnym wrażeniem jego charakteru i teraz naszym zadaniem jest pomóc mu w realizacji jego celów.

Chelsea dokonała tego lata wielu transferów. Czy jesteś zadowolony z obecnej kadry, czy spodziewasz się jeszcze kolejnych wzmocnień?

– Jestem naprawdę zadowolony. Uważam, że podjęliśmy wiele właściwych decyzji. Mamy bardzo dobrze zbalansowaną kadrę pod względem jakości, charakteru, doświadczenia i etapu kariery poszczególnych zawodników. Drużyna rozwija się we właściwym kierunku i jesteśmy obecnie w dobrej sytuacji.

Czy Enzo Fernández pozostanie zawodnikiem Chelsea po zamknięciu okna transferowego?

– Enzo jest piłkarzem Chelsea. To zawodnik najwyższej klasy. Od momentu dołączenia do zespołu około dziesięciu dni temu bardzo dobrze pracuje na treningach i świetnie wkomponował się w grupę. Jesteśmy z niego zadowoleni i przygotowuje się do poniedziałkowego spotkania.

Czy powiedział ci, że chce zostać w Chelsea?

– Widzę zawodnika, który codziennie ciężko pracuje i prezentuje bardzo dobre nastawienie. Tego właśnie oczekujemy. Wszyscy koncentrują się obecnie na jak najlepszym przygotowaniu do startu Premier League.

W kadrze znajduje się obecnie około 40 zawodników pierwszego zespołu. Jak wygląda zarządzanie tak liczną grupą i podział na poszczególne grupy treningowe?

– Na ten moment dobrze radzimy sobie z organizacją pracy. W razie potrzeby korzystamy z różnych grup treningowych, ale nie jest to dla nas żaden problem. Wszystko przebiega zgodnie z planem.

Danny Welbeck trenował dziś indywidualnie. Jak wygląda jego sytuacja? Czy może zagrać przeciwko Fulham?

– Jest taka możliwość. Potrzebował kilku spokojniejszych dni ze względu na drobny problem zdrowotny, ale spodziewamy się jego powrotu do normalnych treningów w sobotę. Musimy monitorować sytuację na bieżąco, jednak obecnie taki jest plan.

Jak dużym wyzwaniem jest dla ciebie rozpoczęcie pracy w Chelsea i czym różni się ono od wcześniejszych etapów twojej kariery trenerskiej? Jakie cele stawiasz przed zespołem?

– To wyzwanie dla nas wszystkich. Razem rozpoczynamy nowy rozdział i nowy sezon. Najważniejsze są jednak wspólne cele, które sobie wyznaczyliśmy. Mamy ambicję, by rozegrać bardzo dobry rok, ale nie wybiegamy myślami zbyt daleko w przyszłość. Skupiamy się na tym, na co mamy wpływ, czyli na przygotowaniach, codziennej pracy i odpowiednim wejściu w sezon. Na ten moment liczy się wyłącznie mecz z Fulham. Premier League to niezwykle wymagające rozgrywki i każde spotkanie będzie stanowiło wyzwanie. Jestem jednak przekonany, że zespół będzie rozwijał się z meczu na mecz. Drużyna, którą zobaczymy na początku sezonu, będzie jeszcze lepsza za kilka miesięcy, ponieważ każdy proces wymaga czasu. Czujemy jednak, że możemy dobrze rozpocząć rozgrywki, a to będzie bardzo ważne.

Czy zawodnicy, którzy grali latem w Klubowych Mistrzostwach Świata, jak choćby Morgan Rogers, potrzebują jeszcze czasu, aby dojść do optymalnej dyspozycji? Czy są gotowi do gry od pierwszej minuty?

– Będziemy to jeszcze oceniać i analizować indywidualnie. To prawda, że po udziale w Klubowych Mistrzostwach Świata dołączyli do zespołu nieco później niż pozostali zawodnicy, dlatego niektórzy mogą potrzebować jeszcze trochę czasu. Są jednak dostępni do gry i mogą być brani pod uwagę przy ustalaniu składu.

Czy miejsce w czołowej czwórce Premier League jest dla Chelsea obowiązkiem w tym sezonie?

– Naszą ambicją jest zajęcie jak najwyższej pozycji. Zobaczymy, gdzie będziemy w maju, ale do tego momentu jeszcze bardzo daleka droga. Aby znaleźć się wysoko w tabeli, trzeba regularnie zdobywać punkty i wygrywać od samego początku sezonu. Na tym właśnie się koncentrujemy. Mamy ogromną chęć osiągania sukcesów. Chcemy stworzyć w zespole dobrą energię, odpowiednią atmosferę i silnego ducha drużyny. To podstawa, bo właśnie takie rzeczy pomagają być bardziej konkurencyjnym i wygrywać więcej meczów.

Jak wyglądają twoje relacje z Álvaro Arbeloą? Jakie to będzie uczucie zmierzyć się z nim jako trener?

– Oczywiście mamy dobre relacje, ale kiedy rozpoczyna się mecz, nie ma miejsca na przyjaźnie ani wspomnienia z przeszłości. Przez 90 minut każdy walczy wyłącznie o swój klub. Po ostatnim gwizdku to już zupełnie inna historia.

Chelsea nie będzie w tym sezonie grała w europejskich pucharach. Czy daje to przewagę nad rywalami, którzy będą łączyć ligę z występami na arenie międzynarodowej?

– Na pewno będziemy mieli więcej czasu na przygotowanie się do każdego spotkania i to jest fakt. Teraz musimy jednak udowodnić, że potrafimy właściwie wykorzystać ten czas. Kluczowe będzie odpowiednie zarządzanie kadrą i utrzymywanie zawodników w dobrej formie. Oczywiście każdy chciałby rywalizować w europejskich rozgrywkach, ale obecnie sytuacja wygląda inaczej. Musimy skupić się na tym, by jak najlepiej wykorzystać warunki, jakie mamy.

Gdzie planujesz wykorzystywać Reece’a Jamesa?

– Reece jest bardzo wszechstronnym zawodnikiem, ale najważniejsze jest to, by czuł się ważną częścią zespołu. Nie tylko ze względu na rolę kapitana, ale również z powodu jakości, jaką wnosi do gry. Niezależnie od tego, czy występuje jako prawy obrońca, czy w środku pola, zawsze podnosi poziom drużyny. Wynika to z jego umiejętności, inteligencji boiskowej, doświadczenia i spokoju przy piłce. Dobrze mieć w składzie piłkarzy, którzy potrafią występować na różnych pozycjach. Dotyczy to nie tylko Reece’a, ale również kilku innych zawodników. Widzę, że jest w bardzo dobrym miejscu pod względem mentalnym. Chelsea znaczy dla niego bardzo wiele i wszyscy chcemy rozpocząć ten sezon z odpowiednim impetem. Dlatego poniedziałkowy mecz jest tak ważny.

Wielu zawodników podkreśla twoje zaangażowanie podczas treningów. Twierdzą nawet, że mógłbyś znaleźć się w wyjściowym składzie Chelsea. Jak ważne jest dla ciebie aktywne uczestnictwo w zajęciach?

– Nie ma żadnych szans na to, żebym znalazł się w wyjściowej jedenastce! Po prostu taki jestem. Lubię być blisko zawodników i aktywnie uczestniczyć w treningach. Uważam, że trener powinien być autentyczny. Budowanie bliskich relacji z piłkarzami i możliwość bezpośredniego wpływu na ich rozwój są dla mnie bardzo ważne. Moim zadaniem jest pomagać zawodnikom, przekazywać im wiedzę i przygotowywać ich do konkretnych sytuacji boiskowych. Ostatecznie to oni podejmują decyzje podczas meczu i biorą odpowiedzialność za wydarzenia na boisku. My możemy jednak odpowiednio przygotować ich do tych wyzwań, a właśnie na tym skupia się moja praca.

Czy wyznaczyłeś już wykonawców rzutów karnych? Czy pozostaną nimi ci sami zawodnicy co w poprzednim sezonie?

– Nie wiem, jak wyglądało to w poprzednim sezonie, ale tak, mamy już podjęte decyzje w tej sprawie.

Możesz zdradzić nazwiska?

– Nie, przepraszam. Mam nadzieję, że dostaniemy rzut karny i wtedy wszyscy zobaczą odpowiedź w poniedziałek.

Jak wyglądają przygotowania do derbowego meczu, który będzie jednocześnie twoim pierwszym oficjalnym spotkaniem w roli trenera Chelsea?

– Piłka nożna opiera się na mentalności, rywalizacji i umiejętności reagowania na różne momenty podczas meczu. Każde spotkanie ma swoje lepsze i trudniejsze fragmenty, a kluczowe jest odpowiednie zarządzanie emocjami i przebiegiem gry. Od poniedziałku zaczynamy nowy rozdział. Każdy mecz będzie wymagający, a derby z Fulham zapowiadają się jako bardzo interesująca i wymagająca rywalizacja. Jesteśmy gotowi na tę walkę.

Marco Palestra wydaje się dość nietypowym zawodnikiem, szczególnie ze względu na swobodę gry obiema nogami. W trakcie okresu przygotowawczego występował po obu stronach boiska, choć częściej na lewej flance. Czy właśnie tam widzisz go na początku sezonu?

– Powiedziałbym, że może wydawać się to nietypowe w Anglii, ale we Włoszech jest znacznie bardziej powszechne. Marco wychował się piłkarsko właśnie tam i od najmłodszych lat był uczony gry na obu stronach boiska. Nie ma większego znaczenia, czy jesteś prawo-, czy lewonożny, liczy się wszechstronność. Dzięki temu daje nam wiele możliwości. Wniósł do zespołu dużo energii i bardzo szybko zaaklimatyzował się w szatni. To świetny chłopak, który od pierwszych dni dobrze odnalazł się w grupie. Oprócz swoich umiejętności piłkarskich wniósł również świeżość i nową energię, co jest bardzo wartościowe dla całego klubu. To zawodnik nieco inny niż większość piłkarzy, których można spotkać w Anglii, choć we włoskiej piłce taki profil jest zdecydowanie bardziej powszechny.

Jak oceniasz okres przygotowawczy Levi’a Colwilla po tym, jak przez znaczną część poprzedniego sezonu zmagał się z problemami zdrowotnymi? Czy dłuższa przerwa mogła mu w pewnym stopniu pomóc?

– Tak, myślę, że można tak powiedzieć. Pełny okres przygotowawczy był dla niego bardzo ważny i pozwolił mu stopniowo wracać na właściwy poziom. Najważniejsze było to, aby nie przyspieszać niczego na siłę po problemach, z którymi mierzył się w poprzednim sezonie. Warto też pamiętać, że końcówkę ubiegłych rozgrywek rozegrał na bardzo dobrym poziomie. Teraz, po przepracowanym okresie przygotowawczym, liczymy na to, że będzie czuł się pewnie, będzie odpowiednio przygotowany fizycznie i osiągnie swoją najlepszą dyspozycję. Jeżeli Levi jest zdrowy i w pełni gotowy do gry, to moim zdaniem należy do grona najlepszych środkowych obrońców na świecie. Ma ogromny spokój przy piłce, silną osobowość na boisku i potrafi dominować rywali. To bardzo kompletny zawodnik i jestem przekonany, że będzie jednym z kluczowych piłkarzy naszego zespołu w tym sezonie.

kacper01

Kacper Strojwąs

Student Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej z pasją do sportu, a przede wszystkim piłki nożnej, którą interesuje się od najmłodszych lat. Od 2012 roku kibic Chelsea, co z czasem przerodziło się w fascynację całą angielską Premier League. Regularnie śledzi również zmagania w innych dyscyplinach, takich jak siatkówka, sporty zimowe, czy sporty motorowe. Wolne chwile ponadto chętnie spędza na oglądaniu filmów i seriali.

 


Źródło: football.london

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

pawelwa
komentarzy: 157
21.08.2026 12:24

Jestem bardzo ciekaw jak się zaprezetuje nasza Chelsea w pierwszym meczu sezonu czy będzie nasza dominacja czy wyrównany mecz.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close