Konferencja prasowa Liama Roseniora przed meczem z Paris Saint-Germain
Dodano: 16.03.2026 18:16 / Ostatnia aktualizacja: 16.03.2026 18:16Liam Rosenior spotkał się z mediami przed nadchodzącym rewanżem z PSG, w ramach rozgrywek Ligi Mistrzów.
Mecz o być, albo nie być w klubowym czempionacie najwyższej klasy piłkarskiej, który The Blues utrudnili sobie do granic możliwości. Z satysfakcjonującego remisu 2:2 ostatecznie mają przed sobą piekielnie trudne zadanie odrobienie 2:5. Realizację tego utrudnia fakt, że Chelsea nigdy nie odrobiła takiej przewagi w Lidze Mistrzów, a stan kadry także nie wydaje się poprawiać sytuacji... Ale kto zabroni nam marzyć? Poniżej znajdziecie pełen transkrypt z konferencji prasowej.
Jak wygląda stan kadry?
— Jeśli chodzi o Reece’a, pod koniec meczu z Newcastle poczuł coś w mięśniu dwugłowym uda. To dla nas naprawdę frustrujące i rozczarowujące. Nie znamy jeszcze pełnego zakresu tej kontuzji, ale wyklucza go to z jutrzejszego meczu.
Czy ta kontuzja Reece’a może być dość poważna? Mówimy o tygodniach przerwy?
— To możliwe. Przy urazie mięśnia dwugłowego uda nigdy nie jest dobrze. W przypadku Reece’a mamy nadzieję, że wykonamy badanie i poznamy pełny zakres urazu, wtedy będziemy wiedzieli więcej. Wszyscy wiemy, jak ważnym jest zawodnikiem i liderem w drużynie. Jest naszym kapitanem. Jeśli chodzi o Malo Gusto, dziś jest chory, więc zobaczymy jutro, jak będzie wyglądała sytuacja. Jeśli chodzi o kolejną sprawę — Estevao wrócił do treningów. Będzie częścią grupy. Ocenimy, czy w pewnym momencie jutro będzie mógł wziąć udział w meczu. A Filip Jorgensen poczuł coś w pachwinie po meczu z PSG. Również w jego przypadku wykonamy badanie, aby sprawdzić pełny zakres kontuzji.
Pedro Neto uniknął zawieszenia…
— Tak, fantastyczna wiadomość. To znakomity zawodnik. Przeprosił za incydent w Paryżu. Nie było w tym żadnych złych intencji. Chciał po prostu kontynuować grę i uważam, że UEFA podjęła właściwą decyzję.
Czy zrobicie ponownie „huddle” (wspólne zebranie zawodników)?
— Szczerze mówiąc, myślę, że cała sprawa została trochę wyolbrzymiona. To bardzo mała rzecz wśród wielu poważnych spraw, którymi musimy się zająć — na przykład ogromny mecz z PSG jutro. Jeśli chodzi o huddle, zawodnicy zawsze chcieli w ten sposób pokazać jedność i wspólnotę. Myślę, że nadal będą to robić. Nie chcemy jednak prowokować ani ściągać na siebie niepotrzebnego zamieszania. Jutro zdecydujemy, gdzie na boisku to zrobimy.
Czy całe to zamieszanie było rozpraszające?
— Myślę, że to raczej rozproszenie dla mediów. Dla nas huddle był czymś, co zawodnicy chcieli zrobić, aby pokazać jedność. To dobra grupa ludzi. Nigdy nie chcieliśmy nikogo prowokować ani tworzyć zamieszania. Czas rozmów o tym się skończył. Jutro mamy ogromny mecz z PSG. Mamy szansę zrobić coś naprawdę wyjątkowego. Wiemy, że musimy być perfekcyjni i na tym wolę się skupić.
Czy PSG ma przewagę, bo miało wolny weekend?
— Oczywiście, że mają więcej odpoczynku. To naturalne. Nie mogę wypowiadać się o terminarzach innych lig ani o tym, co robią. Mogę natomiast zadbać o to, żeby mój zespół był gotowy dać z siebie absolutnie wszystko w tym meczu — pod względem intensywności i jakości. Mamy nadzieję odwrócić trudny wynik, choć nie jest to niemożliwe.
Co możecie zrobić inaczej tym razem, żeby odrobić straty?
— Jeśli spojrzeć na tamten mecz osobno i na wynik, zostaliśmy ukarani przez bardzo dobrych zawodników za nasze błędy. Myślę, że to pewien powtarzający się motyw. Gramy bardzo dobrze przez większość czasu, ale przegrywamy przez momenty utraty koncentracji. Jeśli jutro mamy awansować, musimy być perfekcyjni — nie popełniać błędów i dobrze grać w posiadaniu piłki. Trzeba pamiętać, że PSG jest mistrzem Europy nie bez powodu, ale pokazaliśmy też, że w pojedynczych meczach potrafimy z nimi rywalizować i ich pokonać.
Chelsea dostała dziś karę finansową za złamanie przepisów. Czy to nie będzie negatywne rozproszenie dla was lub dla klubu?
— Nie, nie jest to negatywne rozproszenie. W pewnym sensie to zamknięcie tej sprawy. Możemy iść dalej i planować, jak w długiej perspektywie uczynić ten klub jak najsilniejszym. Taki jest cel właścicieli, mój i wszystkich związanych z klubem.
Czy bardziej przyglądaliście się sprawie wycieku składu sprzed tygodnia?
— Szczerze mówiąc, nawet o tym nie myślałem. To nie pierwszy raz, kiedy coś takiego się wydarzyło, i nie ostatni — nie mówię tylko o sobie, ale o każdym klubie czy zespole. Skupiam się na wygraniu meczu. Skupiałem się na meczu z Newcastle. Takie rzeczy się zdarzają. To rozczarowujące, ale jestem pewien, że to się nie powtórzy.
W zeszłym miesiącu jeden z dyrektorów klubu spotkał się z grupą kibiców i powiedział, że oczywiste jest, iż budujecie jeden z najlepszych zespołów na świecie. Czy zgodziłbyś się z tym? Czy wierzysz, że Chelsea stanie się jedną z najlepszych drużyn świata?
— Tak, wierzę w to. To trudne, bo oczywiście chcemy odnosić sukcesy tu i teraz. Ja też chcę wygrywać natychmiast, jak wszyscy. Jednocześnie trzeba planować przyszłość. Istnieje wizja, aby ten klub odnosił sukcesy w długim okresie — przez wiele lat, a nie tylko przez jeden sezon. Jeśli chcesz coś zbudować, musisz najpierw zadbać o solidne fundamenty, a wtedy przyjdą wyniki. Znam te plany i bardzo mnie one ekscytują. Cieszę się, że mogę być ich częścią. Bardzo cieszy mnie również to, że do klubu dołączają zawodnicy tacy jak Joao Pedro w tak młodym wieku. Liczę na długi okres pracy z nimi i na osiągnięcie sukcesów, na jakie ten klub zasługuje.
Powiedziałeś w sobotę, że porozmawiasz z PGMOL. Czy odbyła się już ta rozmowa?
— Nie, jeszcze nie. Mam zaplanowane spotkanie z nimi w tym tygodniu, osobiście, i myślę, że to będzie lepsze rozwiązanie. To, co powiedziałem po meczu, nie dotyczyło huddle. Chodziło o moje spojrzenie na pewne decyzje podjęte w trakcie meczu. Dobrze będzie się spotkać i porozmawiać o tym szczegółowo.
Mówiłeś też w sobotę o nowym sposobie pressingu i o tym, że PSG was za to ukarało…
— Nie, powiedziałem, że to nowy sposób pressingu dla moich zawodników.
Czy uważasz, że może poszliście z tym za szybko, biorąc pod uwagę, że byłeś w klubie dopiero miesiąc?
— Nie. Jeśli spojrzeć na mecz z PSG, stracone gole nie miały nic wspólnego z naszym pressingiem. Szczególnie dla mnie najważniejszy był trzeci gol. Od tego wszystko się zaczęło. Myślę, że pressing, który stosowaliśmy przeciwko PSG i w innych meczach, dał podstawę do naszych występów. Im dłużej nad tym pracujesz, tym lepszy się stajesz. Wcześniej było już powiedziane, że rozegraliśmy 17 meczów w 10 tygodni. To bardzo dużo spotkań przy niewielkiej ilości czasu na treningi. Uważam, że zawodnicy dali z siebie wszystko, aby realizować to, co chcę wprowadzić do zespołu. Jeśli będziemy kontynuować w tym kierunku, który widzę, będziemy się poprawiać.
Czy Reece obawia się, że to może być poważniejsza kontuzja?
— Myślę, że każdy zawodnik, w każdej sytuacji, gdy coś poczuje, zaczyna się martwić. Jak już mówiłem, kiedy poznamy pełną diagnozę, będziemy mogli powiedzieć więcej.
Czy wiesz, kiedy to się stało?
— Pod koniec meczu.
- Źródło: football.london
Analiza: Niezliczone problemy Chelsea
15.03.2026 19:47
Chalobah: Musimy się podnieść, ponieważ czekają nas kolejne wielkie wyzwania
15.03.2026 08:12
Skrót: Chelsea FC 0:1 Newcastle United FC
14.03.2026 20:55
Składy: Chelsea FC vs. Newcastle United FC
14.03.2026 17:16
BBC: Pedro Neto ukarany grzywną i zawieszeniem na jeden mecz
14.03.2026 09:13
Palmer: Czuję, że wyszedłem na prostą
14.03.2026 08:50
Premier League. Gdzie oglądać mecz Chelsea - Newcastle? Transmisja TV i online (14.03.2026)
14.03.2026 07:24
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
no reece zajechany, ostatnio oprócz wrexham grał wszystko od dechy do dechy. nawet już nic nie będę pisać jak jego minutami zarządzano wcześniej bo znowu będę jechany za wychwalanie i robienie boga z pewnego łysego xD
Skoro RJ wypada to chyba można uznać sezon za zakończony...