Fot. własne

OCENY ZA MECZ: Fulham 2:1 Chelsea

Autor: Mateusz Kluba Dodano: 08.01.2026 18:35 / Ostatnia aktualizacja: 08.01.2026 18:35

Derbowe starcie z Fulham w ramach 21. kolejki Premier League było drugim i za razem ostatnim Caluma McFarlane’a w roli szkoleniowca Chelsea. Od następnego meczu drużynę poprowadzi Liam Rosenior. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:1 dla gospodarzy. Zapraszamy do zapoznania się z ocenami The Blues za ten pojedynek.

Robert Sánchez – 5

Ponownie trzeba wręcz oddać Hiszpanowi, jak często musi ratować The Blues. Jeszcze na początku sezonu nikt by go o to nie podejrzewał, ale w spotkaniu z Fulham szczelnie bronił dostępu do bramki. Żadna ze straconych bramek nie była jego winą, a nierzadko to właśnie bramkarz rozpoczyna szybkie ataki, z których Chelsea jest znana. Do tego dochodzi znaczna poprawa w rozegraniu nogami oraz ekwilibrystyczne parady w nietypowych sytuacjach. Wypada dodać, że bardzo niewiele zabrakło, by wybronił główkę Jiméneza przy strzale na 1:0.

Malo Gusto – 4

Tak jak wszyscy koledzy, Francuz miał utrudnione zadanie po czerwonej kartce Cucurelli. Nie najlepiej radził sobie w obronie, a przy wyjściach z atakami nie mógł zgrać się z Palmerem. Niestety boisku opuszczał utykając. Trzymamy kciuki by był w pełni zdrowy, gdyż Chelsea nieprzerwanie czeka maraton meczów.

Trevoh Chalobah – 4

U wychowanka nadal brak poprawy. To on zgubił krycie przy bramce Jiméneza. Wielu z nas mogło przeczuwać jak zakończył się to dośrodkowanie i strzał, gdy obserwowało zwinny ruch napastnika. Trevoh nie nadążył i choć widać w nim ogromne chęci, nie może sobie poradzić. Przydałby mu się mały urlop, zwykły reset, by oczyścić głowę. Nie ma na to jednak czasu, ponieważ trzeba od nowa pracować na swoją pozycję, gdy pracę zacznie Liam Rosenior.

Tosin Adarabioyo – 4

W dalszym ciągu niepewny, elektryczny. Anglik jest bardzo przydatny w szatni, gdzie według wielu źródeł stanął na wysokości zadania w trudnym momencie. Stanął na czele zespołu wraz z najważniejszymi piłkarzami, by utrzymać ducha drużyny. Na boisku jednak popełnia mniejsze lub większe błędy i na pewno nie jest faworytem do pierwszej jedenastki. Więcej minut może mu dać potencjalna zmiana formacji na trzyosobowy blok obronny.

Marc Cucurella – 2

Co tu dużo mówić. Chelsea po ważnym remisie na Etihad miała wszystko, by wreszcie zgarnąć trzy punkty. Hiszpan zagapił się jednak po rzucie rożnym i dał się ograć podczas walki o pozycję. Zupełnie niepotrzebnie doszło do protestów, które zakończyły się wieloma żółtymi kartkami, a czerwień dla Marka była oczywista. Była to piąta czerwona kartka piłkarza Chelsea w tym sezonie Premier League.

Moisés Caicedo – 5

Trudno oceniać skuteczność w defensywie pod kątem przechwytów i odbiorów, gdy gra się jednego mniej. Więcej biegasz, szybciej się męczysz przez co trudniej się skupić i łatwiej popełnić błąd. Tak właśnie wyglądała ponad godziny gry Ekwadorczyka. Jednocześnie mógł posmakować tego, co sam zafundował kolegom w meczu z Arsenalem. Pomocnik był także wielokrotnie faulowany i można było się obawiać o skutki tych starć. Ostatecznie poradził sobie nieźle.

Andrey Santos – brak oceny

Zmieniony w wyniku czerwonej kartki Marka Cucurelli. Andrey na pewno może mieć to za złe Hiszpanowi, ponieważ rzadko miał szansę się wykazać, a jego występ z Manchesterem City był naprawdę obiecujący. Brazylijczyk na pewno czeka na nowego szkoleniowca, z którym współpracował w Strasbourgu.

Cole Palmer – 4

Anglik dalej szuka formy. Czasem wygląda jakby zabłądził na boisku i nie wiedział co ma ze sobą zrobić. Nie jest tak pewny swoich wyborów, często gra zachowawczo. Mimo to miał moment, który mógł dać Chelsea bramkę, ale podobnie jak Palmerowi, pewności brakuje też Liamowi Delapowi. Napastnik nie wykorzystał świetnej okazji, a ta znacząco zmieniłaby ocenę pomocnika.

Enzo Fernández – 4

Argentyński mistrz świata miewał lepsze spotkania. Środkowych pomocników w tego typu meczach ocenić jest najtrudniej, ponieważ to w tej strefie najbardziej widoczny jest brak jednego zawodnika. Enzo jednak niczym nie błysnął, choć woli walki też nie należy mu odmówić.

Pedro Neto – 3

Cytując jeden z wpisów internetowych: „Pedro Neto ogląda się cudownie, jeśli się nie kibicuje Chelsea”. Jest w tym pewna prawda. Ostatnie kilka spotkań skrzydłowego to oczu kąpiel – brak zdecydowania, brak pewności, brak zagrań, które odmieniają losy drużyny. A przecież nie za bardzo jest kim go zastąpić, ponieważ Garnacho czy Gittens wcale nie prezentują się lepiej. Pozostaje mieć nadzieję w młodym Estêvão, który ostatnio nie dostaje tak dużo minut. Jeśli szukać na siłę pozytywów, to celnie zagrał w pole bramkowe rywala, z czego wyniknęło zamieszanie, a Delap zdobył gola.

Liam Delap – 5

Od kilku meczów Anglik wygląda już nieco lepiej, ale nie mieliśmy jednocześnie nic, czym można było się nadto zachwycać. W środę Liam wreszcie zdobył pierwszego gola w Premier League dla Chelsea, a drugiego w tym sezonie. Oby to był początek powrotu do formy. Przez całe spotkanie ciężko pracował, zgrywał piłki z rywalem na plecach, obracał się i przepychał. Typowy mecz dobrze zbudowanego napastnika w Anglii. Zepsuł też bardzo dobrą okazję, ale na szczęście odkupił winy później.

Rezerwowi:

Jorrel Hato – 5

Drugi mecz z rzędu, ponownie z ławki. Kolejny raz niezły występ, chociaż dalej uważam, że powinien trochę lepiej się ustawić przy drugiej bramce Fulham. Nie można jednak zrzucać na niego całkowitej winy za to trafienie. Zaczął grać w ważnym momencie, a czerwona kartka Cucurelli może być dla niego ogromną szansą, by na dłużej zagościć w podstawowym składzie.

Reece James – 4

Wszedł na boisko, zmieniając kapitana, czyli Enzo. Kto wie, czy swoim charakterem pobudził kolegów do walki o punkty, natomiast fakty są takie, że kilka minut po jego wejściu The Blues wyrównali. Niedługo cieszyliśmy się jednak z remisu, ponieważ brak zdecydowania przy odważnym wejściu Wilsona zaowocował utratą drugiego gola. Przy tej akcji więcej też mógł zrobić Hato.

João Pedro, Josh Acheampong – brak oceny

klubson

Mateusz Kluba

 

Kibic Chelsea od 2012 roku. Jako dziecko skakałem przed TV, gdy Fernando Torres wprowadzał The Blues do finału Ligi Mistrzów.


W ChelseaPoland.com od listopada 2021 r. a od września 2024 r. redaktor naczelny.


Poza piłką nożną - żużel oraz lekka atletyka, w której jestem sędzią.


Źródło: własne

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close