Starcie Lwa z Tygrysami na remis. Błędy w obronie przyczyną straty punktów. Chelsea FC 2:2 Hull City AFC
Dodano: 12.09.2026 17:56 / Ostatnia aktualizacja: 12.09.2026 18:15W meczu 4. kolejki Premier League Chelsea zremisowała z Hull City 2:2. The Blues szybko wyszli na prowadzenie, ale w dalszej części pierwszej połowy stracili dwa gole i na przerwę schodzili przegrywając 1:2. Po zmianie stron zdołali wyrównać, jednak nie byli w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.
Chelsea dobrze weszła w to spotkanie i szybko wypracowała sobie przewagę w posiadaniu piłki.
Na pierwszego gola nie trzeba było długo czekać. Już w siódmej minucie The Blues wyszli na prowadzenie po szybkim ataku. Cole Palmer zagrał z prawego skrzydła do ustawionego w środku João Pedro, ten odegrał na lewą stronę do Morgana Rogersa, a ten zwiódł rywala i pewnym uderzeniem lewą nogą skierował piłkę do bramki. Był to pierwszy ligowy gol Anglika na Stamford Bridge i jednocześnie pierwszy gol stracony przez Hull w tym sezonie.
W kolejnych minutach Chelsea nadal prowadziła grę i tworzyła kolejne okazje. Po szybkim ataku groźny strzał oddał Pedro Neto, jednak Konstandinos Dzolakis zdołał wybić piłkę na rzut rożny.
W 28. minucie Tygrysy nieoczekiwanie doprowadziły do wyrównania. Konstandinos Dzolakis wznowił grę długim wybiciem, a piłka została skierowana w lewy sektor boiska. Ryan Giles wygrał fizyczny pojedynek z Malo Gusto i dośrodkował, zaś Jorrel Hato źle określił lot piłki i minął się z nią. Futbolówka trafiła pod nogi Mohameda Belloumiego, który mocny uderzeniem pokonał Emiliano Martíneza.
Nieco zaskoczona tym golem Chelsea dała się zepchnąć do defensywy i pozwoliła rywalom rozwinąć skrzydła. Ci skorzystali z tego i odważnie ruszyli do ataku. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Semi Ajayi oddał strzał głową, który trafił w poprzeczkę, ale po chwili Olivier McBurnie wyłożył piłkę Mohamedowi Belloumiemu, który mocno uderzył, po czym piłka odbiła się od nogi Levi'a Colwilla i wpadła do bramki. W odstępie sześciu minut Niebiescy stracili dwa gole, a ich sytuacja z komfortowej zmieniła się w trudną.
Piłkarze Xabiego Alonso zabrali się za odrabianie strat i choć mieli przewagę w posiadaniu piłki i potrafili dochodzić do sytuacji strzeleckich, to nie były one groźne. The Blues popełniali też zbyt wiele technicznych błędów, przez co ich grze brakowało płynności.
Po przerwie Chelsea wyraźnie przeważała i zepchnęła Hull do głębokiej defensywy. W odstępie kilku minut dwa groźne uderzenia z rzutów wolnych oddał Reece James, pierwsze zostało obronione, zaś drugie trafiło w słupek. The Blues mieli problemy z tworzeniem dobrych okazji z gry.
W 66. minucie piłkarze Chelsea w końcu wyrównali. Cole Palmer zagrał z lewego skrzydła w pole karne do João Pedro, a ten potężnym uderzeniem lewą nogą pokonał bramkarza Hull.
Następnie Niebiescy zaczęli dążyć do odzyskania prowadzenia. Strzelenie trzeciego gola nie było jednak takie proste, gdyż Tygrysy grały głęboką defensywą i dobrze broniły dostępu do swojej bramki.
Po dynamicznej zespołowej akcji Malo Gusto wyszedł na czystą pozycję, jednak w ostatniej chwili został w sposób przepisowy powstrzymany przez obrońcę Hull w pojedynku bark w bark.
Końcówka spotkania dostarczyła wielu emocji, jednak nie przyniosła zmiany wyniku. Chelsea nieustannie atakowała, ale nie był to jej dzień. Najlepszą okazję na strzelenie gola na wagę zwycięstwa miał Morgan Rogers. Anglik otrzymał podanie będąc w polu karnym i miał sporo czasu na podjęcie decyzji, ale jego strzał został obroniony. Hull również nie pozostawało dłużne i wyprowadziło kilka groźnych kontrataków. Po jednym z nich świetną okazję miał rezerwowy Mohamed Ali-Cho, jednak jego strzał z bliskiej odległości z trudem obronił Emiliano Martínez.
Do końcowego gwiazdka sędziego wynik nie zmienił się i tym samym mecz zakończył się podziałem punktów. Hull City nadal nie zaznało porażki w tym sezonie, a Chelsea straciła punkty po indywidualnych błędach w obronie, choć jej gra ofensywna ponownie wyglądała dobrze.
Chelsea FC 2:2 Hull City AFC (1:2). Bramki: Morgan Rogers 7', João Pedro 66' – Mohamed Belloumi 28', 34'
Chelsea FC: Emiliano Martínez; Wesley Fofana (Maxence Lacroix 86'), Levi Colwill, Jorrel Hato (Pep Chavarría 46'); Pedro Neto (Estêvão 86'), Reece James (c), Roméo Lavia (Valentín Barco 69'), Malo Gusto (Danny Welbeck 78'); Cole Palmer, Morgan Rogers, João Pedro
Hull City AFC: Konstandinos Dzolakis; Lewie Coyle (c) (Brooke Norton-Cuffy 82'), Semi Ajayi, John Egan, Nobel Mendy (Lucas Herrington 59'), Ryan Giles; Mohamed Belloumi (Mohamed Ali-Cho 60'), Matt Crooks (Tim Iroegbunam 69'), Regan Slater, Elliot Stroud (Sorba Thomas 60'); Oliver McBurnie (Robinio Vaz 82')
- Źródło: własne
Składy: Chelsea FC vs. Hull City AFC
12.09.2026 14:45
Chelsea zaprezentowała trzeci komplet strojów /GALERIA/
12.09.2026 14:12
Chelsea - Hull City gdzie oglądać? Transmisja TV i online (12.09.2026)
12.09.2026 08:06
Gdzie oglądać 4. kolejkę Premier League 2026/27? Transmisje TV i online za darmo
12.09.2026 06:56
OFICJALNIE: Pedro Neto podpisał nowy kontrakt z Chelsea!
11.09.2026 15:04
João Pedro piłkarzem sierpnia w Premier League!
11.09.2026 14:07
The Guardian: Clearlake Capital chce wykupić udziały Todda Boehly'ego
11.09.2026 10:26
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
Jestem już zażenowany tą amatorską obroną, jakieś średniaki, anonimy ładują nam seryjnie gole. Miał być łatwy początek sezonu, a my w każdym meczu się pocimy jakbyśmy grali z elitą. Strach się bać co będzie np za 2 miesiące jak przyjdzie grać z czołówką. Jak nasz podstawowy napad straci formę, albo dopadną ich kontuzje to będzie powtórka z mareski i Roseniora.
Odniosę się jeszcze do komentarza, że nowy trener potrzebny no nie ! Ja mam już dosyć wszystkiego co się w tym klubie odpierdala. Nasz trener niej jest głupi jest mądry , tylko czy nie za głupi że się zgodził nas trenować, tylko tyle.
Zabawna ta Chelsea, przepierdolić 2 bramki w tak kuriozalny sposób, gra generalnie bardzo słaba, mogliśmy to przejebać 2 bramkami jak nic.
Pisałem 100 razy że musimy kupić jeszcze jednego obrońcę ale za tak słaba obarczam też winą trenera, nie było tu nigdy z tym tak źle.
Xabi niby też mówi że jest elastyczny, sorry ale nie jest, powiela schematy.
Ja z radości nie skakałem za nim jak wszyscy ale został menadżerem i teraz musi podwójnie się wykazać.
Ja niczego po tym zespole wielkiego nie spodziewam w tym sezonie ale kolejny rok bez LM? To jest już chyba dosyć, ja mam dosyć.
Pozytywów brak po tym meczu, jeszcze Martinez, osobiście nie uważam że zasługuje na 1 skład, jest elektryczny.
Mnie też Alonso nie przekonuje miał cały okres przygotowawczy na przygotowanie drużyny a tu efektów jego pracy jakoś nie widać jaki syf był taki jest
Nie wiem jak on w tym Leverkusen zdobył mistrza to musiał być wielki fart.
Oho panowie się już odpalają widzę. To co otwieramy już konkurs na nowego menago? Ej a może powinniśmy go nazwać? Np. "Zostań najgorszym menadżerem ever w 2 miesiące" Mój faworyt: Cesc Fabregas. Serio bierzcie leki, przegraliśmy w sezonie jeden mecz z pretendentem do tytułu a robicie z tego pogrzeb. Żałosne w uj.
A co dzisiejszy mecz to nie porażka takiego klubu jak Chelsea w który to wpompowane są setki mln funtów wg mnie to porażka z takim Hull ten remis a mogliśmy to przegrać
To co Alonso nie wiedział kogo ma w kadrze kogo ma zostawić kogo się pozbyć miał na to cały okres przygotowawczy też dlatego twierdzę że mnie nie przekonuje ten gościu
Zobaczymy czas pokaże przed nami kolejne mecze .
"Z takim Hull" takie Hull jest na razie rewelacją sezonu, nie przegrali meczu, są w tabeli można powiedzieć na 'liderze' bo Arsenal i City to inna półka w porównaniu do reszty ligi, do dzisiejszego meczu nie stracili gola i są w gazie, narzekać po remisie to może Liverpool bo stracił punkty z tragicznym Fulham. Rozliczać Xabiego to możecie jak będzie źle za pół roku, dajcie kluczowym zawodnikom wyzdrowieć a hiszpanowi ogarniać w spokoju, chłop dosłownie miesiąc z hakiem dopiero pracuje w tej grupie.
Tak swoją drogą dzisiaj nastąpiło starcie wagi ciężkiej byłych goleadorów Chelsea, czyli Delap vs Jackson. Lepszy okazał się ten pierwszy.
Potrzebujemy tego Palestrę na Prawej, Caicedo do środka z Barco, bo ani James ani Lavia nie podejmują ryzyka rozegrania a przedpole też zostawiają puste. W ustawieniu 4231 Estevao gra o niebo lepiej od Neto. Gusto od momentu transferu notuje straszny regres, a początek u nas miał szczerze fantastyczny. Brakuje powtarzalności pomijająct, że znowu nakręcamy spiralę w której żaden rywal nie ma do nas respektu po ze 100% pewnością mamy w meczu okres totalnej paniki. Mocno wierzyłem, że James będzie się nadawał na ŚP ale po zobaczeniu jaki on ma obecni styl biegu trzeba jasno stwierdzić, że jest "po chłopie". Granie za nazwisko tylko mu zaszkodzi ( i drużynie). Wiem Barco popełnia błędy ale mam dobre przeczucia co do rudego. Estevao w 5 minut robi więcej niż pan "nowy kontrakt" w 85+. Za dużo jest "przekładanek" i i pchania się w mur obrońców, Rogers marnuje piłkę meczową, Martinez ratuje nam punkt i zadek.
Tak James jest przereklamowany i mocno przepłacamy wg innych ,gościu nie ma siły biegać tak jak piszesz jest już po chłopie.
Z Gusto było o tyle ciekawie na początku, że miał trenera, który wiedział, kto na jakiej pozycji powinien grać. I jako PO Gusto wyglądał nieźle. Potem nastały czasy łysego pozera, który uważał go najlepszego piłkarza w drużynie. Alonso mam nadzieję, że tylko łata nim dziury pod nieobecność kontuzjowanych, bo inaczej stracę wszelką nadzieję.
Krater wulkaniczny w środku pola, przez brak Caicedo.
Obrona to same łaki bez wiedzy o tym jak bronić.
Gusto, Fofana. Oby to był ostatni sezon tych panów w tym klubie. Hato też nie pomaga, Kudłacz był jednak 2 lvle wyżej niż Holender.
Na szczęście inne drużyny też mają problemy. Poza Arsenalem i City reszta miejsc 3-5 powinna być blisko siebie.
Dociągnąć LM i w lato kolejny zaciąg transferowy.
Alex Scott + 2 obrońców na dzień dobry.
Fofana dzisiaj TOP3 w naszej drużynie obok Palmera i może JP.
Trzy wnioski po meczu, żaden nie jest nowy: 1. Obrona jest dziurawa jak ser szwarcarski albo gorzej, 2. pomoc absolutne gówno i zero kontroli nad meczem bez Caicedo, 3. Gusto jest żałosną parodią piłkarza. Trzeba czekać na powrót kontuzjowanych. Neto dostał kontrakt a po wejściu Estevao w kilka minut zrobił więcej zagrożenia niż on przez większość meczu. Ale to też nie jest jakaś nowość.
Gusto co on robi jeszcze w tej drużynie.I znow ta sama śpiewka Neto bezużyteczny a Estevao na 10 minut więcej zrobil.niz on przez 80 minut.Defensywa kazdy widział katastrofa wstyd I tyle.
z neto i estevao jest o tyle słabo ze oboje jak graja od 1 minuty to sa po prostu beznadziejni, a po wejsciu z ławki robia robote
Niestety tylko remis nie mamy pomocy nie mamy obrony bramkarz odnoszę wrażenie że nie wiele lepszy od Sancheza miejsce na koniec sezonu patrząc na grę 8-10 na nic lepszego nie liczę
Takie błędy w obronie i w pomocy to jest kryminał.
WSTYD i nic więcej. Każdy liczył że po porażce z Arsenalem nasi się odwdzięczą łatwą i przyjemną wygraną. A tu śmieszny remis zaledwie.
Gusto to chyba poza boiskiem musi być wylatany dobrze, skoro ciągle dla niego miejsce się znajduje. Pisałem, że w przypadku tego piłkarza najbezpieczniejszym rozwiązaniem będzie pozbycie się go w cholerę.
Dno. Obrona do wymiany. Alonso musi poszukać co najmniej 2 obrońców. Bo to co robią obecni to jest dramat.
z ta obrona daleko nie zajdziemy. gusto na boisku to automatyczny sabotaż i nie mam pojecia co on robi, ze kazdy trener mu ufa