Prosiliśmy się o kłopoty, ale wszystko skończyło się dobrze. Chelsea FC 4:3 Brighton & Hove Albion FC
Dodano: 30.08.2026 16:56 / Ostatnia aktualizacja: 30.08.2026 17:08W meczu drugiej kolejki Premier League Chelsea po emocjonującym spotkaniu pokonała na Stamford Bridge Brighton & Hove Albion 4:3. W pierwszej połowie The Blues wypracowali sobie trzybramkową przewagę. Jeszcze przed przerwą Mewy strzeliły gola, a w drugiej części spotkania zdobyły gola kontaktowego. The Blues odpowiedzieli na to czwartym golem, ale w ostatniej minucie doliczonego czasu gry Mewy strzeliły trzeciego gola. Na listę strzelców wpisali się Roméo Lavia, Pedro Neto, João Pedro i Cole Palmer.
Można powiedzieć, że w pierwszej połowie Brighton grało, a Chelsea strzelała. The Blues bardzo spokojnie weszli w to spotkanie i oddali inicjatywę gościom, jednak nie przeszkodziło im to, by już w czwartej minucie wyjść na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego João Pedro uderzył głową, a uderzenie starał się zatrzymać stojący na linii Mats Wieffer, jednak zrobił to na tyle nieudolnie, że nie dość, że przeszkodził swojemu bramkarzowi, to w dodatku jako pierwszy do odbitej od niego piłki dopadł Roméo Lavia, który skierował ją do bramki.
W kolejnych minutach Brighton atakowało, jednak Chelsea bardzo dobrze broniła i nie dopuszczała do niebezpiecznych sytuacji pod swoją bramką. Przed upływem kwadransa gry Niebiescy podwyższyli prowadzenie. Po wyrzucie z autu Morgan Rogers ograł obrońcę, po czym dograł do wbiegającego Pedro Neto, a ten płaskim uderzeniem pokonał bramkarza.
Podopieczni Xabiego Alonso byli bardzo konkretni i choć przez większość czasu przebywali na swojej połowie, to gdy decydowali się na wyprowadzenie ataku, stwarzali duże zagrożenie pod bramką rywali. Znakomitą szansę na podwyższenie prowadzenia miał João Pedro, któremu piłkę po znakomitej akcji na prawej stronie wyłożył Pedro Neto. Brazylijczyk opanował futbolówkę i miał dużo czasu na podjęcie decyzji – zdaje się, że zbyt długo, gdyż jego strzał z kilku metrów w stuprocentowej sytuacji okazał się niecelny. Bliski strzelenia gola był też Morgan Rogers, ale i jego strzał zza pola karnego nieznacznie minął słupek.
Po upływie pół godziny gry napastnik Chelsea zrehabilitował się i tym razem nie dał szans bramkarzowi Brighton. Kapitalną szarżę na lewym skrzydle przeprowadził Jorrel Hato, który przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, a następnie wyłożył ją João Pedro. Ten przymierzył i pewnym uderzeniem skierował ją do bramki.
Chelsea była zabójczo skuteczna, ale Brighton nie składało broni. Trzy minuty po trzecim golu The Blues Mewy również mogły cieszyć się z trafienia. Po szybkiej akcji Malick Yalcouyé efektownym wolejem dobił uderzenie kolegi.
W pierwszej połowie przewaga Brighton w posiadaniu piłki była przytłaczająca i wynosiła ponad 70 procent. Chelsea była jednak niemal bezbłędna w obronie i zabójczo skuteczna w ataku. W ciągu 45 minut The Blues strzelili trzy gole, choć przy odrobinie szczęścia mogli ich strzelić jeszcze więcej.
Po zmianie stron obraz gry wyglądał bardzo podobnie. Brighton wciąż atakowało i choć zdołało kilka razy zagrozić bramce Chelsea, jak choćby wtedy, gdy po mocnym uderzeniu głową Diego Gómez piłka nieznacznie minęła bramkę Emiliano Martíneza, to wciąż The Blues stwarzali większe zagrożenie bramkowe. W odstępie kilku minut dwie dobre okazje miał Cole Palmer. Jego pierwszy strzał został zablokowany, zaś drugi, po dograniu od Morgana Rogersa, oddany z zaledwie kilku metrów, okazał się niecelny.
Dając rywalom tak dużą swobodę Chelsea prosiła się o kłopoty i doczekała się ich w 63. minucie. Mewy zdołały zdobyć gola kontaktowego. Pascal Gross dośrodkował w pole karne, ale piłka odbiła się od nogi João Pedro i wpadła do bramki. Tym samym napastnik The Blues zupełnie pechowo strzelił gola samobójczego.
W kolejnych minutach w grze Chelsea było widać nerwowość. The Blues byli co prawda na prowadzeniu, ale tylko jednobramkowym. W dodatku Mewy utrzymywały wysokie posiadanie piłki i konsekwentnie wyprowadzały kolejne ataki. Po jednym z nich Emiliano Martínez z trudem obronił uderzenie zza pola karnego.
Niebiescy wyszli z tej niekomfortowej sytuacji w najlepszy możliwy sposób i w 74. minucie strzelili czwartego gola. João Pedro cofnął się do środkowej strefy boiska, przyjął na klatkę piersiową wyrzuconą z autu piłkę i natychmiast odegrał ją do Cole'a Palmera, który zrobił resztę. Anglik pognał na bramkę i dobiegając do pola karnego huknął lewą nogą w ten sposób, że nie dał najmniejszych szans bramkarzowi Brighton.
Końcówka spotkania przyniosła kolejne emocje. Mająca dwubramkową przewagę Chelsea nadal pozwalała rywalom na wiele, co zemściło się w doliczonym czasie gry. Po wyrzucie z autu Pascal Gross wykazał się najlepszą orientacją i mocnym uderzeniem głową skierował piłkę do bramki. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie. Tym samym w pierwszym ligowym meczu przed własną publicznością The Blues odnieśli zwycięstwo. Podopieczni Xabiego Alonso zawdzięczają to bardzo dobrej skuteczności, gdyż Mewy miały zdecydowaną przewagę w posiadaniu piłki, która w całym meczu wyniosła ponad 70 procent.
Chelsea FC 4:3 Brighton & Hove Albion FC (3:1). Bramki: Roméo Lavia 4', Pedro Neto 14', João Pedro 32', Cole Palmer 74' – Malick Yalcouyé 35', João Pedro 63' (sam.), Pascal Gross 90'
Chelsea FC: Emiliano Martínez; Wesley Fofana (Josh Acheampong 68'), Maxence Lacroix, Levi Colwill (c) (Pep Chavarría (72'); Pedro Neto (Moisés Caicedo 68', Valentín Barco 82'), Malo Gusto, Roméo Lavia (Reece James 68'), Jorrel Hato; Cole Palmer, Morgan Rogers, João Pedro
Brighton & Hove Albion FC: Bart Verbruggen; Ferdi Kadıoğlu, Luka Vušković, Lewis Dunk (c), Olivier Boscagli; Mats Wieffer (Joao Costinha 81'), Pascal Gross; Diego Gómez, Malick Yalcouyé (Ibrahim Osman 74'), Maxim De Cuyper; Charalambos Kostulas (Promise David 81')
- Źródło: własne
Neto: Ten mecz udowodnił naszą zwycięską mentalność
10.09.2026 13:23
Palmer: Trener kazał nam zwiększyć intensywność i ożywić grę
10.09.2026 08:36
Skrót: Chelsea FC 6:3 Leeds United FC
10.09.2026 08:14
Składy: Chelsea FC vs. Leeds United FC
09.09.2026 19:46
The Telegraph: Chelsea nadal uważa Estêvão za bardzo ważnego zawodnika
09.09.2026 13:58
Welbeck: Zawsze marzyłem, aby dołączyć do tak dużego klubu jak Chelsea
09.09.2026 13:45
Puchar ligi angielskiej. Chelsea - Leeds United gdzie oglądać? Transmisja online za darmo (09.09.2026)
09.09.2026 07:47
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
Teraz tylko się modlić żeby Caicedo, James i Lavia nie mieli jednocześnie kontuzji, a ten czarny scenariusz nie jest wcale nierealny. Dalej nie rozumiem czemu nie staramy się do środka pola o jakiegoś fizycznego konia +/-190 cm, dobry gracz o takim profilu na pewno zawsze jest wartością dodatnią w Premier League.
Taki gracz to klasyczny Topór.
Od lat piszę o potrzebie kupna gracz tego typu.
KTBFFH
Beznadziejnie ułożył się ten wieczór, już trzeba było pozbyć się tego argentyńskie węża wcześniej po odrobine niższej cenie niż panicznie szukać na ostatnią chwilę i jeszcze się zbłaźnić nie sprowadzając nikogo. No nic, pozostaje liczyć że taki Barco wykorzysta szanse. Mamy naturalnych 4 ludzi do gry w środku, i tak, nie ma europejskich pucharów do grania i taka liczba jest jak najbardziej okej, co nie jest okej to aktualnie dwóch z nich jest kontuzjowanych, trzeci zagrał przez 3 lata jeden pelny mecz w niebieskiej koszulce, czwarty to właśnie Barco. Módlmy się o brak urazów jeśli chcemy walczyć w czołowce w tym sezonie.
Dla mnie pozbycie się Argentyńczyka za 125 było konieczne, niezależnie od tego czy będzie ktoś na jego miejsce czy nie. Gramy na trzech frontach, nie na czterech, z czego ten czwarty, o ile byłaby to Liga Mistrzów byłby najbardziej absorbujący. Jest jeszcze okno w styczniu, po którym niezależnie od tego co spłynie jutro za bardzo nie liczę. Podstawa, zakładając 3-4-3 :
Martinez, Gusto, James, Lacroix, Colwill, Hato, Caicedo, Lavia/Barco, Palmer, Rodgers, Pedro. Reszta na zmianę, korekty w styczniu albo po sezonie. Wreszcie jest tu coś takiego, ze jak ktoś coś spartoli to wypierdala. I całe szczęście, że wreszcie tak jest, bo to nasze DNA. W każdym szanujacym się klubie tak to wygląda. Nie ma co panikować. Ja wierzę w tych gości i nie czułem tego od czasów Tuchela i wcześniej Conte. Wszystko co było później krytykowałem, negowałem, jakoś kompletnie tego nie czułem. Obrona jest jedynym czynnikiem o który się martwię, ale jednocześnie mam czutke, że jak Moi wróc, a Kapitan pójdzie na ŚO to będzie to lepiej wyglądać. Chcę już niedzielę :D
https://x.com/FabrizioRomano/status/2094909961042116666 brawo Monaco. Całe szczęście
całe szczęście? całe szczęście to będzie jak Lavia się nie rozpruje przy najbliższej okazji i nie będziemy musieli grać w środku duetem Gusto Barco.
Nie dopną Camary, Monaco nas wydymało, jednak Baloguna opylają do Evertonu i wycofali się z dealu z nami. A już było tak pięknie... Zostajemy graniem Caicedo do wyboru z Jamesem/Lavią/Barco/Hendersonem i ewentualnie Gusto xD Zatem środek w tym sezonie raczej nic konkretnego nie będzie kreować, musimy cały sezon polegać na naszej zabójczej trójce z przodu i wahadłowych.
Transfer Baloguna upadł. Ależ pięknie ich karma dojechała xD
Spokojnie dopna tego Camare :)
Daj spokój, żałosna alternatywa. Takie były plany na zastępstwo Enzo, a kupili byle co.
Spokojnie dopna tego Camare :)
Bez chociażby sredniaka do pomocy to za parę kolejek się posramy i zniweczymy wszystko to co zostało zrobione w tym okienku.
Lavia szklany i szału nie robi mimo gola.
James szklany.
Caiceido kontuzja.
Barco wygląda konkretnie.
I to tyle bo Gusto nie ma co do tego zestawienia dodawać.
No cóż, cała Chelsea. Szykuje się, że ostatnim dniem okienka zepsuli dobre wrażenie. Barco-Caicedo-Henderson. Reszta to doklejani pomocnicy. Lavii z oczywistych względów nie liczę. Kurcze no słabo to wygląda. Taktyka na radosny futbol i wyniki 4-3 w każdym meczu?
W mojej ocenie nie mamy potencjału kadrowego na 3-4-3, w której najbardziej newralgiczną formacją jest trójka SO.
Z pięciu dostępnych nominalnych środkowych obrońców najlepiej wygląda młody Acheampong.
Z pozostałymi jest różnie.
Niedostatki Colwilla wszyscy znamy od paru lat, to piłkarz, który udaj, że jest środkowym obrońcą.
Nowy nabytek, Lacroix wydaje się być trochę lepszą wersją Tosina, ale niestety tylko trochę. Może jeszcze się rozegra i stanie się liderem obrony, na dzisiaj jeszcze nie pełni tej roli.
Fofana - jest już z nami 4 rok. Czy zagrał chociaż jeden mecz, w którym zachwycił? No dobra, chociaż 45 minut, po których powiedzielibyśmy to jest mistrz?
Anselmino - talent, który na poziomie PL ma 0 minut.
Możemy ratować się trochę Jamesem, ewentualnie Hato, ale to nie są nominalni środkowi.
W drugiej linii kadrowo biedy nie ma, mamy nawet dwóch asów klasy światowej, co z tego jak jeden kontuzjowany, a drugi nie chce u nas grać.
Ratujemy się parą James/Lavia, to dobrzy piłkarze, ale niestety brakuje im kreatywności i charakterystycznego dla rasowych DP umiejętności zablokowania obszaru. Stąd przeciwnik robi na naszym przedpolu co chce. Może trochę sytuacja poprawi się po powrocie Caicedo I Hendersona, na razie bryndza.
Wahadła - Neto, Hato, Gusto, Chavarria, może Palestra (na razie 0 minut na poziomie PL, nie wiadomo nawet kiedy zadebiutuje i czy sobie poradzi). Tyle.
Esteva, Quenda, Gittens to gracze z kompleksu ofensywnego, z małym potencjałem gry obronnej. Razem z Welbeckiem i Eneghą rotacyjni dla naszej podstawowej trójki ofensorów Palmer, Pedro, Rogers, którzy, śmiem twierdzić, na tym etapie sezonu to najlepsza trójka atakujących w PL. I to na nich opieramy nasze nadzieje na sukces w tym roku.
KTBFFH
nasze opcje do środka aktualnie to: Lavia, James, Caicedo, Barco, Henderson. Tak, to nie żart. Lavia i James to znaki zapytania - nie muszę pisać z jakich powodów. Caceido dotychczas żelazne zdrowie, aktualnie uraz. Zostaje Barco i Henderson, nieopierzony rudzielec i dziadek. Brawo, brawo. Typowa Chelsea, nigdy nie można się z nimi nudzić. Wczoraj święto po wywaleniu szrotu, a dziś problemy jak oferty za Camare, Kone odrzucane.
Pięknie to funkcjonowało bez partacznika argentyńskiego, w końcu nieudacznik wart z 25 mln € odchodzi za 125€. City wydojone.
Enzo here we go, rekordowe 125m funtów. Dobry dea, ale.. no właśnie ale. Będzie to tylko dobry deal jeśli kogoś sprowadzimy w jego miejsce, jeśli nie, bedzie dupa. Gusto będzie grał w środku jak ostanio? Lavia to Lavia, nie wiadomo czy będzie zdrowy czy rozleci się w pierwszym następnym meczu na długi czas. Caicedo aktualnie kontuzjowany. Barco, Essugo? Na takich graczach będziemy musieli polegać? Transfer do środka jest obowiązkiem. Zostało kilka godzin.. obyśmy nie zostali z ręką w nocniku, trzymając 125 mln za Enzo w drugiej.
Wszyscy wiedzą o tej drugiej ręce i 125 melonach. Żadnego transferu nie będzie.
Jeśli faktycznie nie, to klub leciał w chu.. Całe lato gadanie że sprzedadzą Enzo tylko i wyłącznie za odpowiednią kwotę jednocześnie mając pewność że wypełnią po nim luke, nie osłabiając zespołu. Henderson ma wypełnić tą lukę? Czekam na transfer, jak nie będzie to będzie mega rozczarowanie. Ps. dokładkę Essugo w Stasbourgu, z ostatnich chwili.
No i odszedł Tosin więc mamy Lacroix , Colwill , Fofana , Josh i Anselmino który chyba realnie nie jest bardzo brany pod uwagę składu więc pewnie Hato też będzie grał w trójce
Zamiast Camare wolał bym Kone . Większe doświadczenie zwłaszcza reprezentacyjne . Zawodnik bardziej fizyczny i Roma chciała Gitensa . Wharton był by numerem 1 lecz tu szanse są chyba zerowe bo CP nikogo nie zdąży kupić a od nas nie mogą już wypożyczyć np Essugo przez przepisy . Był Scott ale tu jego klub od razu wszystko odrzucał więc też pewnie odpada .
Prawdopodobnie lukę po Enzo wypelni Lamine Camara cena okolice 50 mln.
Z Monaco transfery średnio u nas sie sprawdzały ale może tu bedzie inaczej.
Ależ siadłby teraz Wharton z Palace. Szkoda że szanse raczej nikłe :(
Tylko czy zdążą czasu jest naprawdę mało
Ale City buduje paczkę do walki o mistrzostwo z Arsenalem.
co Spursy od nas szrot biorą, Tosin i Mudryk here we go u kurczaków XDDD posikam się ze śmiechu. Na dokładkę Sanchez w Como. Piękny wieczór.
Może naprawdę chcą spaść z ligi, skoro ostatnio im się nie udało, są na dobrej drodze póki co.
Co do meczu to nic nowego nie napiszę. Cieszy atak, ale z taką obroną daleko nie zajedziemy, a prawdziwy sprawdzian nastąpi już w przyszłą niedziele. Jeśli uda nam się wyciągnąć z tego meczu chociaż remis to będę ciężko zdzwiwiony i szczęśliwy. jedyna pozycja jaka jeszcze została do wzmocnienia to środkowy obrońca. Sam Lacroix to za mało. Do reszty nie miałem i nie mam nadal zaufania. Boczni obrońcy są ok, defensywni pomocnicy również, czekam aż wróci Moi, James może wtedy grać na środku obrony, sprawdzał się tam bardzo dobrze. ciesze się bardzo, że Lavia strzelił i oby omijały go te cholerne kontuzje bo chciałbym wreszcie po prostu poznać tego piłkarza, bo po tych szarpanych występach do tej pory jakoś ciężko mi mieć konkretną opinie na jego temat. Co do transferów wychodzących - to jest po prostu niesamowite. Mudryk i Tosin do totkow, Parodia bramkarza do Como, Argentyńczyk chorągiewka miejmy nadzieję do city za co najmniej 130. Szrot typu Jackson, Delap za ponad stówkę. Jak oni to robią, nie wiem. Stary już trochę jestem, tęskniłem i tęsknię za Mariną, ale to co się tu odpierdala jest co najmniej zadziwiające i oby tak dalej.
O remisie w niedzielę nie ma co marzyć będą baty i to konkretne Arsenal pokaże gdzie obecnie jesteśmy na jakim etapie ,nie dopuszcza nas nawet do swojej bramki będą siedzieć cały czas na naszej połowie.
No wesoły ten futbol Xabiego. Dopóki strzelamy tę jedną bramkę więcej jest super, ale schody się zaczną jak trafimy na drużynę, która już nie da sobie wcisnąć 3 czy 4 bramek (a to już się może wydarzyć w następnej kolejce). Ale jakby nie patrzeć ten atak jest na mistrzostwo. Oby tylko obrona dojechała...
Granie trójką obrońców z tyłu może być ciężko. Ofensywa wygląda elegancko, ale bez obrony z lepszymi drużynami leżymy. Z resztą widać ile tracimy goli. Posiadanie piłki także należy do poprawy. Pod koniec meczu głupio traciliśmy piłkę. Xabi musi to poprawić czemu prędzej inaczej lipa.
Dzieci drogie, ja wam powiem tylko tyle..pies srał, to przereklamowane posiadanie piłki, nie o to w tym sporcie chodzi! Pamietam jak za frajera mareski mieliśmy mecz w mecz po 70% i przegrywalismy, ja tam wolę gole, koniecznie jeden więcej od przeciwnika i 3 Pkt, dzieciaki narzekają... Jak co dzieciaki.
Szczerze to takie bramk, jak ta Joao Pedro chciałbym oglądać co mecz. Gra z kontry to jest mój vibe. Ale kontrolować mecz też trzeba umieć. Posiadanie piłki jest przereklamowane, ale w tym meczu było za niskie.
Bynajmniej i tak lepsze to do oglądania niż ta nuda piłka łysego betona.
Kolego… bynajmniej to nie to samo co przynajmniej. Słowo którego użyłeś to zaprzeczenie. Taka luźna uwaga:) miłego
Też najbardziej lubię w piłce szybką kontrę, bardziej niż monotonne klepanie, tylko warunkiem takiej gry jest dobra defensywa i mocny środek pola, a wiadomo jak u nas z tym bywa.
Troszkę to przypomina drużynę za czasów Lamparda . Dużo z przodu ale środek tragedia . Strasznie duże luki a najgorzej wygląda to że jak się cofniemy to nie ma odskoku przed polem karnym . Myślę że Caicedo dużo by zmienił lecz patrząc na jego reakcje może go zabraknąć na dłużej . Wnioski z meczu . Trzeba kupić pomocnika - może Wharton z CP był by rozwiązaniem bo brakuje nam destrukcji . Enzo i tak odejdzie . Neto niech zostanie a Gittens na wypo . Sanchez do Arabów .
Mecz jaki był każdy widział. Na razie magia ataku działa, ale na dłuższą metę tak być nie może. że ze średniakiem u siebie tracimy 3 bramki. O posiadaniu nawet nie wspomnę bo to robi się po prostu karykaturalne. Już z Fulham w tym aspekcie było źle, a z Brighton wręcz tragicznie.
Mecz wygrany, 3 oczka skaowane, więc dalej utyskiwać nie będę, chociaż zgadzam się ze wszystkimi uwagami na tym forum. Jak widać nie do zastąpienia jest para Caicedo/Enzo. Przynajmniej na razie.
KTBFFH
To nie jest Chelsea jaką chcę oglądać. Wynik jest ok, ale gra. Co my jesteśmy jakimś Hull City i gramy z Barceloną z czasów Messiego? 24% posiadania piłki?! Z Brigtonem?! To za tydzień z Arsenalem będziemy mieli 10%?! Bardzo mi się nie podoba ta gra. Mam wrażenie, że gra 3 obrońcami nam nie pasuje. Mamy niesamowitą jakość , ale jej nie pokazujemy. Estevao na ławie, jeszcze trochę i się zawinie z klubu. Quenda na trybunach. Też ucieknie. A Gusto, który nic nie gra jest ciągle w składzie. Gramy wahadłami, a ci wahadłowi jakoś ich w ogóle nie widzę w polu karnym. Oprócz oczywiście Neto. Obrona jest tragiczna. Wystarczy zrobić wrzutkę w pole karne i zaraz jest niebezpiecznie. Boki obrony są objeżdżane. Szczególnie lewa strona. W tym meczu i w poprzednim. Wynik w tych dwóch meczach mógł pójść w różne strony. I to szczęście może szybko się skończyć w następnych meczach. Czemu ten Alonso gra tak defensywnie?!
Pewnie że szczęście się skończy i to szybciej niż się spodziewamy za chwilę polecimy w dół tabeli na łeb na szyję
Te pierwsze mecze z tym trenerem mnie nie przekonują nie taka Chelsea chce oglądać.
Joao Pedro powinien zdobyć dwie bramki. No i zdobył, szkoda tylko, że jedną samobójczą.
Tak poważnie, to oczywiście go nie winię. Po prostu miał pecha. Natomiast fakt, że Brighton miało takie posiadanie piłki to już nie był pech ani przypadek. IMO Xabi Alonso przekombinował z tą taktyką oraz ze składem. Jeśli Malo Gusto ma grać w środku pola no to nie może się skończyć dobrze. Zauważcie, że te bramki rywala to nie były jakieś klarowne, piękne akcje - tu dobitka, tam samobój. No za dużo daliśmy im swobody i taki mamy efekt.
Nie można daleko zajechać, jak się traci taki ogrom bramek. Dlatego mam nadzieję, że trener ostro nad tym popracuje. To nie ma prawa tak wyglądać, bo skończy się jak w ubiegłym sezonie.
Żeby nie było tak pesymistycznie, to niezmiernie cieszą kolejne trafienia Pedro i Palmera. Rogers też ma asystę. Fajnie to wygląda, oby tylko reszta ekipy dojechała do ofensywy.
Jakby nie patrzeć, mamy dobry start sezonu. Poprzednim razem dwie wygrane na początek mieliśmy w 2021 (!!!) roku. Pięć lat temu. Niemniej jednak trzeba ostro zasuwać w tym tygodniu, bo Arsenal nie będzie miał litości.
Patrząc na skład nie mogło być inaczej. Gusto to co najwyżej ogony może grać lub w pucharze myszka Miki. Nie wierzę, że to piszę, ale brakowało Enzo i Caicedo w środku pola.
Enzo mistrz i vice mistrz świata kontrowersyjny zawodnik ale wartościowy chciał podwyżkę nie chcieli mu dać to zdecydował się odejsc zarząd woli walić kasę takim szklanym jak James.
Enzo sam tych tytułów nie zdobył. Tak naprawdę brakuje Caicedo. Enzo szybko da się zastąpić kimś bardziej mobilnym typu box to box z korzyścią dla zespołu.
06.09 będzie prawdziwy sprawdzian
z Fulham mieli inną strategie i to widac bylo z Brighton bardziej defensywna to kazdy widzial ... mi sie po zmianie defensywy bardzo fajnie podobal Achempong chlopak nabiera doswiadczenia chce grac i mysle ze za fofane bylo by git ... Atak jak to Atak calkiem spoko ... mi to bardziej brakuje kogos na srodku kto przechwyci pilke od naszych obroncow i majsterszczykiem zagra do skrzydla czy do pedro z przodu ... bo takie wybijania pilek na slepo do przodu nie dalo do konca rezultatu ... moim zdaniem jakis taki mocny srodkowy pomocnik .
Wnioski:
1. Grając ciągle jednym garniturem a) nie damy rady nawet tylko na 3 frontach i b) nie ogramy piłkarzy z myślą o przyszłości
2. Pomijając eksperyment z Gusto na ŚP, środek pola musi lepiej funkcjonować w pressingu a do tego trzeba ŚPO w pełni sił bo zbyt dużo miejsca zostawiamy na przedpolu i narażamy ...
3. ... wąsko ustawioną obronę na piłki za plecy. To już jest nasza choroba od kilku sezonów, że co rusz dajemy sobie zagrać piłkę za plecy na dalszy słupek, tylko dzisiaj mogliśmy tak stracić 2-3 bramki.
4. Caicedo złapał wirusa od Lavii, odpuściłbym mu do końca roku serio. Niech grają Barco, James, Lavia i może ten Camara co ma przyjść. Moi na spokojnie po nowym roku.
5. Bardzo dobrze, że nie sprzedaliśmy Neto, chłopak jest samolubny ale gazicho ma wstrętne, jak przywyknie do nowej pozycji to będzie potworem.
6. Możemy narzekać na skuteczność i lepsze to niż brak pomysłu na stwarzanie zagrożenia co dokuczało nam w minionych latach.
7. Martinez wchodzi z marszu i daje jakość. Żadna z bramek nie idzie na jego konto ba nawet kilka interwencji było kluczowych.
8. Na chwilę obecną Acheampong > Colwill, Levi częściej jest spóźniony i nie notuje pewnych interwencji ale liczę, że to ze względu na jego dopiero 6 mecz "o stawkę" w roku 2026.
9. Możliwe, że ten mecz był już przetarciem przed Arsenalem gdzie też będziemy raczej forsować grę z kontrataku.
Za tydzień Arsenal na wyjeździe z taką grą to będzie dopiero tragedia
Nie wiem dzisiaj czy to była taktyka Alonso czy ta nasza Chelsea taka słaba a Brighton taki mocy że tak nas zdominowali
Tragedia.
Też się nad tym zastanawiam. Przecież Brighton to nie Barcelona z czasów Messiego. Tak się cofnąć. Jeszcze na własnym stadionie. Nie wiem co o tym myśleć. Jeżeli tak będziemy grali to trafi się jakaś bardziej ogarnięta drużyna i włoży nam kilka bramek. Brighton miało dzisiaj szansę, żeby ten mecz wygrać.
Kolejny mecz, w ktorym tracimy bramki od leszczy. Gusto nie dosc ze nic nie daje w ataku i obronie na swojej nominalnej pozycji to tutaj jako pomocnik nie robil tego podwojnie. Sprzedac leszcza razem z fofana
Obrona tragedia 18 mecz bez czystego konto z rzędu.Alonso musi to ogarnąć a do tego daleka droga.Wygrywac 3 0 i stracić prawie kontrolę nad meczem to tragedia.
5 bramek, 2 mecze, nie wiem na kim stoi nasza obrona, Bastoni mógłby rozwiązać część tych problemów, tylko nikt nie widzi potrzeby wzmocnienia obrony. Plus to 6 punktów.
Jest wygrana, na nie narzekamy!
Dlaczego?
Może nikt nie chcę patrzeć jak dostajemy łącznie 6 bramek od 2 średniaków i będziemy czekać co nasz atak zrobi ?
Piszcie sobie ci chcecie ale ja nie jestem wcale zadowolony .
Dojdzie do spotkania z kimś większym to zobaczycie ile ta forma grania jest warta.
Kolejna wygrana z workiem goli.
Palmer zamknął mecz.
Słaba obrona i środek ale atak to marzenie :D
W ataku jest moc. No ale ta obrona to mocno do poprawy. Wygrywać 3:0 i stracić 2 gole żeby było nerwowo przez jakiś czas to jest niedopuszczalne. Całe szczęście że gol Palmera wszystko uspokoił. Po koniec meczu też już nasi byli w szatni no i gol oczywiście też musieli stracić. Martwi też kolejna kontuzja Caicedo. Oby tylko to nic poważnego nie było.
Zwycięstwo i 3pkt są ale styl to pozal się Boże drużyną z takim potencjałem z takim składem żeby tak słabo grała
Dno i syf.