Voucher Canal+online STS VOUCHER CANAL+ONLINE NA 90 DNI Odbierz voucher Canal+online na 90 dni w STS
Fot. Chelsea FC

Niespodziewane męczarnie, ale cel został osiągnięty. Chelsea FC 1:0 Pafos FC

Autor: Mateusz Ługowski Dodano: 21.01.2026 22:52 / Ostatnia aktualizacja: 21.01.2026 22:52

W meczu 7. kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów Chelsea pokonała Pafos 1:0. The Blues mieli wyraźną przewagę przez całe spotkanie, stworzyli sobie wiele okazji bramkowych, zaś gola na wagę zwycięstwa w 78. minucie strzelił Moisés Caicedo.

Zgodnie z przewidywaniami, już od pierwszych minut Chelsea miała wyraźną przewagę nad drużyną gości. The Blues długo utrzymywali się przy piłce, rozgrywali ataki pozycyjne, jednak nie potrafili stworzyć sobie dobrej sytuacji bramkowej. Po kwadransie gry pierwszy groźny strzał na bramkę Pafosu oddał Reece James. Anglik zdecydował się na uderzenie zza pola karnego, ale nieznacznie chybił.

Chelsea nadal naciskała, ale nie potrafiła tego wykorzystać. Pafos z kolei skupiał się na grze obronnej i rzadko opuszczał własną połowę. Po pół godzinie gry piłkarze z Cypru nieoczekiwanie stworzyli sobie dobrą okazję bramkową. Po kontrataku jeden z zawodników oddał strzał, piłka odbiła się od ręki Reece'a Jamesa i uderzyła w słupek. Sędzia nie przyznał rzutu karnego, bowiem kapitan Chelsea nie wykonał ruchu ręką w kierunku piłki, a jego kończyna była ułożona przy ciele.

W końcowej fazie pierwszej połowy The Blues zaczęli naciskać jeszcze intensywniej i byli coraz bliżej strzelenia gola. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w polu karnym Pafosu zrobiło się małe zamieszanie. Najpierw mocno uderzył Moisés Caicedo, ten strzał został obroniony, a po chwili strzał głową oddał Benoît Badiashile, ale okazał się on minimalnie niecelny. Kilka minut później groźne uderzenie ponownie oddał Moisés Caicedo, ale ponownie zostało ono obronione.

Kolejną dobrą sytuację podopieczni Liama Roseniora mieli tuż przed przerwą. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy Jorrel Hato zaangażował się w akcję ofensywną, otrzymał dobre podanie w pole karne, ale jego mocny strzał został obroniony przez dobrze dysponowanego tego dnia Jaya Gortera. Chwilę później pierwsza część gry dobiegła końca.

Po zmianie stron obraz gry nie ulegał zmianie, a można wręcz było odnieść wrażenie, że Chelsea atakuje z jeszcze większą intensywnością niż przed przerwą. Niebiescy wciąż byli jednak nieskuteczni. Co prawda dochodzili do sytuacji bramkowych, jednak ich skuteczność nie była najlepsza.

Jako pierwszy w drugiej części gry dobry strzał oddał Estêvão. Brazylijczyk, który na boisku pojawił się od pierwszej minuty drugiej połowy, otrzymał trudne podanie z głębi pola, mocno uderzył, jednak bramkarz Pafosu po raz kolejny dobrze interweniował. Kilka minut później mocny strzał zza pola karnego oddał Pedro Neto, ale Jay Gorter ponownie nie dał się zaskoczyć, choć piłka odbiła się od jednego z obrońców.

Czas upływał, Chelsea naciskała, ale wynik nie zmieniał się. The Blues nie grali źle, ale brakowało im pewności siebie pod bramką rywali. Kolejny dobry strzał zza pola karnego oddał Moisés Caicedo, ale bramkarz Pafosu nie dał się zaskoczyć.

Upragniony przez piłkarzy i kibiców Chelsea moment nadszedł w 78. minucie. Pedro Neto dośrodkował z rzutu rożnego, jeden z piłkarzy Pafosu przedłużył dośrodkowanie, zaś Moisés Caicedo najlepiej odnalazł się w polu karnym i uderzeniem głową z najbliższej odległości skierował piłkę do bramki.

Końcówka spotkania nie przyniosła zmiany wyniku. Mając skromną przewagę bramkową Chelsea grała spokojnie, skupiała się na niedopuszczaniu rywali pod swoje pole karne i długo rozgrywała ataki pozycyjne. Niebiscy zdobyli komplet punktów, dzięki czemu zachowali szansę na bezpośredni awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów.

Chelsea FC 1:0 Pafos FC (0:0). Bramki: Moisés Caicedo 78'

Chelsea FC: Filip Jørgensen (Robert Sánchez 46'); Malo Gusto, Wesley Fofana, Benoît Badiashile, Jorrel Hato (Marc Cucurella 70'); Reece James (c) (Estêvão 46'), Moisés Caicedo, Pedro Neto, Enzo Fernández, Alejandro Garnacho (Jamie Gittens 70'); Liam Delap (João Pedro 70')

Pafos FC: Jay Gorter; Ken Sema (Bruno Langa 83'), Derrick Luckassen, Kostas Pileas; Bruno, Pêpê, Ivan Šunjić, Jajá (Domingos Quina 65'); Mislav Oršić (Mons Bassouamina 83'), Vlad Dragomir (c) (Georgios Michael 89'), Anderson (Landry Dimata 65')


Źródło: własne
Superbet

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

mareska25
komentarzy: 39
22.01.2026 01:31

gra była dużo lepsza niż z brentford, ale rywal też słabszy, cypryjczycy praktycznie cały czas w defensywie, ciężko było się przebić, solidna gra w obronie przyjezdnych i samego bramkarza. no ale jakoś wkońcu się udało go pokonać i są 3 punkty, teraz dwa wyjazdy - palace i neapol. niestety nie chce mi się wierzyć że ugramy komplet w obu meczach, chciałbym się mylić.

Stary Alfer
komentarzy: 1042
21.01.2026 23:55

Bezjajeczna gra jak za czasów Pottera. Weszliśmy cudem do pierwszej ósemki i oby teraz sie w niej utrzymać. Ciekawe co na nas wymyśli Conte w meczu z Napoli.
3 pkt po marnej grze. Odhaczone do zapomnienia. oczy przepłukać, kibicować dalej.

Luki-7-
komentarzy: 62
21.01.2026 23:12

Złoty rzut rożny!

Trunek
komentarzy: 950
21.01.2026 23:00

Podczas oglądania tego meczu, przypomniała mi się taka gra z dzieciństwa: raz, dwa, trzy piłka parzy. Właśnie tak grała dzisiaj Chelsea. Ale cieszą 3pkt, cieszy zero z tyłu i cieszy top 8 w LM.

FanTheBlues
komentarzy: 3848
21.01.2026 22:59

Cholernie długie męczarnie i nerwy. Ale i cholernie ważne zwycięstwo.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close