Po wielkim zwycięstwie nad Barceloną pora na niezwykle ważne derbowe spotkanie z Kanonierami! Chelsea – Arsenal [zapowiedź]
Dodano: 28.11.2025 20:34 / Ostatnia aktualizacja: 28.11.2025 20:35We wtorkowy wieczór Chelsea w znakomitym stylu pokonała Barcelonę na własnym stadionie. Czas na świętowanie dobiega jednak ku końcowi, ponieważ już w niedzielę 30 listopada zawodnicy Enzo Mareski rozegrają kolejne ważne spotkanie, tym razem w Premier League. Na Stamford Bridge przyjedzie lider Premier League, czyli Arsenal. Początek spotkania zaplanowano na 17:30 czasu polskiego.
Za nami już 12 kolejek Premier League, a na ten moment liderem tabeli jest właśnie Arsenal. Podopieczni Mikela Artety zgromadzili jak dotąd na swoim koncie 29 punktów. Ponadto zespół z północnego Londynu może poszczycić się zarówno najlepszą ofensywą (wraz z Manchesterem City), jak i defensywą w tym sezonie ligi angielskiej. Zawodnicy tego klubu 24 razy trafiali do siatki, przy tym tracąc ledwie sześć goli.
Przez pewien czas mówiło się nawet, że Arsenal będzie w stanie poprawić rekordowe osiągnięcie Chelsea w liczbie straconych goli w jednym sezonie. W rozgrywkach Premier League 2004/2005 ekipa José Mourinho straciła ledwie 15 bramek przez całą kampanię. Wówczas jednak po 12. kolejkach The Blues mieli jedynie trzy gole stracone, podczas gdy w przypadku Kanonierów liczba ta jest dwa razy większa. Tak więc nie należy spodziewać się, że Arsenal będzie w stanie poprawić osiągnięcie Chelsea.
Dodatkowo, przemawia za tym fakt, że Arsenal stracił trzy gole w dwóch ostatnich meczach ligowych, a biorąc pod uwagę świetną formę strzelecką zawodników Enzo Mareski, w niedzielnym spotkaniu Chelsea także powinna trafić do siatki. Ekipa ze Stamford Bridge ma bowiem jak dotąd 23 gole na swoim koncie, a więc tylko o jedną mniej od Arsenalu i Manchesteru City. Ponadto zdecydowana większość tego dorobku została osiągnięta bez Cole’a Palmera. Na szczęście Anglik będzie jednak gotowy do gry już przeciwko Arsenalowi.
Zespół włoskiego menedżera także w ostatnich tygodniach bardzo dobrze sobie radzi w defensywie – w listopadzie jedynie Karabach był w stanie pokonać Roberta Sáncheza, za to w lidze Hiszpan zachował trzy czyste konta z rzędu. Ogółem w tym sezonie jedynie trzy drużyny straciły mniej goli niż Chelsea (Arsenal, Crystal Palace oraz Manchester City).
Chapter 12 of the Premier League season complete 📘 pic.twitter.com/n2K6e6P9f4
— Premier League (@premierleague) November 25, 2025
Niedzielne spotkanie na Stamford Bridge zapowiada się tym ciekawiej, iż zmierzą się w nim dwie najlepsze drużyny angielskie, o czym świadczy nie tylko pozycja w tabeli, ale i przytoczone wyżej statystyki. Chelsea i Arsenal znajdują się więc w znakomitej formie, co potwierdziły w trakcie spotkań w Lidze Mistrzów. The Blues pokonali 3:0 Barcelonę, podczas gdy Kanonierzy zwyciężyli 3:1 z Bayernem Monachium.
Podsumowanie meczu Chelsea z Barceloną
Po świetnym meczu na Stamford Bridge, Chelsea pewnie pokonała Barcelonę 3:0, notując zasłużoną wygraną w Lidze Mistrzów. The Blues rewelacyjne spotkanie, a na listę strzelców wpisali się Jules Koundé (samobójczy gol), Estêvão i Liam Delap.
Początek spotkania był bardzo dynamiczny, obie drużyny zaczęły odważnie, stosując wysoki pressing i dążąc do szybkiego zdobycia gola. Chelsea mogła objąć prowadzenie już na początku, ale sędzia odgwizdał zagranie ręką przy akcji, w której Wesley Fofana podał do Enzo Fernándeza. Barcelona natomiast zmarnowała świetną okazję, gdy Ferran Torres przestrzelił z kilku metrów.
Pierwszą bramkę zdobyła Chelsea w 27. minucie. Po dobrze rozegranym rzucie rożnym Marc Cucurella podał do Pedro Neto, a ten oddał strzał, który początkowo zablokował Torres, lecz następnie piłka odbiła się od nogi Koundé i wpadła do siatki.
The breakthrough against Barcelona! 🌟#CFC | #UCL pic.twitter.com/PHl1YKH8Lb
— Chelsea FC (@ChelseaFC) November 26, 2025
Tuż przed przerwą sytuacja Barcelony skomplikowała się jeszcze bardziej – Ronald Araújo, już ukarany żółtą kartką, sfaulował Marka Cucurellę, co skutkowało drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką dla kapitana Blaugrany.
W drugiej połowie Chelsea przejęła pełną kontrolę nad spotkaniem. Zespół Enzo Mareski atakował, przechwytywał piłki i nie pozwalał rywalom na żadną odpowiedź. W 55. minucie Estêvão świetnie wykorzystał podanie od Reece’a Jamesa i po efektownej akcji podwyższył prowadzenie.
Estevao magic! 🇧🇷#CFC | #UCL pic.twitter.com/bczsjhZ7Nb
— Chelsea FC (@ChelseaFC) November 26, 2025
Chelsea nie spoczęła na laurach – po trzecim golu, kiedy to Enzo Fernández idealnie zagrał do Liama Delapa, który z zimną krwią pokonał bramkarza Barcelony, było jasne, że wynik jest już przesądzony. The Blues dominowali na boisku, kontrolując grę, utrzymując piłkę i stwarzając kolejne groźne sytuacje.
Mimo kilku prób gości, Chelsea nie dała sobie wyrwać tej wygranej. Znakomita gra The Blues i zasłużona wygrana 3:0 była w pełni zasłużona, szczególnie po świetnej drugiej połowie, która pokazała dominację Chelsea nad Barceloną.
Podsumowanie meczu Arsenalu z Bayernem Monachium
Świetna druga połowa zapewniła Arsenalowi pewne zwycięstwo 3:1 nad Bayernem Monachium w meczu Ligi Mistrzów. Mimo wyrównania ze strony niemieckiego giganta przed przerwą, The Gunners kontrolowali przebieg meczu po zmianie stron i zasłużenie zgarnęli trzy punkty.
W pierwszej połowie Arsenal wyszedł na prowadzenie po golu Jurriëna Timbera, który zamienił na bramkę dośrodkowanie Bukayo Saki. Bayern odpowiedział jednak szybko, a młody Lennart Karl, po świetnej akcji, wyrównał dla gości. Mimo że Bayern dominował w posiadaniu piłki, to Arsenal był konkretniejszy i tworzył sobie lepsze sytuacje.
Po przerwie Arsenal całkowicie przejął inicjatywę. Noni Madueke, który pojawił się na boisku jako zmiennik, zdobył swoją pierwszą bramkę dla Arsenalu, wykorzystując doskonałe podanie od Riccardo Calafioriego. Chwile później Gabriel Martinelli przeprowadził fenomenalną akcję, w której najpierw przejął piłkę po błędzie Bayernu, a następnie po minięciu bramkarza skierował ją do pustej bramki, podwyższając prowadzenie na 3:1. Po tej wygranej Arsenal ma trzy punkty przewagi nad kolejnymi zespołami w fazie ligowej Ligi Mistrzów, pozostając jedynym niepokonanym zespołem w rozgrywkach.
On repeat.
— Arsenal (@Arsenal) November 27, 2025
Watch highlights from our win over Bayern Munich 📺 pic.twitter.com/CbRozPv4iU
Statystyki związane z Chelsea i Arsenalem
Chelsea w obecnym sezonie Premier League zdobyła jedynie 43,5% swoich punktów na Stamford Bridge (10/23), co stawia ją na przedostatnim miejscu na liście zespołów pod względem efektywności u siebie, wyprzedzając tylko Tottenham (28%). Mimo to, The Blues mają imponującą serię zdobywania pierwszego gola – w każdym z ostatnich siedmiu spotkań Premier League Chelsea otworzyła wynik, co jest dla londyńczyków najdłuższą taką serią od kwietnia 2024 roku (również siedem meczów), którą przerwała druzgocąca porażka 0:5 z Arsenalem.
Pedro Neto, który odgrywa kluczową rolę w ofensywie Chelsea w tym sezonie, był bezpośrednio zaangażowany w pięć goli w swoich ostatnich pięciu meczach Premier League (trzy bramki i dwie asysty) i będzie szukał gola w trzecim meczu z rzędu. Portugalczyk miał również udział w trzech golach w ostatnich czterech spotkaniach z Arsenalem (dwa gole, jedna asysta), w tym zdobył wyrównującego gola w meczu przeciwko Kanonierom w listopadzie 2024 roku.
Dla Arsenalu to dopiero piąte spotkanie z Chelsea, kiedy to są liderem Premier League. Do tej pory The Gunners wygrali wszystkie cztery poprzednie spotkania, które odbyły się w takiej sytuacji – 3:2 w styczniu 2003 roku, 2:1 w lutym 2004 roku, 1:0 w grudniu 2007 roku i 5:0 w kwietniu 2024 roku. Od początku sezonu 2022/2023, Arsenal przegrał jedynie trzy z 40 londyńskich derbów Premier League (oprócz tego mają 28 zwycięstw i dziewięć remisów), a tylko jedna z tych porażek miała miejsce na wyjeździe (1:2 z Fulham w grudniu 2023 roku).
Pierwsza porażka Mikel Artety jako trenera Arsenalu miała miejsce w meczu przeciwko Chelsea w grudniu 2019 roku, ale od tego czasu Hiszpan ma trzecią najwyższą średnią zwycięstw w Premier League przeciwko The Blues (58,3% – 7/12) spośród menedżerów, którzy prowadzili drużynę przez co najmniej 10 spotkań, ustępując tylko Pepowi Guardioli (61,1%) oraz Kenny'emu Dalglishowi (76,9%).
BIG performances in the Champions League. Now they meet in the Premier League.
— Premier League (@premierleague) November 27, 2025
🔵 2nd 🆚 1st 🔴
🔵 @ChelseaFC 🆚 @Arsenal 🔴 pic.twitter.com/eGUFpWKnIn
Historia meczów bezpośrednich pomiędzy Chelsea a Arsenalem
Chelsea i Arsenal to najstarsze londyńskie derby, które na stałe wpisały się w historię Premier League. W najbliższą niedzielę odbędzie się 212. spotkanie obu drużyn, licząc mecze we wszystkich rozgrywkach, a ich rywalizacja ma już prawie 120-letnią tradycję. Pierwszy mecz pomiędzy tymi dwoma drużynami odbył się w 1907 roku.
Dotychczas drużyny spotkały się 211 razy w ramach różnych rozgrywek. W tym okresie to Arsenal ma przewagę w bilansie bezpośrednich starć, wygrywając 85 razy, podczas gdy Chelsea triumfowała 66 razy. Z kolei 60 spotkań zakończyło się remisem. Jednak w ostatnich latach to Arsenal zdominował rywalizację, nie przegrywając z Chelsea w ostatnich siedmiu meczach Premier League – The Blues przegrali bowiem pięć spotkań z tym rywalem, natomiast dwa pojedynki kończyły się podziałem punktów.
Wśród tych spotkań szczególnie pamiętne jest niestety zwycięstwo Arsenalu 5:0 Emirates Stadium, kiedy to Kai Havertz zdobył dwie bramki przeciwko swojej byłej drużynie. Również w marcu 2025 Arsenal wygrał 1:0 po golu Mikel Merino, choć samo spotkanie było stosunkowo wyrównane.
Dwa wyjątki w tej serii to remisy 1:1 w listopadzie 2024 roku oraz 2:2 w październiku 2023 – oba mecze odbyły się na Stamford Bridge. Chelsea ostatni raz pokonała Arsenal w drugiej kolejce sezonu 2021/2022, wygrywając 2:0 na Emirates Stadium dzięki bramkom Romelu Lukaku i Reece’a Jamesa.
London derby dominance 😤
— Arsenal (@Arsenal) November 28, 2025
Watch the highlights from our win over Chelsea in 2022 ⏪ pic.twitter.com/DdwquOK2ob
Warto zauważyć, że przez długi czas Arsenal nie potrafił zdobyć punktów na Stamford Bridge – od 2013 do 2018 roku Chelsea wygrała aż sześć z siedmiu spotkań z klubem z północnej części Londynu (jeden mecz zakończył się remisem). Niemniej od tamtego czasu Kanonierzy pozostają niepokonani w ostatnich sześciu wizytach na Stamford Bridge.
Oba kluby wielokrotnie spotykały się również w finałach FA Cup. W 2017 i 2020 roku to The Gunners wygrywali te starcia. Chelsea zwyciężyła jednak w finale Ligi Europy w 2019 roku, gdy ograli Arsenal 4:1 w Baku.
Sytuacja kadrowa Chelsea i Arsenalu przed meczem
Chelsea przystępuje do derbów z jedną z najważniejszych informacji tygodnia: Enzo Maresca potwierdził, że Cole Palmer, pauzujący od 20 września z powodu urazów pachwiny i palca, jest gotowy do gry. Trener zapewnił nawet, że Anglik mógłby wystąpić od pierwszej minuty, choć po ponad dwóch miesiącach przerwy bardziej prawdopodobne wydaje się jego wejście z ławki. Podobna sytuacja dotyczy Dário Essugo, który wraca po operacji uda. Ich powroty sprawiają, że w kadrze The Blues pozostają już tylko dwie kontuzje: Levi Colwill oraz Roméo Lavia.
W obozie Arsenalu nie ma pewności, co do występu Leandro Trossard, który zszedł z boiska w starciu z Bayernem z urazem mięśniowym, jednak Mikel Arteta uważa, że problem nie jest poważny. Jednocześnie jednak zarówno Gabriel Martinelli, jak i Noni Madueke wrócili do pełni sił, przy czym Brazylijczyk wydaje się faworytem do gry od pierwszych minut na lewej stronie. Przed spotkaniem Arteta nie zdradził zbyt wiele na temat zdrowia Viktora Gyökeresa oraz Kaia Havertza, zapowiadając jedynie, że decyzja o ich występie zostanie podjęta dzień przed meczem. Kanonierzy na pewno będą musieli radzić sobie bez Gabriela Magalhãesa oraz Gabriela Jesusa, który co prawda wrócił do gry w zamkniętym sparingu, ale nie jest jeszcze w pełni gotowy do gry na najwyższym poziomie.
Sędziowie meczu Chelsea – Arsenal
Sędzia główny: Anthony Taylor (bilans meczów The Blues i The Gunners sędziowanych przez tego arbitra można znaleźć TUTAJ)
Asystenci: Gary Beswick, Adam Nunn
Czwarty sędzia: Sam Barrott
VAR: John Brooks
Asystent VAR: Eddie Smart
1st 🆚 2nd pic.twitter.com/Uu991QUaQm
— Chelsea FC (@ChelseaFC) November 27, 2025
Przewidywany skład Chelsea
Sánchez; Gusto, Chalobach, Badiashile, Cucurella; James, Caicedo; Neto, Enzo, Garnacho; Pedro
- Źródło: własne
Fofana: Pokonanie Arsenalu jest jak najbardziej możliwe
29.11.2025 15:59
Chelsea - Arsenal. Bukmacher daje 222 zł za wytypowanie drużyny z golem!
29.11.2025 12:20
Meczyki: Piłkarz Jagielloni Białystok obserwowany przez Chelsea!
29.11.2025 09:19
Bukmacher daje 300 PLN za gola w meczu Chelsea - Arsenal
29.11.2025 09:05
BBC: Była pracownica Chelsea przyznała się do zdefraudowania znacznej kwoty pieniędzy na szkodę klubu
28.11.2025 18:26
Enzo: Cucurella gra jak bestia!
28.11.2025 09:36
Sky Sports: Chelsea wznowiła kontakt z przedstawicielami Mike'a Maignana
27.11.2025 19:38

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
Chciałbym sie mylić, ale coś mi sie wydaje ze srarsenal jutro nas rozmontuje.
Jutro będzie bardzo ciężko o punkty. To samo w środę wyjazd na Leeds gdzie my gramy dopiero jutro to będą bardzo ciężkie spotkania.
Jeżeli zagramy z taką wiarą i agresją jak ostatnio z farsą, to zwycięstwo jest do wyciągnięcia. Zresztą jak taki Sunderland niedawno dał radę z nimi zremisować. To i my możemy dać radę wygrać.
Mecz meczowi nie równy, my potrafiliśmy z tak cienkim United przegrać a varcelona wogle nas nie prasowała dała nam grać , to będzie zupełnie inny mecz niż do tej pory graliśmy.
Cisza na forum przed tak ważnym meczem????
Skład z nutą defensywną, młodziakami na skrzydłach i DELAPEM w podstawie. Niech chłop pokaże swoją klasę i strzeli 3 bramki. Definitywnie zamknie mi pisanie o Championship w związku z jego osobą. Na razie, na 5 godzin grania w tym sezonie, buchnął 1 patelnię w LM.
Sanchez - Gusto/Fofana/Chalobah/Cucu - James/Caicedo - Estevao/Enzo/Garnacho - Delap
KTBFFH
A ja na fali optymizmu i bardziej życzeniowo obstawiam 2-1 dla niebieskich. niech Palmer wróci na murawe z przytupem. Najlepiej z bramką lub asystą :P
Chyba wszyscy chcemy zwycięstwa i zredukowania straty do 3 oczek. Realnie włączylibyśmy się w walkę o mistrzostwo.
Przegrana, 9 oczek do tyłu i robi się nieprzyjemnie.
Wolę ten pierwszy przypadek. Zobaczymy.
KTBFFH