Cudowny, wyśniony, wymarzony. Na taki wieczór długo czekaliśmy! Chelsea FC 3:0 FC Barcelona
Dodano: 25.11.2025 22:52 / Ostatnia aktualizacja: 28.11.2025 15:11To był piękny wieczór z Ligą Mistrzów. Chelsea po świetnym spotkaniu pokonała na Stamford Bridge Barcelonę 3:0. The Blues zaprezentowali najwyższy poziom, a na listę strzelców wpisali się Jules Koundé, autor samobójczego trafienia, a także Estêvão i Liam Delap.
Pierwszy kwadrans spotkania był bardzo dynamiczny. Obie drużyny grały odważnie, stosowały wysoki pressing i starały się jak najszybciej strzelić pierwszego gola. Nie brakowało walki i ciekawych wymian podań.
W początkowych minutach Chelsea zdołała skierować piłkę do bramki Barcelony, ale sędzia nie uznał trafienia, bowiem zagrywający do Enzo Fernándeza Wesley Fofana pomagał sobie ręką. Znakomitą okazję miała też Blaugrana, ale Ferran Torres fatalnie przestrzelił z kilku metrów.
W 27. minucie The Blues dopięli swego i wyszli na prowadzenia. Choć pomogło im w tym szczęście, to na pewno zasłużyli na to trafienie. Po taktycznie rozegranym rzucie rożnym Marc Cucurella zbiegł do linii końcowej, zagrał w pole karne do Pedro Neto, a ten uderzył krzyżakiem. Piłka zatrzymała się na Julesie Koundé i Ferranie Torresie, ale popełnili oni błąd w komunikacji i pierwszy z nich omyłkowo skierował piłkę do swojej bramki.
Spotkanie przebiegało w bardzo dobrym tempie. Barcelona grała wysoko, odważnie, ale Chelsea bez większych trudności odpierała kolejne ataki. The Blues, choć rzadziej utrzymywali się przy piłce, grali w sposób bardzo przemyślany, wykorzystywali słabe punkty rywali i częściej tworzyli sobie sytuacje bramkowe.
Pod koniec pierwszej połowy sytuacja Dumy Katalonii znacznie się skomplikowała. Ronald Araújo wyraźnie przekroczył przepisy zatrzymując wychodzącego na wolne pole Marka Cucurellę i sędzia bez wahania pokazał mu żółtą kartkę. Kapitan Barcelony miał już na swoim koncie jedno upomnienie więc sędzia musiał pokazać mu czerwoną kartkę. Urugwajczyk w ogóle nie kwestionował tej decyzji i szybko opuścił plac gry.
W drugiej połowie oglądaliśmy koncertową grę Chelsea. Podopieczni Enzo Mareski w pełni kontrolowali przebieg spotkania, dużo atakowali, przechwytywali drugie piłki i nie pozwalali rywalom rozwinąć skrzydeł. Dali swoim kibicom wiele radości.
W 55. minucie The Blues strzelili drugiego gola. Andrey Santos znakomicie przechwycił piłkę w środkowej strefie boiska, zagrał ją do Reece'a Jamesa, ten szybko podał do Estêvão, a Brazylijczyk zrobił resztę. 18-latek ograł w polu karnym dwóch obrońców i znakomitym uderzeniem pokonał bramkarza. Szanse na obronę tego uderzenia były znikome.
Mając dwie bramki przewagi i jednego zawodnika więcej Chelsea grała swobodnie, ale nie traciła koncentracji. Podopieczni Enzo Mareski w zasadzie w każdym elemencie przeważali nad rywalami, grali mądrze, nie dopuszczali do zagrożenia pod swoją bramką, długo utrzymywali się przy piłce i nieustannie starali się zagrażać bramce przyjezdnych.
Kibice zgromadzeni na Stamford Bridge nie mogli narzekać na nudę. Znakomitą akcję przeprowadził Pedro Neto, który przebiegł znaczną część boiska, ale jego uderzenie nogą zablokował Joan García.
Kilka minut później The Blues strzelili trzeciego gola, wykorzystując wysoko ustawioną linię obrony Barcelony. Enzo Fernández idealnie wybiegł na wolne pole, zagrał do Liama Delapa, a ten ze stoickim spokojem skierował piłkę do bramki.
Dominacja Chelsea była bezapelacyjna. Niebiescy emanowali pewnością siebie, realizowali swój plan i nie pozwalali rywalom na rozwinięcie skrzydeł. Co więcej, The Blues często wyprowadzali kontrataki i często dochodzili do sytuacji strzeleckich.
Taki obraz gry oglądaliśmy do ostatnich minut. Wynik już się nie zmienił. Chelsea po znakomitym spotkaniu pokonała Barcelonę 3:0, a wynik nie do końca odzwierciedla przewagę, jaką szczególnie w drugiej połowie The Blues mieli na Dumą Katalonii.
Chelsea FC 3:0 FC Barcelona (1:0). Bramki: Jules Koundé 27' (sam.), Estêvão 55', Liam Delap 73'
Chelsea FC: Robert Sánchez; Malo Gusto (Andrey Santos 46'), Wesley Fofana, Trevoh Chalobah, Marc Cucurella; Reece James (c) (Josh Acheampong 82'), Moisés Caicedo; Estêvão (Tyrique George 82'), Enzo Fernández, Alejandro Garnacho (Liam Delap 59'); Pedro Neto (Jamie Gittens 76')
FC Barcelona: Joan García; Jules Koundé, Ronald Araújo (c), Pau Cubarsí, Alejandro Balde (Gerard Martín 79'); Frenkie de Jong, Eric García, Fermín López (Andreas Christensen 62'); Lamine Yamal (Dani Olmo 80'), Robert Lewandowski (Raphinha 62'), Ferran Torres (Marcus Rashrod 46')
- Źródło: własne
Chalobah: Puchar Anglii zajmuje wyjątkowe miejsce w moim sercu
10.01.2026 09:59
Gdzie oglądać mecz Charlton - Chelsea? Transmisja Pucharu Anglii za darmo (10.01.2026)
10.01.2026 08:17
Charlton - Chelsea typy. Bukmacher daje 350 PLN za zwycięstwo Chelsea!
10.01.2026 07:07
OFICJALNIE: Leo Castledine piłkarzem Middlesbrough
09.01.2026 21:24
BBC: W meczu z Fulham Liam Rosenior zobaczył rzeczy, które mogły go zaniepokoić
09.01.2026 17:19
OICJALNIE: Liam Rosenior odsłonił karty! Oto jego sztab
08.01.2026 21:19
Hato: Głęboko wierzę w nowego menedżera i całą drużynę
08.01.2026 20:48
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
Warto wspomnieć że Niebiescy potrafią grać z dobrymi markami PSG czy Barca (dodatkowa motywacją). W nd szykuje się wojna a Arsenalem
np. z bayernem 1-3 czy crystal p. 0-0
C P jest dobre - nie przesadzaj. A Bayern to początek sezonu
ARS - BAY 3:1. Przed niedzielą robi się naprawdę ciekawie.
KTBFFH
Remis z arsenalem biorę w ciemno .
Gramy u siebie. Wygrać i zrobić 3 oczka straty. To byłoby piękne.
KTBFFH
Nie ma co zbytnio się nakręcać, choć warto przypomnieć, że teoretycznie mieliśmy być zniszczeni przez PSG w finale Mistrzostw Świata. W piłce wszystko jest możliwe.
Niektórzy przyznawali mistrzostwo Liverpoolowi przed sezonem i zdominowanie ligi na lata.
Mało mówi się o tym jak dobry Sanchez w tym sezonie, poza meczem z UTD inny poziom, majstersztyk
To prawda, wskoczył na wyższy poziom, tak jak to napisał Stary Alfer ;)
W tym meczu, naturalnie oprócz pięknego zwycięstwa, najbardziej cieszy mnie to, że bramki zdobyli właśnie Estevao i Delap. Zaczynając od tego drugiego, to miał cholernie trudny i pechowy start w drużynie, więc przełamanie w Lidze Mistrzów z Barceloną może okazać się wybawieniem. Bardzo w niego wierzę i liczę na to, że ten gol podbuduje go mentalnie. Estevao natomiast zachwyca już nie tylko fanów Chelsea, ale i cały świat. Wygląda na to, że nasi działacze wreszcie sprowadzili wonderkida, który faktycznie może być wielką gwiazdą. Gratulacje, Panowie!
Gdzie Delap ponoć napastnik na championship a Isak to pewniak. szwed jak na razie to czeka na swojego pierwszego gola w LM w barwach liverpoolu, w lidze w sumie również. Prawie 150 mln i ani zdrowia ani bramek jak gra XD
A daj spokój z tym Liverpoolem. Takiej historii świat chyba jeszcze nie widział. Zdobyli mistrzostwo, wydali prawie pół miliarda euro i szorują po dnie :P
Czapki z głów, Fernandez na 10 jakoś mnie nie przekonuje, a tu proszę, zagrał chyba najlepszy mecz w niebieskich barwach i oczywiście brawa dla Maresci, szczególnie za tą szybką roszadę Gusto z żółtkiem ława RJ cofnięty wchodzi Andrey.
Jestem tego samego zdania, jeśli idzie o Enzo. Przyjemnie oglądało się jego grę.
Deklasacja totalna. Oprócz tej setki Ferana z początku farsa wyłączona. Yamal to chyba kręcił swoją wersję horroru "Dzieci Cucurydzy" XDD intensywność topka topów de jong pewnie do tej pory w szoku jak to wszystko zapier.... ało :D Enzo to jednak mental I walczak z charakterem. tacy zawsze będą potrzebni no i ogólnie czysto piłkarsko wspaniale zawody mistrza świata. Caicedo jak zwykle klasa światowa, niezastąpiony. bez niego mogło by sie to wszystko posypać jak barcelonie bez Pedriego.
Estevao kocur, obrona niech trwa w zdrowiu bo Fofana i Chalobah to obecnie nasz najpewniejszy duet. w innej konfiguracji w środku pewnie coś byśmy wpuścili.
No i na koniec Sanchez. To co gra nasz bramkarz w tym sezonie to dla mnie największe zaskoczenie tego sezonu. Coś tam przeskoczyło po KMŚ.
No i trenejro brawa. Flick zmareskowany na miazgę, trenerska niemiecka piniata :D
Jest w pyte ;)
Wielki mecz, podobało mi się bombardowanie Barcy w pierwszej połowie. Druga połowa już spokojniejsza przez czerwo Araujo. Mały minus jedynie dla Neto za same zmarnowanie dwóch dobrych sytuacji. Estevao gra coraz lepiej, już nie zalicza takich głupich strat jak jeszcze na początku sezonu. Maresca powinien pokazać piłkarzom wideo z momentu kiedy Araujo dostaje żółtą kartkę za głupotę. Później taki detal mocno wpływa na mecz.
Mecz jaki był każdy widział. Chyba najlepszy mecz pod wodzą Marescii. Wszystko wychodziło i to w sposób zaskakująco łatwy. Barcelona rozbita. Zapoisujemy +3 oczka i ruszamy w górę tabeli.
Wszyscy zagrali doskonale, ale trójka najlepszych to: Este, Cucu i Enzo.
W niedzielę Arsenal na SB. Mecz na szczycie.
KTBFFH
Piękna gra, totalna dominacja, Barca na kolanach przed mistrzami świata. Ta drużyna może pokonać każdego i kolejny raz to udowodniła. Dawać ten Arsenal, idealny czas na granie z nimi, jesteśmy w gazie i trzeba utrzeć im teraz nosa. Cucurella to profesor. EsteWOW, brak słów, gol marzenie.
Majstersztyk, totalna dominacja, piękny wieczór :)
Cucurella I buda Estevao, nic lepszego nas dziś nie mogło spotkać :D
Klasa. Klasa. Klasa.
Coś pięknego! Wspaniały wieczór
Piękny wieczór dla każdego kibica Chelsea ;)
Cóż za piękny wieczór na SB. Barka zamieciona pod dywan. Takiej łatwej wygranej chyba nikt się nie spodziewał ;)
Zagraliśmy jak prawdziwa drużyna, pewna swoich umiejętności, waleczna, przygotowana i myśląca na boisku. Świetnie regulowaliśmy tempo gry, raz przyspieszając i zagrażać bramce rywali, a raz zwalniając i klepiąc, irytując w ten sposób rywala i dając mu do zrozumienia, że nic dzisiaj na Stamford Bridge nie ugra. Jestem dumny, świetna robota.
Co tu dużo pisać piękny wieczór