Cole: Reece James może rzucić wyzwanie dla Trenta Alexandra-Arnolda
Dodano: 27.02.2020 14:09 / Ostatnia aktualizacja: 27.02.2020 14:09Były zawodnik Chelsea, Joe Cole, pochwalił Reece'a Jamesa i twierdzi, że ten może powalczyć o miejsce w składzie reprezentacji Anglii z wysoko cenionym obrońcą Liverpoolu.
Pomimo rywalizacji z Cesarem Azpilicuetą, Reece James zagrał w tym sezonie już w 23 spotkaniach. W jego grze dużą uwagę zwraca się na bardzo dobre dośrodkowania, porównywane do piłek posyłanych przez Davida Beckhama, z których również słynie Trent Alexander-Arnold. Joe Cole uważa, że młody wychowanek Chelsea może wprowadzić zdrową rywalizację o pozycję prawego obrońcy reprezentacji.
– Reece to mimo wszystko nieco inny zawodnik. Ludzie mówią głównie o jego dośrodkowaniach, jednak również dobrze ustawia się w defensywie, jest silny, nieco wyrachowany. W ostatnich tygodniach jest jednym z najbardziej konsekwentnych zawodników Chelsea, nie ma takich wahań formy jak większość jego kolegów ze składu. Myślę, że będzie popychał Trenta do jeszcze lepszej gry.
– Kiedy James dostaje piłkę, czujesz się bezpiecznie na każdej pozycji. On po prostu posyła piłki dokładnie tam gdzie chce, jest to bardzo zachęcające, jeśli jesteś napastnikiem. Może zmiana systemu gry byłaby korzystna, ponieważ ten chłopak może i powinien grać w reprezentacji już niebawem.
- Źródło: Goal.com
OFICJALNIE: Benoît Badiashile wypożyczony do Napoli
22.08.2026 18:13
OFICJALNIE: João Pedro podpisał nowy kontrakt z Chelsea
22.08.2026 11:24
Gdzie oglądać mecze Premier League 2026/27 za darmo? Darmowy dostęp do Canal+ na 3 miesiące!
21.08.2026 07:10
The Telegraph: Xabi Alonso odsunął 12 zawodników od treningów z pierwszym zespołem
20.08.2026 19:17
OFICJALNIE: Alfie Osborne piłkarzem Chelsea
19.08.2026 19:41
Chelsea podała numery piłkarzy na sezon 2026/27
19.08.2026 18:53
OFICJALNIE: Reggie Walsh wypożyczony do Wigan Athletic
19.08.2026 15:43
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
Szkoda że Lamptey dodatkowo odszedł, ale nie ma co się mu dziwić.