Gittens: Myślę, że bez problemu wpasuję się do systemu Alonso
Dodano: 27.07.2026 07:35 / Ostatnia aktualizacja: 27.07.2026 07:58To był jeden z tych głośnych okrzyków uznania, które Jamie Gittens ma nadzieję słyszeć od kibiców Chelsea znacznie częściej w nadchodzącym sezonie.
Po zakończeniu pierwszego treningu podczas przedsezonowego tournée zawodnicy rozdawali autografy. W pewnym momencie jeden z młodych kibiców wbiegł na murawę Allianz Stadium w Sydney, próbując zdobyć jeszcze jeden podpis do swojej kolekcji.
Początkowo steward skutecznie go zatrzymał, co spotkało się z głośnymi gwizdami ze strony 5289 kibiców, którzy zapłacili po 15 dolarów australijskich za możliwość obejrzenia treningu. Chłopiec wykazał się jednak dużą determinacją i ostatecznie dotarł do Gittensa. Skrzydłowy, który rozmawiał w tym czasie z dziennikarzami, w tym z The Athletic, przerwał wywiad, by spełnić prośbę fana. Reakcja trybun była najgłośniejsza podczas całej sesji, mimo że wcześniej swoje umiejętności prezentowali Cole Palmer i Estevão.
Gittens nie miał zbyt wielu okazji, by wywoływać podobny entuzjazm w swoim pierwszym sezonie po transferze z Borussii Dortmund, za który Chelsea zapłaciła latem 2025 roku 48,5 mln funtów. Rozegrał 27 spotkań, jednak 31 stycznia doznał kontuzji mięśnia dwugłowego uda w meczu z West Hamem i od tamtej pory nie wystąpił w żadnym oficjalnym spotkaniu. Przy tak wysokiej kwocie transferu zaledwie 12 występów w podstawowym składzie – w tym tylko pięć w Premier League – trudno uznać za satysfakcjonujący wynik.
Na szczęście problemy zdrowotne są już za nim. Gittens zdobył bramki w zamkniętych sparingach z Crawley Town i Bromley Town rozegranych przed wylotem do Australii.
— Czuję się dużo lepiej i jestem bardziej pewny siebie. Moje ciało jest w dobrej formie, mięśnie dwugłowe również. Teraz po prostu czekam na początek sezonu. Podczas wakacji codziennie trenowałem – w Portugalii i Marbelli – dając z siebie maksimum, żeby być gotowym.
— To był trudny sezon, bo była to moja pierwsza kontuzja mięśniowa. Nigdy wcześniej nie miałem problemów z mięśniem dwugłowym. Na początku było ciężko, ale teraz wszystko jest już dobrze.
— To ogromny klub. Chcę tutaj odnieść sukces. Muszę pokazać ludziom, na co mnie stać. Będę nadal ciężko pracował. Pokazałem już pewne przebłyski swoich możliwości, ale wierzę, że ten sezon będzie dla mnie bardzo dobry.
Kibice, którzy oglądali wygrany 4:3 mecz z Wolverhampton Wanderers w Pucharze Ligi dziewięć miesięcy temu, mogli zobaczyć właśnie takie „przebłyski”. Gittens zaliczył wtedy dwie asysty i zdobył jednego z najładniejszych goli sezonu – potężnym strzałem zza pola karnego od słupka.
Teraz liczy na znacznie większy wpływ na grę zespołu.
— Wyznaczyłem sobie indywidualne cele, ale zachowam je dla siebie. Zapisałem je na kartce papieru.
Do końca okna transferowego nie zabraknie jednak pytań o jego przyszłość. Drugi skrzydłowy sprowadzony za duże pieniądze ubiegłego lata – Alejandro Garnacho – opuścił już Stamford Bridge po nieudanym sezonie, przenosząc się na wypożyczenie do Aston Villi z obowiązkiem wykupu w 2027 roku.
The Athletic informował w ubiegłym miesiącu, że Gittens pozostanie w Chelsea. Źródła podtrzymują to stanowisko.
Zapytany, czy otrzymał takie zapewnienie osobiście, odpowiedział z szerokim uśmiechem:
— Tak.
Jedynie pytanie o sytuację Garnacho sprawiło, że jego mina nieco spoważniała.
— Patrzę tylko na siebie. Nie interesuję się innymi. Skupiam się wyłącznie na własnym rozwoju i na tym, by być coraz lepszym.
Przyjście Xabiego Alonso wywołało w klubie bardzo pozytywną atmosferę. Gittens jest zadowolony z pierwszych rozmów z nowym szkoleniowcem.
— Powiedział mi, żebym nadal był pozytywny, odważnie wchodził w pojedynki z rywalami, kreował sytuacje i dawał z siebie wszystko.
— To bardzo sympatyczny człowiek. Rozmawia z każdym indywidualnie i mówi nam, nad czym możemy pracować. Jako zawodnik właśnie tego oczekujesz. Czy ma aurę? Tak, oczywiście. Był wybitnym piłkarzem, a teraz jest świetnym trenerem.
— Myślę, że jego styl gry bardziej mi odpowiada. W poprzednim sezonie również graliśmy systemem 4-3-3 z dwoma skrzydłowymi, więc zobaczymy, jak to będzie wyglądało. Był światowej klasy pomocnikiem w Realu Madryt i Liverpoolu, więc trudno o lepszego nauczyciela.
Gittens zna pomysły Alonso lepiej niż wielu jego nowych kolegów, ponieważ w barwach Borussii Dortmund mierzył się z Bayerem Leverkusen prowadzonym przez Hiszpana. Zespół Alonso zdobył w 2024 roku dublet – mistrzostwo i Puchar Niemiec – nie przegrywając żadnego ligowego meczu.
— Gra przeciwko nim była bardzo trudna. Ich system z trójką obrońców, Florian Wirtz, Jeremie Frimpong, Piero Hincapié, Granit Xhaka… To był prawdziwy zespół.
Gittens powinien otrzymać szansę gry w pierwszych oficjalnych sparingach – z Western Sydney Wanderers oraz Tottenhamem Hotspur. Sam ocenia, że jest już na około 92 procent swojej optymalnej formy i liczy, że brakujące osiem procent osiągnie przed inauguracją Premier League.
Jak jednak ocenia szanse Chelsea po rozczarowującym 10. miejscu w poprzednim sezonie?
— Wszyscy są bardzo pozytywnie nastawieni. Nie możemy się doczekać nowego sezonu i chcemy być lepsi. To jest najważniejsze.
— Chcemy wygrać wszystko. Taka jest nasza ambicja – zdobyć mistrzostwo Anglii, Puchar Anglii i każde trofeum, o które będziemy walczyć. Sprowadzenie zawodnika takiego jak Morgan Rogers powinno jeszcze bardziej podnieść poziom drużyny.
— Mamy odpowiednią jakość, by rywalizować z Arsenalem o mistrzostwo. Dysponujemy zawodnikami, którzy potrafią robić niesamowite rzeczy. Musimy tylko połączyć to wszystko w dobrze funkcjonujący zespół.
Chelsea nie zagra w tym sezonie w europejskich pucharach, ale Gittens uważa, że może to okazać się pewnym atutem.
— Możliwość codziennej pracy nad sobą i grania tylko jednego meczu w tygodniu nie jest łatwa pod względem mentalnym, bo każdy chce grać jak najczęściej. Ale wierzę, że będzie to dla nas bardzo dobry sezon.
Jeśli Gittens pozostanie zdrowy i będzie regularnie występował, ma szansę całkowicie wymazać z pamięci rozczarowujący sezon 2025/26 – a przy okazji jeszcze nieraz usłyszeć głośne owacje kibiców Chelsea.
- Źródło: The Athletic
The Athletic: Analiza gry Johna Stonesa - czy pasowałby do Chelsea?
27.07.2026 07:57
Colwill: Jestem w pełni sił i gotowy na nadchodzące wyzwania
27.07.2026 07:40
Gittens: Myślę, że bez problemu wpasuję się do systemu Alonso
27.07.2026 07:35
OFICJALNIE: Max Merrick wypożyczony do Hartlepool United
25.07.2026 13:45
OFICJALNIE: Ollie Harrison przedłużył kontrakt z Chelsea
24.07.2026 20:16
BBC: Emmanuel Emegha i Geovany Quenda doznali drobnych urazów
24.07.2026 17:02
Kadra Chelsea na tournée po Australii i Azji
24.07.2026 16:48
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.