The Athletic: Co u Kellymana?
Dodano: 24.02.2026 17:15 / Ostatnia aktualizacja: 24.02.2026 17:15Omari Kellyman jest aktualnie wypożyczony z Chelsea do Cardiff City. Aktualnie jest w solidnej formie, co pozwala mu odbudować swoją dyspozycję po fatalnej kampanii 2024/25.
Walijski zespół radzi sobie bardzo dobrze i aktualnie zajmuje pierwsze miejsce na trzecim poziomie rozgrywkowym, wyprzedzając o jeden punkt Lincoln City i o aż 11 oczek trzecie Bolton Wanderers. Omari strzelił pięć goli i dołożył do tego asystę w ostatnich sześciu spotkaniach, wobec czego jasno można określić, że jest w formie. Jak mówi sam zawodnik:
— Panuje tutaj świetna atmosfera. Poziom rozgrywek jest wysoki, a wiele drużyn stara się dać przeciwko nam z siebie wszystko. Cieszę się, że gram w zespole, gdzie każdą kolejkę gra się po coś.
— Jest to dla mnie pierwszy prawdziwy sezon w dorosłej piłce, gdzie gram co tydzień. Wiele się uczę o tym co robić na boisku, ale też o samym sobie. Jestem szczęśliwy, że tu jestem i pokaże Chelsea na co mnie stać. W zasadzie to dopiero moja pierwsza okazja by to zrobić. Odkąd byłem w Chelsea [od 2024 roku] nikt nie był w stanie zobaczyć na co mnie stać.
Chelsea kupiła Kellymana z Aston Villi za 19 milionów funtów w czerwcu 2024 roku. Było to powiązane z transkacją Iana Maatsena za 37,5 miliona funtów, co miało ustabilizować kwestię zasad zrównoważonego futbolu, z którymi oba kluby miały na bakier.
Zarówno Chelsea, jak Villa sprzedając wychowanków mogli uznać to za czysty profit. Płatności zostały rozłożone na wygodne, ponad pięcioletnie raty (stąd Chelsea wydaje na Kellymana 4 miliony na rok).
Niemniej jak podaje anonimowe źródło, Chelsea miało być zainteresowane usługami pomocnika jeszcze jak grał w Derby County w 2022 roku. Zaliczył debiut w profesjonalnej piłce w Villi, mając zaledwie 17 lat w meczu przeciwko Hibernian rok później. Potem dostał szansę od Unaia Emery'ego w pięciu innych meczach w sezonie 2023/24.
Omari był brany pod uwagę przez Mareskę w przedsezonowym tournee, co okazało się niemożliwe przez kontuzję kostki. Kiedy dochodził do zdrowia, włoski szkoleniowiec już dawno wybrał swoją pierwszą kadrę. Z tego powodu Kellyman musiał grać z zespołem U-21. Chciano go gdzieś wypożyczyć, ale wykluczyła to poważna kontuzja uda. Od tego momentu rozpoczęła się prawdziwa droga przez mękę:
— To był naprawdę ciąg niefortunnych zdarzeń. Czułem, że coś złego może się stać jeśli nieodpowiednio postawię nogę. Po badaniach powiedziano mi, że będzie to 12-tygodniowa przerwa. Niestety po 12 tygodniach nie byłem nawet blisko powrotu. Podczas rehabilitacji złapałem dwa, albo trzy mniejsze urazy, stąd było trudniej wrócić do pełni zdrowia.
— W ten sposób z 12 tygodni zrobiło się nagle 26 tygodni bez grania. W głowie wiedziałem, że muszę walczyć, ale ciało nie dawało rady.
Kellyman wrócił w marcu na mecz z Ipswich Town U-21. Później wyszedł od pierwszych minut z Norwich, ale ponownie dał o sobie znać uraz. Dzień później przeszedł operację i w ten sposób skończył się jego sezon w Chelsea. Łącznie w zespole U-21 rozegrał 206 minut, a wielu kibiców krytycznie podchodziło do kwestii zatrudnienia młodego gracza:
— Gdy upadłem w meczu z Norwich, czułem jakbym spadł poniżej dna. Nie było trudno mi zobaczyć co ludzie o mnie pisali w internecie. Czułem jakbym nie był już w zasadzie piłkarzem.
— Próbowałem zająć czymś myśli, bo było mi naprawdę ciężko. Chciałem po prostu znów poczuć, że jestem piłkarzem. Widziałem, że piłkarze grają w golfa, więc też zacząłem to robić. Do tego zacząłem sporo chodzić na zakupy i to wręcz zbyt często, bo tak myślałem że robią piłkarza. Chciałem tak podnieść się na duchu - żyć jak piłkarz, nie mogąc grać. Niemniej to nie zmieniało faktu, że nie tak chciałem żyć.
Leżąc w na szpitalny łóżku przed operacją, na duchu starał się go podnieść kapitan Chelsea, Reece James. Anglik wie jak trudno dochodzi się do siebie po urazach, stąd chciał wyrazić swoje wsparcie:
— Mogłem liczyć na wsparcie od wszystkich kolegów. Dużo graczy odwiedziało mnie codziennie. Reece, Romeo [Lavia], czy też Wes [Fofana]... sporo robiliśmy razem rehabilitację.
— Reece bardzo się mną przejmował. Miał podobną kontuzję do mnie. Rozumiał co czuję, bo wiedział przez co przechodzą. Różnica jest taka, że ludzie wiedzą jak dobry jest, a mimo to musi się mierzyć z komentarzami ludźmi, którzy mówią że nie potrafi być zdrowy.
— Reece zdołał się z tego podnieść i radzi sobie teraz znakomicie. Pokazał wszystkich, że idzie z tego wyjść. Nigdy nie wątpiłem w to, że w końcu zagram. Bardziej się zastanawiałem czy to będzie to samo.
— Musiałem wierzyć w proces. Wiem teraz jak działa moje ciało i mogę się skupić na tym co chcę zrobić. Skupiam się na tym, że jak zbliżają się mecze to chce dawać z siebie 100 procent.
Kibice Cardiff wręcz namawiają go, żeby został na jeszcze jeden sezon:
— Widziałem takie komentarze. Nawet na stadionie słychać jak to mówią. Jest to świetne. Wcześniej cały sezon byłem w cieniu, a teraz ponownie czuję się chciany. Niemniej jestem graczy Chelsea i tam właśnie chcę grać - taki jest mój cel.
— Wybrałem Cardiff jako klub do którego chcę być wypożyczony, bo ogromny klub. Odpowiada mi styl grania trenera [Briana Barry-Murphy'ego]. Gram jako dziesiątka schodząca do prawej strony, stąd dużo operuję lewą nogą. Właśnie w takiej roli mnie widzi, natomiast powiedział mi że muszę się spodziewać że będę potrzebny na innych pozycjach.
— Daje mi sporo swobody, żebym mógł się wyrazić na boisku, ale także bym mógł pomóc zespołowi. Opieramy swoją grę na pressingu, który bywa bardzo agresywny. Ważne dla nas jest, żeby przejąć piłkę jak najbliżej bramki przeciwnika. Wiele rzeczy poprawiłem w swojej grze odkąd tutaj przyszedłem.
Kellyman nie mógł zagrać w meczu z Chelsea, kiedy Cardiff zmierzyło się z nimi w Carabao Cup w grudniu:
— To było dla mnie bolesne, ale też dziwne. Jestem piłkarzem Chelsea, ale aktualnie gram dla Cardiff i chciałem im pomóc, żebyśmy mogli grać dalej w rozgrywkach.
— Nie było chyba osoby z Chelsea, z którą tego dnia nie rozmawiałem. Ludzie ze sztabu mówili mi, że widzieli jak gram i że dobrze sobie radzę, co mnie uszczęśliwiło.
Wówczas trenerem był jeszcze Maresca. Teraz jego miejsce zajął Liam Rosenior, w którego sztabie jest także Justin Walker. Obu dżentelmenów Omari zna z czasów gry w młodzieżówce Derby County:
— Już wówczas zrobili świetną robotę, dlatego przesadnie mnie nie dziwi, że im tak dobrze idzie i że dzięki temu są teraz w Chelsea. Czy to że mnie znają z Derby mnie uszczęśliwia? Jak najbardziej. Cieszę się tym, że udało im się dotrzeć na sam szczyt.
Na koniec Kellyman opowiedział o swoich celach w nadchodzącej kampanii:
— Wymarzonym scenariuszem byłby awans do Championship, ale chcemy także wygrać puchar. Po tym co dla mnie zrobili, naszym celem jest zdobycie mistrzostwa. Kibice Cardiff na to zasługują.
- Źródło: The Athletic
Najnowsze artykuły
Szczęśliwa trzynastka brazylijskich The Blues którzy trafili gola dla Chelsea
24.02.2026 19:32
Fofana: Chcę coś wygrać z Chelsea
24.02.2026 19:18
The Athletic: Co u Kellymana?
24.02.2026 17:15
Analiza: Chelsea przegrała przez dwie pięty Achillesowe
22.02.2026 19:55
Chalobah: Musimy nauczyć się dobijać rywali
22.02.2026 14:50
João Pedro: To frustrujące, że znowu straciliśmy punkty w ten sposób
22.02.2026 08:30
Komunikat Chelsea ws. Wesleya Fofany
22.02.2026 08:06
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.