Były skrzydłowy Chelsea: Garnacho brakuje pewności siebie
Dodano: 07.02.2026 07:52 / Ostatnia aktualizacja: 07.02.2026 07:53W grudniu, po przegranym starciu z Atalantą, w ciasnej szatni w Bergamo, Alejandro Garnacho powiedział, że jego transfer do Chelsea jest wyraźnym krokiem naprzód w jego karierze.
Niemniej każdy krok w tył jaki robi Argentyńczyk przed obrońcami każe podważyć zasadność tej tezy. Zawodnicy tacy jak Scott McTominay, czy Marcus Rashford dość prosto odnaleźli się po odejściu z Old Trafford, a właśnie droga Alejandro wydaje się dużo bardziej wyboista.
Wielu straciło cierpliwość do skrzydłowego po tym jak zagrał tragiczny mecz z West Hamem, który koledzy po nim musieli odrabiać. To był już siódmy raz, kiedy to gracz zszedł z boiska przed 60 minutą. Tylko dwukrotnie rozegrał pełne 90 minut, z czego raz było to przeciwko następnym rywalom Chelsea - Wolverhampton.
Były zawodnik Chelsea, Pat Nevin komentował mecz z WHU dla stacji BBC i określił, że zejście Garnacho było z korzyścią dla jego samego:
— Kibice nie byli dla niego pokorni. Nie było to aż tak straszne jak końcówka Raheema Sterlinga w Chelsea, ale dobiegające z trybun "spuście go z boiska" nie było sprawiedliwe. Takie coś może mieć na niego zły wpływ.
— Nie znam go osobiście, ale jest zawodnikiem, który zostaje wybuczany za wszystko co robi na boisku. Mało który gracz ma aż tak złą renomę wśród kibiców drużyny przeciwnej. Cucurella ma podobnie, ale temat także dotyczy Garnacho. On ma wręcz tym gorzej, bo do nagonki dołączają kibice Chelsea. Podobnie było jeśli chodzi o Cucurellę, ale on pokazał, że nawet tak tragiczną sytuację idzie odwrócić na swoją korzyść.
Na przedmeczowej konferencji prasowej trener Liam Rosenior stanął jednak w obronie skrzydłowego:
— Nie wiem, skąd bierze się ta krytyka. To część gry w takim klubie — jako zawodnik lub trener. Garnacho, jak wszyscy, miał trudną pierwszą połowę przeciwko West Hamowi. Pokazał jednak bardzo dobre momenty po wejściu w meczu z Arsenalem i będzie dla nas bardzo ważny. Przed nami wiele spotkań i będzie miał mnóstwo okazji, by pokazać swoją jakość.
Garnacho schodził z boiska w czterech występach pod wodzą Roseniora, w tym także w jego najlepszym meczu przeciwko Arsenalowi w Carabao Cup, gdzie dwukrotnie trafił do siatki. Do tego nie podniósł się z ławki w spotkaniu z Crystal Palace, które Chelsea wygrała 3:1 i było to ich najpewniejsze zwycięstwo pod wodzą nowego szkoleniowca.
Garnacho w ataku wydaje się mocno pasywny i często zamiast przebijać się przez szyki obronne stara się oddać piłkę do najbliższego kolegi. Według Nevina to właśnie brak pewności siebie jest problemem Garnacho:
— Też tak kiedyś miałem i nie potrafiłem się przemóc, żeby choćby spróbować ruszyć naprzód. To było blisko końca mojego pobytu w Chelsea, kiedy to w klubie przebijał się John Hollins. Jednej z trenerów, Ernie Walley, był ze starej szkoły futbolu, opartego na długich piłkach, gdzie mogłem najwyżej dotknąć piłkę dwa razy i potem miałem zbiegać do środka. Starałem się to ignorować, ale dostałem reprymendę, że jeśli dotknę piłkę więcej niż dwa razy to zejdę z murawy.
— Po trzech, czy też czterech miesiącach stosowania się do zaleceń, poszedłem grać w Szkocji, czy nawet w Luksemburgu. Murawy nie były tam najlepsze, ale trenerzy chcieli bym wrócił do starego stylu gry, a ja sam nie wiedziałem czy jeszcze to potrafię zrobić.
— To się może zdarzyć każdemu, ale trzeba zawsze próbować to zwalczyć. Ktoś musi powiedzieć Garnacho: "Jeśli przegrasz sześć na siedem pojedynków, ale ten jeden raz go przejdziesz i trafisz gola - to ty wówczas wygrywasz. Nikt wówczas nie będzie zwracał uwagi na to ile razy przegrałeś pojedynki jeden na jednego." Może potrzebuje właśnie odpowiedniego wsparcia.
Gol i trzy asysty są na pewno niezadowalające i trzeba je poprawić, ale i tak wygląda to lepiej od Noniego Madueke, byłego skrzydłowego Chelsea, aktualnie zawodnika Arsenalu. Niemniej Nevin wyraził się jasno kogo z tej dwójki wolałby w zespole:
— Nie rozumiem czemu klub sprzedał Madueke i podpisał umowę z Garnacho. To nie miało w mojej opinii żadnego sensu. Madueke jest Anglikiem i posiada wszelkie umiejętności, żeby stać się graczem światowego formatu. Nie był aż tak lubiany przez fanów, ale na mnie robił wrażenie.
— Ktoś mógłby zwrócić uwagę, że Madueke gra na prawym skrzydle, a Garnacho na lewym, ale osobiście mam w d...ie po której flance biegasz. Ja mogłem grać po dwóch stronach. Gracz może mieć swoje preferencje, ale nie powinno to rzutować na jego grę.
- Źródło: The Telegraph
Najnowsze artykuły
Premier League. Gdzie oglądać mecz Wolves - Chelsea? Transmisja TV i online (07.02.2026)
07.02.2026 10:13
Enzo: Ciężko pracowałem, żeby osiągnąć ten poziom
07.02.2026 09:49
Były skrzydłowy Chelsea: Garnacho brakuje pewności siebie
07.02.2026 07:52
Liam Rosenior nominowany do nagrody dla menedżera miesiąca
06.02.2026 16:17
Enzo Fernández nominowany do nagrody dla najlepszego piłkarza stycznia
05.02.2026 20:17
Potwierdzono numery piłkarzy na drugą część sezonu 2025/26
05.02.2026 16:17
Mamadou Sarr otrzymał numer
05.02.2026 16:11
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.