Voucher Canal+online Fortuna VOUCHER CANAL+ONLINE NA 90 DNI Odbierz voucher Canal+online na 90 dni w Fortunie
Fot. Chelsea FC

Konferencja prasowa Liama Roseniora po meczu z Crystal Palace

Autor: Hubert Anuszkiewicz Dodano: 25.01.2026 21:09 / Ostatnia aktualizacja: 25.01.2026 22:54

Liam Rosenior spotkał się z mediami po wygranym 3:1 meczu z Crystal Palace.

Bramki strzelił gwiazdy z Ameryki Południowej, tak dokładnie Estêvão, João Pedro oraz Enzo Fernández. Totalna dominacja przyjezdnych, z lekką łyżką dziegciu pod koniec. Niżej przeczytacie pełen transkrypt z konferencji pomeczowej:

Jak ocenisz bramkę oraz talent Estêvão?

— Jest to piłkarz posiadający szeroki wachlarz umiejętności. Był chory, ale odkąd wrócił to na boisku wygląda niesamowicie. Przy tej bramce nie tylko on wykonał kawał dobrej roboty, ale i cały zespół. Stąd też miał tyle miejsca. Nie chcę skupiać się na indywidualnościach. Chcę zwrócić uwagę na pressing João Pedro, ustawienie Pedro Neto i Estêvão, grę pomocników, taktyczne podejście Andrey'a Santosa, a do tego obrońcy wyglądali bardzo dobrze przeciwko Matecie. Podsumowując jestem szczęśliwy z poczynań Estêvão, ale do także całej drużyny.

Kibice skandowali po meczu Twoje imię. Czujesz z nimi coraz większą koneksję?

— Mam nadzieję, że tak jest. Jestem tutaj bardzo szczęśliwy. To fantastyczny klub, z jeszcze bardziej fantastycznymi kibicami. To działa w dwie strony, bo ja sam jestem szczęściarzem że mogę takie coś liczyć. Nie tylko ja, ale i cały sztab, piłkarze, zespół, to właśnie wpływa na nasze występy. Powodem przez który wygraliśmy jest przede wszystkim nasza ciężka praca na treningach, którą potem gracze przełożyli na boisko. Nie chodzi o mnie. Mam nadzieję, że będziemy mogli uszczęśliwiać naszych fanów jeszcze mocniej.

Czy piłkarze zaczynają lepiej rozumieć Twoje pomysły?

— Dzisiaj był to duży test. Zmieniłem kształt naszej gry. Trudno mi to wyjaśnić. Chodzi o grającą w pomocy czwórkę, a nawet i piątkę pomiędzy Andreyem. Podoba mi się jak gracze to przełożyli, bo ich gra w pressingu oraz w grze pozycyjnej wyglądała praktycznie perfekcyjnie. Wierzą w to co robimy, ale to dopiero jeden mecz. Musimy zachować dobrą dyspozycję w każdym spotkaniu.

Czy jesteś zadowolony z gry Andreya Santosa?

— Był świetny. Jestem szczęściarzem, że mogłem już wcześniej pracować z Andreyem. Tak samo dobrze grał z Marsylią, czy PSG, ale reszta graczy musi zrozumieć nowy układ gry, bo wcześniej nie mieli z nim do czynienia. Niemniej cała trójka w drugiej tercji wygląda niebywale dobrze. Enzo, czy Moi [Caicedo] dobrze się wpasowali do nowego systemu. Świetnie, że Andrey mógł mieć większą swobodę, Moi był w środku, gdzie według mnie wygląda najlepie, a Enzo grał najwyżej. Przełożyli to co trenowaliśmy, wobec czego jest wręcz podwójnie szczęśliwy.

Czy jednak błędy z początku starcia pokazały, że będzie to wymagało jednak czasu?

— To jednak gra oparta na błędach. Na pewno będziemy potrzebowali czasu. Wyglądaliśmy momentami świetnie w drugiej połowie, dobrze rozgrywaliśmy piłkę między liniami, a im bardziej zrozumiemy system, tym będziemy lepsi. Niemniej najważniejsze dla nas jest wygrywanie i to chcemy osiągnąć w środę.

Mówiłeś o tym, że do rozwoju Estêvão trzeba podchodzić stopniowo. Jak w takim razie wygląda to w praktyce?

— Przede wszystkim chodzi o aspekty poza boiskowe. Wiem, że jego rodzina jest razem z nim. Klub daje z siebie wszystko, żeby mógł się dostosować. Swoją cegiełkę dokładają także João Pedro oraz Andrey Santos. W aspektach boiskowych musisz umieć takiemu 18-latkowi odpowiednio dawkować liczbę minut na boisku. Musisz umieć wyczuć moment, w którym będzie potrafił przełożyć pozytywny wpływ na grę i tak też będę robił, ponieważ chcę by miał za sobą dobry sezon, ale i całą karierę.

Czy taką właśnie grę definiujesz jako dobry futbol?

— W tym klubie dobrze grano w piłkę jeszcze przed moim przyjściem, grali wręcz podobnie. Lubię taki styl grania, bo lubię grę kombinacyjną. Dwie pierwsze bramki wynikały z pięknej gry zespołowej. Lubię zmiany tempa, intensywności i efekty ciężkiej pracy i poświęcenia, które wkładamy w każdy najmniejszy szczegół. Nie chodzi, by to był zespół Liama Roseniora. Chodzi o wygrywanie i stąd jestem usatysfakcjonowany z dzisiejszego rezultatu.

Hubson

Hubert Anuszkiewicz

Niebieskim kibicuję od 2012 roku, głównie przez występy na Euro Fernando Torresa. Na krajowym podwórku wspieram Zagłębie Lubin.

Poza piłką uwielbiam historię, głównie byłej Jugosławii. KTBFFH


Źródło: football.london

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

lololo
komentarzy: 717
25.01.2026 22:55

A co z Palmerem ?

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close