Fot. Chelsea FC

Konferencja prasowa Xabiego Alonso przed meczem z Manchesterem United

Autor: Hubert Anuszkiewicz Dodano: 30.10.2026 20:59 / Ostatnia aktualizacja: 30.10.2026 20:59

Xabi Alonso spotkał się z mediami przed nadchodzącym starciem z Manchesterem United. 

The Blues mają za sobą niezbyt udaną serię - porażka w derbach z Tottenhamem i z Liverpoolem, przez co odpadli z rozgrywek Carabao Cup. Teraz czeka wiecznie niewygodne dla Chelsea United. Czy uda się wyjść na prostą, mimo braków kadrowych? Sprawdźmy to w transkrypcie.

Jakie są najnowsze informacje na temat Maxence’a Lacroix?

— Max doznał kontuzji i spodziewamy się, że nie będzie gotowy do gry przed przerwą reprezentacyjną. Czeka go więc kilka tygodni przerwy.

W środę sugerowałeś, że Moisés Caicedo ma niewielki problem. Czy możesz powiedzieć coś więcej?

— Nie, nie ma żadnego problemu. Wszystko z nim w porządku i będzie gotowy na jutrzejszy mecz.

Czy jest szansa, że Emi Martínez wróci przed przerwą reprezentacyjną?

— Tak, jest taka szansa. Musimy jeszcze poczekać do przyszłego tygodnia, ale zobaczymy, jak sytuacja się rozwinie. Szansa istnieje.

Jakie są najnowsze informacje na temat Jorrela Hato i Pepa Chavarríi?

— Jorrel jeszcze nie wraca, ale Pep Chavarría ponownie jest w kadrze.

Jak ważny jest jutrzejszy mecz po dwóch ostatnich wynikach?

— Wracamy do trybu Premier League. Dla mnie to najważniejsze rozgrywki w tym roku i, powiedziałbym, niemal w każdym sezonie. To bardzo ważny mecz. Nie mieliśmy zbyt wiele czasu na przygotowania, ale po ostatnim spotkaniu u siebie niezwykle istotne jest, żebyśmy nadal wygrywali i utrzymali to zwycięskie nastawienie. Wiemy, że każdy mecz jest trudny i właśnie takiego spotkania się spodziewamy.

Wiesz, że kibice bardzo chcą zobaczyć Estevão Williana na boisku. Czy możesz wyjaśnić, dlaczego do tej pory dostawał tak niewiele szans?

— Oczywiście, że zagra. Sezon jest długi i każdy będzie miał swoje momenty. To proces — zarówno dla zespołu, dla Este, jak i dla mnie. Jestem jednak pewien, że w trakcie sezonu dostanie swoje mecze i minuty na boisku. Sezon dopiero się rozpoczął, ale Este będzie miał swój udział.

Czy podczas treningów pokazuje odpowiednie nastawienie?

— Tak, tutaj nie chodzi o nastawienie. Znaczenie miały okoliczności poszczególnych meczów i początek sezonu. Este to świetny chłopak. Po kontuzji z pierwszego roku naprawdę chce się zaadaptować do zespołu, ale wciąż mamy dopiero październik. Będzie ważnym zawodnikiem.

Czy wszyscy w klubie mają w tej kwestii takie samo zdanie, czy istnieje możliwość, że w styczniu lepiej byłoby wypożyczyć go do innego klubu?

— Nie, nie prowadziliśmy na ten temat żadnych rozmów.

Czy trudno jest utrzymać Estevão w dobrym nastroju? Czy musisz regularnie z nim rozmawiać? Musi być sfrustrowany, prawda?

— Oczywiście. Nie jest tajemnicą, że wszyscy piłkarze chcą być na boisku i grać. Kiedy któryś z nich nie otrzymuje wystarczającej liczby minut z powodu mojej decyzji, muszę wziąć za to odpowiedzialność. Wiem, że przez to nie są tak zadowoleni, jak mogliby być. Jednocześnie każdy musi być gotowy, ponieważ w każdym meczu może odegrać ważną rolę i stać się częścią zespołu. Este dobrze trenuje i ma odpowiednie nastawienie. Podobnie jest z Valentínem Barco, Marco Palestrą i Dannym Welbeckiem. To piłkarze, którzy nie grają regularnie, ale taka jest piłka nożna — mamy kadrę i drużynę.

Czy Este to rozumie? Czy jest typem zawodnika, który po meczu z Liverpoolem podszedłby do ciebie i zapytał, dlaczego nie wszedł na boisko?

— Rozmawiamy i staramy się dzielić swoimi punktami widzenia. Z jego strony również tak to wygląda. To ja muszę inicjować takie rozmowy, ponieważ jest młody i chcę włączać go w dyskusję.

Wspomniałeś, że nie mieliście wiele czasu na przygotowania do meczu z Manchesterem United. Jak dużym wyzwaniem jest odpowiednie przygotowanie zawodników pod względem mentalnym i fizycznym?

— Pod względem mentalnym na pewno jest to wyzwanie. Fizycznie z pewnością przydałby się nam jeszcze jeden dzień, ale taka jest Premier League. Wiemy, że czasami nie dostajemy tego, czego chcemy. Jutro będziemy jednak w możliwie najlepszej dyspozycji. Rozmawialiśmy już o nastawieniu mentalnym i o tym, czego będzie wymagał jutrzejszy mecz.

Czego nauczyłeś się w ciągu ostatniego tygodnia i po dwóch ostatnich spotkaniach? Dla ciebie to również musiał być trudny okres, prawda?

— W środę zobaczyłem lepszą wersję naszego zespołu niż w sobotę. Ostateczny wynik nie był dobry w żadnym z tych spotkań, ale chcę widzieć więcej tej lepszej wersji naszej drużyny. W sobotę zdecydowanie nie zaprezentowaliśmy się na swoim poziomie. Ta droga będzie obejmować zarówno dobre chwile, jak i trudne momenty. Musimy wyciągać z nich wnioski i właśnie to robimy. Jutro czeka nas kolejne wyzwanie.

Na koniec: co sądzisz o sytuacji Michaela Carricka? Współczujesz mu?

— Mam do Michaela ogromny szacunek i bardzo mu współczuję jako menedżerowi. Znam go, ponieważ graliśmy przeciwko sobie. Niedawno spotkaliśmy się też podczas meczu legend i chwilę porozmawialiśmy. To naprawdę świetny człowiek i dobrze jest przebywać w jego towarzystwie. Poza tym nie mnie oceniać tę sytuację.

Wspomniałeś o Michaelu Carricku. Czy przez całe zamieszanie z ostatnich tygodni Manchester United staje się dla was groźniejszym przeciwnikiem?

— Dla mnie niczego to nie zmienia. Niezależnie od sytuacji musimy przygotowywać się w ten sam sposób. Kontrolujemy to, na co mamy wpływ: nasze przygotowania, decyzje i nastawienie. Wiemy, że to dobra drużyna. Tak samo było przed meczem z Tottenhamem — mówiliśmy, że pozycja w tabeli nie ma teraz znaczenia. Jest jeszcze zbyt wcześnie, żeby wyciągać wnioski na jej podstawie. United mają dobrą kadrę, dobrych zawodników i dobrego menedżera. To będzie trudne spotkanie. Żeby wygrać, będziemy musieli zaprezentować się z jak najlepszej strony.

Obaj pracujecie w wielkich klubach i niemal co tydzień oczekuje się od was zwycięstw. Presja jest nieustanna. Możesz sobie wyobrazić, przez co przechodzi?

— To nic nowego. Kiedy podejmujesz się tej pracy, wiesz, z czym się wiąże, i musisz radzić sobie z trudnymi chwilami oraz je przezwyciężać. Mogę mówić tylko za siebie. Jestem pewien, że Michael sam musi poradzić sobie ze swoją sytuacją.

Czy rozmawiałeś z Cole’em Palmerem o dyscyplinie po zeszłej sobocie?

— Tak, rozmawialiśmy o meczu i o tym, co może poprawić, również indywidualnie. Tak właśnie postępujemy na co dzień. Nie wiem, ile czerwonych kartek otrzymał w karierze. To jego pierwsza? Nie chcemy, żeby taka sytuacja się powtórzyła. Dla niego to pierwsza taka sytuacja. Rozmawialiśmy przede wszystkim o piłce nożnej i o tym, czego potrzebujemy, ponieważ Cole jest inteligentny, kocha futbol i czerpie radość z gry. To był główny temat naszej rozmowy.

Czego nauczyłeś się w ciągu ostatnich trzech miesięcy w tym klubie?

— Bardzo wielu rzeczy. Naprawdę bardzo wielu. Być może mógłbym napisać pół książki o tych trzech miesiącach. A przecież jeszcze wiele przede mną.

Co jest największym wyzwaniem w osiągnięciu regularności i jak zamierzasz sobie z tym poradzić?

— Nadal jesteśmy w trakcie tego procesu. Uważam, że aby móc mówić o regularności, musimy częściej prezentować równy poziom. Po przerwie reprezentacyjnej odnieśliśmy dwa zwycięstwa, ale osiągnięcie długofalowej regularności wymaga czasu. Musimy zyskać pewność, że nasze podstawowe zasady gry są mocno zakorzenione i że zawsze jesteśmy gotowi rywalizować na najwyższym poziomie, nawet w trudnych sytuacjach. Właśnie do tego dążymy. Myślę, że nawet z trudnych meczów można wyciągnąć kilka pozytywów. Nadal wierzę, że Chelsea z pierwszego dnia sezonu i Chelsea z ostatniego dnia sezonu będą się od siebie różnić — i że pod koniec będziemy lepszym zespołem.

Po trudnym i intensywnym tygodniu, jak zawodnicy zareagowali i jak prezentuje się ich nastawienie przed meczem z Manchesterem United?

— Gdy tylko opuściliśmy Liverpool, zaczęliśmy myśleć o Manchesterze United. Dzisiaj cała nasza uwaga była już skupiona na jutrzejszym spotkaniu, a zawodnicy chcą wrócić do rywalizacji w Premier League. Wiemy, jak ważny jest każdy mecz. Jutrzejszy pojedynek z United, rozgrywany o wczesnej porze, będzie bardzo istotny.

To ważny mecz, a Manchester United również przechodzi trudny okres. Co będzie kluczowe, żeby osiągnąć dobry wynik?

— Wiele rzeczy. Musimy dobrze kontrolować przebieg spotkania i własne emocje, czuć się komfortowo na boisku, grać intensywnie i kontrolować jakość naszej gry. Mają wielu zawodników, którzy zbliżają się do siebie i dobrze współpracują, kiedy udaje im się nawiązać odpowiednie połączenia na boisku. Musimy mieć się na baczności. Jednocześnie potrzebujemy odwagi, charakteru i wiary we własne możliwości, aby grać po swojemu. Ważne będzie również zdobycie pierwszej bramki.

Jak wygląda sytuacja Aarona Anselmino? Czy jest dostępny i gotowy do gry?

— Jeszcze nie jest dostępny. Miał kilka problemów i doznał paru kontuzji. Minie jeszcze kilka tygodni, zanim będzie w pełni gotowy. Musimy zachować ostrożność, ponieważ tych urazów było już kilka. Wciąż nie jest gotowy do powrotu.

Wracając do Emiego Martíneza: czy będzie musiał grać w masce ochronnej? Czy dzięki niej mógłby wrócić jeszcze przed przerwą reprezentacyjną?

— Jeśli będzie gotowy do gry, prawdopodobnie będzie musiał założyć maskę ochronną.

Czy kontuzja Lacroix otwiera teraz szansę dla Wesleya Fofany?

— Po kontuzji Maxa mamy Wesa, mamy Leviego [Colwilla] i Josha [Acheamponga], który również może grać na środku obrony. Jest też Jorrel, kiedy wróci do zespołu. Wes już jednak występował. Mimo że nie wykorzystał rzutu karnego, uważam, że rozegrał dobry mecz. Był solidny, silny i dostrzegłem wiele pozytywów w jego występie. Znamy jego możliwości i będzie dla nas ważnym zawodnikiem.

Hubson

Hubert Anuszkiewicz

Redaktor naczelny, a w samym Chelsea Poland od 2024 roku. Niebieskim kibicuję od 2012 roku, głównie przez występy na Euro Fernando Torresa. Na krajowym podwórku wspieram Zagłębie Lubin.

Poza piłką uwielbiam historię, głównie byłej Jugosławii. KTBFFH


Źródło: football.london

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close