Fot. własne

OCENY ZA MECZ: Chelsea 0:2 Tottenham

Autor: Wiktor Ludwiczuk Dodano: 24.10.2026 23:00 / Ostatnia aktualizacja: 24.10.2026 23:00

Kompromitacja. Przegrywamy z Tottenhamem, co boli podwójnie, bo mówimy o odwiecznym rywalu. Brak napastnika dał się we znaki, ale nie może być żadnym usprawiedliwieniem. Chelsea zagrała fatalnie, a czerwona kartka Palmera tylko pogorszyła sytuację.

Na wyróżnienie zasługują jedynie Caicedo i Neto, którzy pokazali zaangażowanie. Na tytuł piłkarza meczu nie zasłużył jednak nikt. Wstyd. Zapraszamy do ocen redakcji.

Mike Penders - 3

Debiut w podstawowym składzie w Premier League, o którym Belg chciałby jak najszybciej zapomnieć. Młody bramkarz ma przed sobą obiecującą przyszłość, ale tym razem przytrafił mu się kosztowny błąd. Nieudana próba piąstkowania zakończyła się golem samobójczym i dała Tottenhamowi prowadzenie na Stamford Bridge. Trudno przekreślać go po jednym takim występie. Z Pendersa jeszcze będą ludzie, ale ten wieczór z pewnością długo będzie siedział mu w głowie. Po pierwszej połowie był najlepszym piłkarzem Chelsea. 

Josh Acheampong - 3

To nie był wieczór młodego obrońcy. Mathys Tel wielokrotnie sprawiał mu problemy, a momentami można było odnieść wrażenie, że Acheampong mierzy się z zawodnikiem z zupełnie innej półki. Tempo i dynamika skrzydłowego Tottenhamu obnażyły jego braki w pojedynkach. Cieszy, że Josh coraz mocniej zaznacza swoją obecność w pierwszym składzie, ale po takim występie jego pozycja w hierarchii może osłabnąć.

Maxence Lacroix - 4

Formacja defensywna Chelsea zaczyna nabierać kształtów i tym razem trudno wskazać ją jako główną przyczynę porażki. Lacroix zaliczył kilka dobrych interwencji i zanotował 10 działań defensywnych. Nie był to występ, który pozwoliłby zapomnieć o wyniku, ale na tle reszty drużyny Francuz nie ma powodów do szczególnie dużych wyrzutów sumienia. Solidnie, choć bez fajerwerków.

Levi Colwill -  4

Colwill ponownie miał problemy z odpowiednim ustawieniem i kontrolowaniem przestrzeni. W rozegraniu również pozostawił niedosyt, bo od zawodnika o jego umiejętnościach można oczekiwać większego wpływu na budowanie akcji. Mógł nawet zakończyć spotkanie z asystą, gdyby Neto lepiej wykorzystał jedną z okazji. Anglik zaliczył 11 działań defensywnych, ale nie przełożyło się to na występ, który można uznać za naprawdę udany.

Jorrel Hato - 4

Występ bez większej historii. Hato nie wyróżnił się niczym szczególnym, ale warto odnotować, że Mohammed Kudus nie zdołał skutecznie przedryblować go w bezpośrednim pojedynku. Holender opuścił boisko, a w jego miejsce wszedł Marco Palestra. Po zmianie Chelsea straciła dwie bramki, choć oczywiście nie można całej odpowiedzialności za ten fakt zrzucać na rezerwowego. Niepokojące było natomiast to, że Jorrel schodził z boiska, sprawiając wrażenie, jakby mógł odczuwać dyskomfort. Oby nie było to nic poważnego.

Pedro Neto - 4

Jeden z nielicznych piłkarzy Chelsea, którym naprawdę chciało się biegać. Neto pracował na całej długości boiska, regularnie wspomagał defensywę i próbował dawać drużynie coś w ofensywie. Jego zaangażowanie było widoczne, a liczby potwierdzają, że przynajmniej próbował wziąć na siebie odpowiedzialność. Chelsea oddała zaledwie cztery celne strzały, z czego dwa były autorstwa Portugalczyka. Gdyby wszyscy wykazali podobną determinację, być może nie oglądalibyśmy takiego obrazu bezradności. Niestety, nawet jego wysiłek nie wystarczył.

Jordan Henderson - 2

Henderson miał jedną groźną próbę w 36. minucie, ale poza tym jego występ trudno obronić. Pomocnik nie potrafił narzucić własnego tempa, a Chelsea nie była w stanie przejąć kontroli nad środkiem pola. To Tottenham częściej dyktował warunki, a ostatecznie również sięgnął po zwycięstwo. Statystyki są bezlitosne: 90 minut na boisku, zero celnych dośrodkowań na dwie próby i ani jednego udanego długiego podania z czterech. W takim spotkaniu Chelsea potrzebowała znacznie więcej jakości. Wprowadzenie Romeo Lavii mogło okazać się lepszym rozwiązaniem.

Moisés Caicedo - 4

Ekwadorczyk walczył, przerywał akcje rywali i próbował utrzymać zespół w grze, choć brak wsparcia ze strony Hendersona mocno utrudniał mu zadanie. Zanotował 55 kontaktów z piłką, dwa podania przełamujące linie, cztery przechwyty, dwa odzyskane posiadania i pięć wygranych pojedynków. To jeden z tych piłkarzy, którym trudno odmówić zaangażowania, nawet gdy cały zespół zawodzi. Ogromny szacunek za gotowość do gry, choć tym razem nawet on nie był w stanie odmienić losów spotkania. Oby został przyszłą legendą Chelsea.

Geovany Quenda - 2

Zastąpienie nieobecnego João Pedro okazało się zadaniem zdecydowanie ponad siły młodego Portugalczyka. Różnica w sposobie funkcjonowania ofensywy była ogromna, a Quenda nie potrafił odnaleźć się w powierzonej mu roli. Tottenham szybko pokazał, że fizyczność i intensywność Premier League nie wybaczają braku odpowiedniego przygotowania do takich pojedynków. Po około 20 minutach można było już mieć wątpliwości, czy to właściwy wybór na ten mecz. W mojej ocenie Chelsea powinna była szybciej poszukać innego rozwiązania, a Estevão zasługiwał na znacznie więcej czasu na boisku.

Cole Palmer - 1

Czerwona kartka i występ, którego nie da się usprawiedliwić. Palmer od pewnego czasu sprawia wrażenie zawodnika bardziej skupionego na gestykulowaniu i dyskusjach niż na samej grze. Frustracja jest zrozumiała, ale taki zawodnik powinien umieć nad nią zapanować, szczególnie gdy ma już na koncie żółtą kartkę. Anglik miał szczęście, że wcześniej uniknął poważniejszych konsekwencji, ale ostatecznie sam doprowadził do sytuacji, w której Chelsea musiała radzić sobie w osłabieniu. Dodatkowego smaczku dodaje fakt, że w całej sytuacji uczestniczył Conor Gallagher, były zawodnik Chelsea i dawny kolega Palmera z drużyny. To ogromny błąd doświadczonego piłkarza, który powinien wiedzieć, jak wiele może kosztować drużynę takie zachowanie. Palmer musi się opamiętać. Talent nie zwalnia z odpowiedzialności.

Morgan Rogers - 2

Rogers również nie rozegrał dobrego spotkania i miał szczęście, że uniknął czerwonej kartki. Po tym, co wydarzyło się z Palmerem, powinien szczególnie uważać na własne zachowanie. W ofensywie nie potrafił jednak zrobić większej różnicy: bez gola, z jednym strzałem, zaledwie jednym kluczowym podaniem i dwoma nieudanymi próbami dryblingu. Trzeba przy tym pamiętać, że Rogers najlepiej czuje się na skrzydle lub jako ofensywny pomocnik, a dziś występował poza swoją naturalną pozycją. To częściowe usprawiedliwienie, ale nie zmienia faktu, że jego wpływ na grę był niewielki.

Rezerwowi:

Marco Palestra - 2

Zmiana, która nie przyniosła Chelsea niczego dobrego. Palestra miał problemy z fizycznością rywali, przegrywał pojedynki i nie potrafił wnieść do gry zespołu potrzebnej energii. Po wejściu na boisko nie pokazał niczego, co pozwalałoby pozytywnie ocenić jego występ. Bardzo słaba zmiana, szczególnie w momencie, gdy Chelsea potrzebowała jakości i spokoju.

Estevão, Danny Welbeck - nd.

Źródło: własne

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close