Fot. własne

OCENY ZA MECZ: Everton 0:2 Chelsea

Autor: Wiktor Ludwiczuk Dodano: 17.10.2026 20:59 / Ostatnia aktualizacja: 17.10.2026 20:59

Chelsea wygrywa na nowym stadionie Evertonu i wreszcie przerywa fatalną passę 22 spotkań bez czystego konta! Zwycięstwo 2:0 to nie tylko trzy punkty, ale również długo wyczekiwany powrót defensywnej solidności. Oby był to początek nowego rozdziału. Zapraszamy do ocen redakcji.

Emiliano Martínez - 7

W pierwszej połowie Argentyńczyk miał sporo pracy. Everton oddał cztery celne strzały, ale nasz bramkarz za każdym razem stawał na wysokości zadania. Po przerwie interwencji było mniej, a Chelsea wreszcie mogła cieszyć się z czystego konta. W końcu mamy bramkarza z prawdziwego zdarzenia! Niestety, spotkanie zakończyło się dla Martíneza w niepokojących okolicznościach. Po zderzeniu z obrońcą Evertonu gra została przerwana na około 10 minut, a Argentyńczyk ostatecznie opuścił boisko na noszach. Pozostaje mieć nadzieję, że uraz nie okaże się poważny.

Josh Acheampong - 7

Cichy bohater tego spotkania. Acheampong zanotował aż 10 działań defensywnych, najwięcej spośród obrońców obecnych na boisku. Do tego dołożył trzy odbiory, sześć wybić oraz cztery podania przełamujące linię rywala. Wygrał również dwa z trzech pojedynków powietrznych i przebiegł 11,1 km. Imponujące liczby, które dobrze oddają jego zaangażowanie. Młody Anglik odegrał ważną rolę w zachowaniu pierwszego czystego konta Chelsea od 22 spotkań. Występ kompletny, a przy tym pozbawiony zbędnego rozgłosu. Takich zawodników potrzebujemy!

Levi Colwill - 7

Nareszcie możemy być zadowoleni z występu naszego wychowanka. Colwill rozegrał solidne spotkanie, a jego największym atutem były wybicia. Zaliczył ich aż dziewięć, najwięcej spośród wszystkich zawodników Chelsea. Dobrze radził sobie z zagrożeniem we własnym polu karnym i pomógł drużynie zachować czyste konto. Nie wszystko wyglądało jednak idealnie. Anglik ukończył zaledwie jedno z sześciu długich podań, dlatego wciąż musi popracować nad dokładnością rozegrania. Dobry występ, choć nadal jest nad czym pracować.

Maxence Lacroix - 7

Francuz po raz kolejny dowodził naszą defensywą. Jego obecność daje drużynie spokój i pewność, a spotkanie z Evertonem przyniosło wreszcie upragnione czyste konto. Chelsea zakończyła tym samym wyjątkowo niechlubną serię 22 spotkań bez takiego osiągnięcia. Lacroix nie tylko skutecznie zabezpieczał własną bramkę, ale również pomagał w rozegraniu. Zanotował pięć udanych podań przełamujących linię rywala, najwięcej spośród wszystkich piłkarzy Chelsea. Kolejny solidny występ naszego lidera defensywy.

Pedro Neto - 8 (PIŁKARZ MECZU)

Grając na wahadle to zupełnie inny piłkarz! Portugalczyk wygląda na tej pozycji znacznie swobodniej, co udowodnił również przeciwko Evertonowi. Chwilę po przerwie świetnie odnalazł się w polu karnym i otworzył wynik spotkania. Później wykorzystał zamieszanie w szesnastce rywali i skompletował dublet. Dwa gole, zwycięstwo i ogromny wkład w przełamanie defensywnej niemocy Chelsea. Na uwagę zasługuje również jego zachowanie po zejściu z boiska. Niemal od razu znalazł czas, by rozdawać autografy młodym kibicom. Na murawie bohater, poza nią również potrafi docenić fanów. Neto, jesteś gościem!

Moisés Caicedo - 6

Tym razem z opaską kapitańską na ramieniu. Caicedo po raz kolejny udowodnił, jak ogromne znaczenie ma dla tej drużyny. W 40. minucie popisał się kapitalnym strzałem, po którym piłka zatrzymała się na poprzeczce. Ekwadorczyk jest sercem zespołu, nadaje ton grze i pozwala kolegom funkcjonować na odpowiednim poziomie. Warto przypomnieć, że podczas jego blisko dwumiesięcznej przerwy spowodowanej kontuzją Chelsea miała problem z wygrywaniem spotkań. Po jego powrocie drużyna znów zaczęła seryjnie zwyciężać. Trudno o lepszy dowód na to, jak wiele od niego zależy. Nasz talizman!

Jordan Henderson - 6

Po rewelacyjnym występie przeciwko Bournemouth tym razem Henderson ponownie zaprezentował się solidnie. Nie musiał błyszczeć efektownymi zagraniami, by wykonać mnóstwo pracy w środku pola. Imponował zaangażowaniem i wytrzymałością. Przebiegł aż 12,2 km, pokonując większy dystans niż jakikolwiek inny zawodnik Chelsea lub Evertonu. W dwóch ostatnich spotkaniach zgromadził łącznie 24,1 km. W wieku 36 lat wciąż potrafi imponować przygotowaniem fizycznym. Nie zawsze musi być na pierwszym planie, by jego obecność miała znaczenie.

Jorrel Hato - 7

Holender solidnie zastąpił nieobecnego Pepe Chavariię. To właśnie Hato zaliczył asystę przy pierwszym golu Neto, a na tym nie kończą się jego atuty. Wygrał wszystkie trzy pojedynki na ziemi, skutecznie przeprowadził dwa dryblingi i utrzymywał 87-procentową dokładność podań. Dołożył również trzy podania w tercję ataku oraz dwa odzyskane posiadania. Co najważniejsze, dobrze wywiązywał się z zadań defensywnych i pomógł drużynie zachować czyste konto. Kapitalne zastępstwo i kolejny dowód na to, że Hato może być ważnym elementem układanki Chelsea. 

Cole Palmer - 6

Wychowanek Manchesteru City mógł się dzisiaj podobać. Był aktywny, szukał gry i starał się brać odpowiedzialność za ofensywę zespołu. Jest jednak jeden problem, który zaczyna się powtarzać. Anglik musi ograniczyć protesty wobec decyzji sędziowskich. Tym razem dyskusje z arbitrem zakończyły się żółtą kartką, a podobne sytuacje zdarzały mu się już wcześniej. Palmer ma wystarczająco dużo jakości, by wpływać na mecze swoją grą, dlatego szkoda, gdy niepotrzebnie naraża się na kartki.

Morgan Rogers - 6

Rogers miał dzisiaj wyjątkowo fizyczne spotkanie. Pojedynki z Jamesem Tarkowskim nie należały do najprzyjemniejszych, ale Anglik nie unikał walki, nawet po otrzymaniu żółtej kartki. Co więcej, mocno pracował również w defensywie, notując aż 11 działań obronnych, najwięcej spośród wszystkich piłkarzy na boisku. Warto zwrócić uwagę na ruch całej formacji ofensywnej Chelsea. Zawodnicy umiejętnie przenoszą ciężar gry i zmieniają pozycje, rozrywając krycie indywidualne rywali. Dzięki temu piłkarze ustawieni niżej zyskują przestrzeń do wbiegnięć w pole karne. Szczególnie dobrze widać to na przykładzie Rogersa, który potrafi wykorzystać ruch kolegów i zaatakować wolną przestrzeń. To ważny element gry zespołu, który może przynosić wymierne korzyści.

João Pedro - 5

To było trudne spotkanie dla brazylijskiego napastnika. João Pedro przez dłuższe fragmenty pozostawał niewidoczny, a defensywa Evertonu skutecznie ograniczała mu przestrzeń. Warto jednak docenić mechanizmy ofensywne Chelsea. Zmiany pozycji, takie jak przejście João Pedro na lewą stronę i Palmera na prawą, pomagają rozrywać krycie indywidualne. Wystarczy chwila dezorganizacji rywali, by Brazylijczyk znalazł się z piłką w polu karnym. Sam nie rozegrał wielkiego meczu, ale ruch całej formacji daje powody do optymizmu.

Rezerwowi:

Mike Penders - 5

Wszedł na boisko, zastępując kontuzjowanego Martíneza. W wieku 21 lat i 78 dni został najmłodszym bramkarzem w historii Chelsea, który wystąpił w Premier League. Presja była niemała, ponieważ drużyna długo czekała na czyste konto. Penders zachował jednak spokój i nie dał się pokonać do końcowego gwizdka. Dzięki temu Chelsea wreszcie zakończyła spotkanie bez straty gola. Nie miał wiele czasu, by pokazać pełnię swoich możliwości, ale najważniejsze zadanie wykonał.

Marco Palestra, Danny Welbeck, Roméo Lavia, Geovany Quenda - nd.

Źródło: własne

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close