Konferencja prasowa Xabiego Alonso przed meczem z Bournemouth
Dodano: 09.10.2026 21:08 / Ostatnia aktualizacja: 09.10.2026 21:08Jak duże znaczenie ma ta sprawa Manchesteru City?
— Z pewnością zapadnie decyzja, ale musimy uzbroić się w cierpliwość. Musimy poczekać na ostateczne rozstrzygnięcia panelu. Uważam, że jego członkowie są wystarczająco niezależni, by ocenić wszystkie okoliczności. Oczywiście nie jestem ekspertem i niezależnie od tego, co powiem czy jaką opinię wyrazimy, to oni muszą podjąć decyzję. Musimy ją uszanować i zachować cierpliwość. W końcu nadejdzie moment, w którym poznamy rozstrzygnięcie, ale prawdopodobnie potrwa to jeszcze trochę.
Mówiłeś o potrzebie cierpliwości, ale czy dla zachowania wiarygodności Premier League rozstrzygnięcie odwołania i kwestia sankcji powinny zostać zakończone jeszcze w tym sezonie?
— Przede wszystkim musi odbyć się postępowanie odwoławcze. Później musimy poczekać, aż panel ogłosi swoje decyzje, i zobaczymy, co się wydarzy. Nie mamy na to wpływu. Uważam, że musimy uszanować niezależność panelu orzekającego i poczekać na rozwój wydarzeń, zgodnie z obowiązującymi zasadami.
Minęły trzy tygodnie od meczu z Brentford. Na czym skupiałeś się w tym czasie?
— Przerwa była zdecydowanie zbyt długa. Mieliśmy czas na wszystko: analizę tego, co zrobiliśmy w tamtym meczu, przygotowanie się do kolejnych spotkań, pracę z niektórymi zawodnikami i pomoc innym w powrocie do zdrowia. Dobrze wykorzystaliśmy ten okres i przygotowujemy się do jutrzejszego meczu z Bournemouth.
Co możesz powiedzieć o powrotach zawodników? Czy Moisés Caicedo jest już gotowy do gry?
— Tak, jest gotowy. W końcu doczekaliście się odpowiedzi na to pytanie. Wykorzystaliśmy ten czas, aby Moisés wrócił do pełnej sprawności. Dobrze trenował i jest gotowy do gry.
João Pedro, Reece James i Cole Palmer nie występowali w swoich reprezentacjach w ciągu ostatnich kilku tygodni. Czy mogli trenować w tym tygodniu?
— Tak, mogli trenować. Niektórzy zaczęli wcześniej niż inni. Marco Palestra również. Wykorzystaliśmy ten czas zgodnie z planem. Wiedzieliśmy, że w meczu z Brentford mieliśmy kilku zawodników, którzy zmagali się z problemami, ale teraz dobrze trenowali i są gotowi do gry.
To musi być dla ciebie ogromne wzmocnienie, że wszyscy ci kluczowi zawodnicy ofensywni będą dostępni na mecz z Bournemouth...
— Zdecydowanie. Wiedzieliśmy, że to kluczowi zawodnicy, bardzo ważni dla zespołu, którzy będą mieli duży wpływ na naszą grę. Widzieliśmy to już w tym tygodniu. Przed nami kolejny blok spotkań, a następna przerwa reprezentacyjna dopiero później. Czeka nas pięć meczów Premier League i mam nadzieję, że ci piłkarze będą dostępni przez cały ten okres. Na jutrzejsze spotkanie będą gotowi.
Thomas Tuchel powiedział, że Cole Palmer opuszcza zbyt wiele meczów reprezentacji Anglii. Co sądzisz o tych słowach? Czy mógł grać dla Anglii w ciągu ostatnich dwóch tygodni?
— W ostatnim tygodniu trenował i czuł się lepiej. Nie chcieliśmy niczego przyspieszać, ponieważ mieliśmy wystarczająco dużo czasu. Najważniejsze jest to, żeby Cole był w pełni zdrowy, czerpał radość z gry i dobrze się czuł. Widzieliśmy w meczu z Brentford, że miał problemy, gdy nie był w pełni sił. Przed kolejną częścią sezonu mamy jednak dobre odczucia i widzimy, że czuje się lepiej.
Laurence Stewart ma wkrótce opuścić klub. Czy było to dla ciebie zaskoczenie i jak, twoim zdaniem, wpłynie to na strukturę sportową Chelsea?
— Przede wszystkim, odkąd kilka miesięcy temu rozpoczęliśmy współpracę, Laurence bardzo nam pomagał. Jestem mu za to wdzięczny i życzę mu wszystkiego najlepszego. Nie sądzę, żeby miało to znacząco wpłynąć na nasz sposób pracy, ani na komunikację z Behdadem Eghbalim, José E. Felicianem, Samem Jewellem, Paulem Winstanleyem czy Joe Shieldsem. Role są jasno określone i niewiele się zmieni.
Jak wygląda sytuacja Jamiego Gittensa?
— Nie będzie gotowy na jutro. To zła wiadomość związana z tą przerwą reprezentacyjną. Nabawił się urazu kostki i przez kilka tygodni będzie wyłączony z gry.
Rozważasz wystawienie Josha Acheamponga?
— Ma już za sobą kilka spotkań i z pewnością jest gotowy do gry. Widziałem, że dobrze zaprezentował się w drużynie U21. Nie wystąpił w ostatnim meczu przeciwko Irlandii, ale wcześniej spisywał się dobrze i zdecydowanie robi postępy. Gra coraz dojrzalej i agresywniej, lepiej rozumie, czego potrzeba, by rywalizować w Premier League. Jak na tak młodego zawodnika ma ogromny potencjał i świetne umiejętności. Już grał i ponownie dostanie swoją szansę.
Jak oceniasz wyzwanie, jakie stawia przed wami Bournemouth?
— To będzie trudny sprawdzian. Bournemouth gra bardzo intensywnie, w szybkim tempie, a mecze z tym zespołem są niezwykle wymagające. Mają jasno określony pomysł na grę, zarówno za kadencji Marco, jak i wcześniej, gdy trenerem był Andoni. Trzon zespołu pozostał w dużej mierze taki sam. Za każdym razem trudno się z nimi gra. Tym razem wystąpimy jednak u siebie, musimy rozegrać dobre spotkanie i chcemy wygrać. Potrzebujemy zwycięstwa. Przygotowujemy się do jutrzejszego meczu.
Jeszcze jedno pytanie dotyczące Manchesteru City. Wiem, że jako piłkarz nie odczułeś tego szczególnie, ale gdybyś wtedy grał i potencjalnie stracił szansę na zdobycie trofeum, jak byś się z tym czuł?
— Nie zastanawiałem się nad tym w ten sposób. Zobaczymy, co się wydarzy. Z pewnością nie zamierzam wydawać żadnego werdyktu i wolę poczekać na rozstrzygnięcie. Jesteśmy już na ostatnim etapie i wiemy, co może się wydarzyć, ale nie byłem w to zaangażowany, więc nie jest to mój problem.
Powiedziałeś, że trzytygodniowa przerwa była zbyt długa. Czy uważasz, że taki okres rzeczywiście jest za długi?
— Jeśli mam wybierać między trzema przerwami a dwiema, wolę ten drugi wariant. Przy obecnym układzie zbyt mocno wypadasz z rytmu, a sama przerwa trwa za długo. Gdyby pytano mnie o zdanie i o to, jak bym to rozwiązał, wróciłbym do poprzedniego układu.
Z drugiej strony ta konkretna przerwa prawdopodobnie wam pomogła. Możecie niemal rozpocząć wszystko od nowa, mając z powrotem do dyspozycji zawodników...
— Tak, to prawda. Wykorzystaliśmy ten czas i dla nas było to korzystne. Jednak z perspektywy trenera klubowego wolałbym poprzednie rozwiązanie. Być może selekcjonerzy reprezentacji wolą obecny układ, nie wiem. Niektórzy piłkarze również mogą mieć różne opinie. Zobaczymy, jak będzie to wyglądało w przyszłym roku.
Wczoraj w wywiadzie powiedziałeś, że początek sezonu nie był wystarczająco dobry. Czy doprowadzenie zespołu do poziomu, którego oczekujesz, zajmie więcej czasu, niż zakładałeś?
— To wymaga czasu. Będziemy obserwować, jak długo to potrwa. Musimy nadal się rozwijać, uczyć i przechodzić przez proces, który pozwoli nam stać się konkurencyjnym zespołem, dobrze grać, właściwie odczytywać sytuacje i dostosowywać się do różnych okoliczności. To część tego procesu. Mam poczucie, że po każdym meczu czegoś się uczymy, ale musimy zadbać o to, by nie popełniać ponownie tych samych błędów. Wiemy, że każde spotkanie jest bardzo trudne.
Jeszcze jedno pytanie o Cole'a. Czy uważasz, że część krytyki pod jego adresem za rzekomy brak zaangażowania w grę dla reprezentacji Anglii była zbyt surowa? Czy jest zaangażowany?
— Jest zaangażowany, ale musi być w pełni zdrowy, żeby grać. Kiedy będzie w pełni sił, będzie czerpał radość z minut spędzonych na boisku. W takim stanie potrzebują go zarówno klub, jak i reprezentacja.
Czy sprawa Manchesteru City była tematem rozmów wśród zawodników?
— Nie sądzę.
Możecie o tym rozmawiać, ale raczej z przyjaciółmi, ponieważ nie macie żadnych informacji. Nasza sytuacja się nie zmienia. Musimy koncentrować się na sobie, ale oczywiście chcemy się dowiedzieć, co się wydarzy, kiedy nadejdzie odpowiedni moment. Podchodzę z dużym szacunkiem do takich spraw. Nie wiem, czy kiedykolwiek uczestniczyliście w postępowaniu sądowym, ale czasami chciałoby się, żeby wszystko wydarzyło się szybciej, niż zwykle to następuje. Cierpliwość jest ważna.
Czy przekazujesz zawodnikom, żeby i tak wyprzedzili Manchester City i nie liczyli na odjęcie mu punktów?
— Nie, absolutnie nie. Musimy wykonywać swoją pracę. To jedyna rzecz, na której możemy się skupić i którą możemy kontrolować. W odpowiednim momencie poznamy sytuację. To nie zależy od nas, od was, przepraszam, ani od ekspertów czy kogokolwiek innego. Musimy po prostu uszanować kryteria i decyzję panelu.
Jak duże znaczenie ma powrót Moisésa Caicedo?
— Każdej drużynie brakowałoby zawodnika o jego jakości, znaczeniu i dynamice gry. Nam również go brakowało i cieszymy się, że wrócił. Czuje się lepiej. Nie chcieliśmy ryzykować w meczu z Brentford. Wcześniej, przeciwko Brighton, sam podjąłem ryzyko i powiedziałem sobie: „Xabi, źle zrobiłeś”. Teraz jednak Moisés czuje się znacznie lepiej.
Dlaczego Estêvão Willian otrzymuje tak mało minut na boisku?
— Wciąż jest na to wcześnie. Rozegraliśmy dopiero kilka spotkań od początku sezonu, a Estêvão czuje się coraz lepiej po kontuzji. Widzieliśmy, że w reprezentacji Brazylii grał więcej, ale tamtejsze warunki różnią się od realiów Premier League. Wiemy, jak wymagająca jest ta liga, i zdajemy sobie sprawę, jak ważnym zawodnikiem Estêvão może być w niektórych meczach. Dostanie swoje szanse i będzie grał więcej.
- Źródło: football.london
Jayden Malundama podpisał swój pierwszy profesjonalny kontrakt z Chelsea
09.10.2026 14:04
Najważniejsze statystyki przed meczem Chelsea - Bournemouth!
09.10.2026 13:59
Chavarría: Mamy kompletny zespół
08.10.2026 19:42
BBC: Chelsea przygotowuje się do rozbudowy ośrodka treningowego
08.10.2026 16:51
OFICJALNIE: GAC partnerem Chelsea
08.10.2026 14:33
Raport z wtorkowych meczów reprezentacji
07.10.2026 17:02
I am Estêvão – serial o Brazylijczyku dostępny na oficjalnej stronie Chelsea
07.10.2026 16:31
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.