Konferencja prasowa Xabiego Alonso po meczu z Brighton & Hove Albion FC
Dodano: 30.08.2026 22:04 / Ostatnia aktualizacja: 30.08.2026 22:04Xabi Alonso wypowiedział się o wygranym meczu z Brighton, kontuzjach oraz transferach w ostatnie dni okienka.
Czy podobało ci się dzisiaj?
Pod koniec całkiem bardzo. Wszystkie zwycięstwa, bardzo mi się podobają. Ale to był mecz różnych momentów, różnych odczuć, a na koniec jesteśmy zadowoleni z wyniku. Z pewnością bardzo doceniamy to zwycięstwo z bardzo dobrym przeciwnikiem, z którym grało się trudno w ostatnich latach. Jesteśmy więc z tego zadowoleni. Ale z pewnością są rzeczy, momenty, w których spisaliśmy się naprawdę dobrze, w innych momentach widać, że to wciąż proces. Jesteśmy w trakcie procesu ciągłego uczenia się od siebie samych, ciągłego doskonalenia się i zazwyczaj łatwiej to robić po zwycięstwie.
Co możesz nam powiedzieć o kontuzji Moisesa Caicedo? Czy to odnowienie tego samego urazu czy coś nowego?
Miejmy nadzieję, że to nic nowego i że nie jest to nic poważniejszego niż ostatnio. Był ostrożny i postanowił zejść, mówiąc, że nie czuł się najlepiej, ale musimy to ocenić w ciągu tygodnia. Nie było to jednak nic nowego.
Czy możesz zagwarantować, że Pedro Neto zostanie w Chelsea?
Nie, w piłce nożnej nikomu niczego nie gwarantuję. Ale byłem bardzo zadowolony z Pedro. Spisał się naprawdę dobrze, grał z dużą energią. Będzie bardzo ważny dla drużyny przez cały sezon, ponieważ ma wyjątkowe umiejętności. Stanowi zagrożenie w pojedynkach jeden na jeden, bardzo dobrze atakuje wolne przestrzenie, jest silny, jest waleczny. Cieszę się, że strzelił gola, był naprawdę blisko zdobycia kolejnego. Jestem bardzo zadowolony z Pedro.
Chelsea miała dzisiaj 25 procent posiadania piłki w meczu. Z Fulham to było 38 procent. Czy odzwierciedla to twoje podejście i to, że chcesz, aby drużyna opierała się na kontratakach i szybkich przejściach, czy chcesz to zmienić?
Nie, z pewnością trzeba nadać kontekst każdych danych. Po 30 minutach strzeliliśmy na 3:0, prawdopodobnie w tym momencie za bardzo graliśmy pod wynik zamiast grać swoje. Zatem dane nie są ważne, liczy się to jak grasz i co możemy zrobić lepiej. To jednak nigdy nie jest takie podejście, nie mówię, że dzisiaj musimy mieć 60 procent lub 20 procent. Nigdy nie rozmawiam o takich rzeczach, chodzi o to jak się przygotować, jak być bardziej konkurencyjnym. Ale dobrą rzeczą jest to, że trzeba się adaptować, nawet w trakcie meczu są różne momenty, w niektórych spisaliśmy się naprawdę bardzo dobrze, a w innych możemy spisać się lepiej.
Xabi, kiedy mówisz, że graliście pod wynik, czy jest to kwestia mentalności? Czy postrzegasz to jako zbytnie samozadowolenie, gdy prowadziliście 3:0?
Nie, powiedziałbym, że to dość normalne. Zdarza się to w wielu drużynach, nawet takich, które już ze sobą pracowały, są zgrane i mają za sobą więcej wspólnych spotkań. Zazwyczaj pomysł na to, jak zarządzać takimi momentami, jest wtedy lepszy. My jesteśmy w trakcie tego procesu. Jestem więc pewien, że w przyszłości będziemy potrafili lepiej zarządzać takim wynikiem, ponieważ w Premier League nawet do przerwy prowadziliśmy 3:1 i powiedziałem chłopakom, że przewaga dwóch goli w Premier League to jeszcze nie koniec. Nadal musimy skupić się na grze, zdobywaniu bramek, dobrej obronie, a potem mogliśmy strzelić piątego gola, wiele rzeczy wydarzyło się w tym meczu.
Czy miałeś kiedykolwiek obawy przed rzuceniem Emi Martineza od razu na głęboką wodę?
Cóż, mając teraz Emi, to zwycięzca mistrzostw świata, 34 lata, wszechstronne doświadczenie. Rozmawiałem z nim wczoraj, rozmawialiśmy o meczu, o naszej drużynie i czuł się gotowy, więc nie muszę mu wiele mówić, by dobrze zagrał, a nawet biorąc pod uwagę to, że bramkarz na pewno chce zachować czyste konto, jestem zadowolony z jego pierwszego wpływu na zespół. Był w budynku od 48 godzin, więc teraz będziemy mieli cały tydzień na przygotowanie się do następnego spotkania i z dnia na dzień będziemy czuć jego obecność, ponieważ ma tę charyzmę, tę aurę, by wpływać na innych i tworzyć bardzo pozytywną więź z resztą drużyny.
Enzo Fernandez nie znalazł się dzisiaj w składzie, czy trenował z wami?
Zobaczymy. Chcemy tego co najlepsze dla drużyny i dlatego podjęliśmy taką decyzję przed Luton i dzisiaj, a cokolwiek wydarzy się do wtorkowego wieczoru, musimy być świadomi tego jak sytuacja się rozwinie. Nie jesteśmy pewni, przygotowujemy się na wszystkie scenariusze, ale jestem pewien, że bez względu na to co się wydarzy od środy będziemy mieli wystarczająco dobry skład, by rywalizować we wszystkich meczach Premier League.
Jak ważne jest dla ciebie granie widowiskowej piłki, ale z drugiej strony czy możecie sobie pozwolić na taką grę przeciwko Arsenalowi w przyszłym tygodniu?
Chcę wygrywać bez względu na to, co trzeba zrobić by odnieść zwycięstwo, a każdy mecz może być inny, więc musimy przygotować się jak najlepiej, musimy trenować jak najlepiej i być przygotowani na każdy możliwy scenariusz. Nie jest więc tak, że to samo zostanie powielone przeciwko Arsenalowi. Dzisiaj to było ogromne wyzwanie i wielki test, w następną niedzielę również czeka nas coś wielkiego, ale możemy nadal robić postępy w dobrych rzeczach i poprawiać te, które możemy robić lepiej.
- Źródło: football.london
OCENY ZA MECZ: Chelsea 4:3 Brighton
30.08.2026 19:16
Skrót: Chelsea FC 4:3 Brighton & Hove Albion
30.08.2026 19:14
Składy: Chelsea FC vs. Brighton & Hove Albion FC
30.08.2026 13:47
OFICJALNIE: Emiliano Martínez bramkarzem Chelsea
30.08.2026 10:07
Welbeck: Przed nami jeszcze dużo ciężkiej pracy
30.08.2026 08:24
Palmer: Kontuzje bardzo mnie ograniczały. Teraz mogę grać w pełni swobodnie
30.08.2026 08:05
Chelsea - Brighton gdzie oglądać? Transmisja online za darmo z meczu EFL Cup (27.08.2026)
30.08.2026 08:02
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
Panie Alonso jak tak dalej drużyna będzie grać i skończy się fart to do końca roku i będziemy się żegnać bo to co jest grane teraz to jest jakiś żart skład wart miliony i 24% posiadania piłki u siebie z drużyną która co roku jest rozkupywana i budżet i tygodniówki kilka albo kilkanaście razy mniejszy
To tak nie może dalej być .