OCENY ZA MECZ: Chelsea 4:3 Brighton
Dodano: 30.08.2026 19:16 / Ostatnia aktualizacja: 30.08.2026 19:20Chelsea pokonała 4:3 Brighton i zanotowała drugie zwycięstwo w drugiej kolejce Premier League. Mimo że Chelsea pozostaje niepokonane, to nadal trzeba przyznać, że gra jest daleka od ideału. Zapraszamy do ocen redakcji.
Emiliano Martínez — 5
Błyskawiczny debiut, rano ogłoszono transfer, a po południu od razu między słupki. W zasadzie nie gra źle. Zanotował sporo interwencji, które uratowały nas od gorszego rezultatu. Niemniej ostatecznie wpuścił trzy bramki i stąd nie można dać więcej jak nota wyjściowa. Cieszy że ma dużo lepiej umie rozgrywać niż Robert Sánchez
Wesley Fofana — 5
Bardzo się chciał pokazać, momentami aż za bardzo. Na początku spotkania udało mu się zanotować ślicznej urody wślizg, ale i dalej w las, tym częstsze były faule. Dostał nawet żółtą kartkę. Kiedy Brighton wrzuciło drugi bieg to nie było już widoczny.
Maxence Lacroix — 5
Dużo gorszy występ jak w debiucie. Zabrakło pewności siebie w ruchach i w głowie. Pierwszego stracona gola trzeba pośrednio przypisać do niego, bo po błędzie Neto nie potrafił w porę wsadzić nogi gdzie trzeba. Do nie wyglądał dobrze przy stałych fragmentach. Przy takim zespole jak Mewy powinien częściej być na pierwszej linii frontu przy wrzutkach, a wyręczali go dużo niżsi koledzy.
Levi Colwill — 5
Dzisiaj wychowanek głównie wybiegał do przodu i sporo umiał wnieść do aspektu rozgrywania i pressingu w drugiej tercji boiska. Jego warunki fizyczne i lewa noga siały postrach w szeregach rywali. A potem gdy Chelsea schowało się za podwójną gardą, nie potrafił oddalić na czas zagrożenia. Z początku potrafił łączyć zakrywanie środkowego i bocznego sektora, niestety później sam się już w tym gubił.
Pedro Neto — 6
W pełni potrafił wykorzystać zarzuconą koncepcję, gdzie bardziej podwajał skrzydło z prawej strony niż był na wahadle. Z tego udało mi się zdobyć bramkę, a uczciwie podchodząc powinien także mieć asystę - jakby nie patrzeć gdyby nie jego wrzutka z kornera, nie padłby pierwszy gol. Starał się naprawdę wiele wnieść dodatkowo do gry obronnej, ale tam ewidentnie źle się ustawiał, co wykorzystywali podopieczni Fabiana Hürzelera.
Roméo Lavia — 4
Dołożona noga do wyplutego przez Verbruggena strzału to za mało. The Blues oparci w drugiej tercji na grze Belga wyglądali na tych przestrzeniach tragicznie. Licha kreatywność i zerowe wsparcie w obronie uwypukliło, że na boisku tego dnia nie było Moisésa Caicedo, czy Enzo Fernándeza. Na pewno cieszy, że młody gracz w końcu potrafił rozegrać lwią część minut bez kontuzji i na ten moment musimy robić tak jak śpiewała Sylwia Grzeszczak – cieszyć się z małych rzeczy.
Malo Gusto — 3
Tutaj była to katastrofa na każdym polu. Ogromny pokaz robienia wiatru, z którego nic nie wynikało. Gusto naraz się umiał cofnąć na czas i przepuścić każdą z piłek, ale i wybiegać do pięknie rozpoczętych akcji, gdzie nie umiał utrzymać intensywności do samego końca. Prawdopodobnie ocena byłaby wyższa, gdyby nie to że pod koniec meczu Malo zaczął grać na swojej nominalnej pozycji i nic się nie poprawiło.
Jorrel Hato — 6
Wahadłowy zaskoczył wszystkich, ponieważ po raz kolejny wniósł masę jakości w grze z przodu. Ogromne pochwały należą się za jego rajd przy strzelonej trzeciej bramce, rozpoczęta od własnego pola karnego. Sporo zarzutów można mieć do jego gry z tyłu, ale na pewno trzeba zauważyć, że potrafił częściej asekurować grę, niż to miało miejsce przy okazji pierwszej kolejki z Fulham. Powoli widać, że zaczyna coraz więcej rozumieć z romansu z nową pozycją i oby tak dalej.
Cole Palmer — 6
Gdyby nie pierwsza połowa, możnaby się pokusić o lepszą ocenę. Długo go na tej dziesiątce nie było widać, jak w końcu był widoczny to przestrzelił koszmarnie z sześciu metrów od bramki. W drugiej części jednak to właśnie „Cold” był jedynym motorem napędowym zespołu. Udało mu się trafić firmóweczkę zza pola karnego, co uspokoiło grę, ergo dało Niebieskim w ostatecznym rozrachunku zwycięstwo.
João Pedro — 7
Ależ jego gra jest przyjemna dla oka. Jakby chciał zrobić na złość obserwującym go z trybun Carlo Ancelottiego. Pięknie dryblował z przodu, super wspierał grę w pomocy, robił miejsce kolegom, szukał koronkowych akcji - naprawdę wyrasta nam fantastyczny zawodnik mimo numeru 9 na koszulce. Szkoda tylko, że poszedł za trendem choroby spowolnienia tempa, która zapanowałą nad szeregami The Blues w drugiej połowie. Jeśli chodzi o gola samobójczego to cóż, więcej w tym przypadku jak rzeczywistego błędu.
Morgan Rogers — 6
Jest to bez wątpienia piłkarz przebojowy, ale nawet i bym powiedział nawet, że przebłyskowy. Anglika przez lwią część starcia rzadko kiedy było widać, ale jak już było to wykorzystywał swoją szansę w spektakularny sposób, stąd też zszedł z boiska z asystą. Mimo wszystko przy takich warunkach fizycznych na pewno można od niego oczekiwać więcej przy wsparciu obrony niż od Palmera, a to jednak ten drugi dużo bardziej się poświęcił pod własnym polem karnym.
Rezerwowi:
Josh Acheampong — 6
Trzeba bić pokłony że uspokoił grę z tyłu i to mimo straconego gola. W pewnym momencie wyglądało, że Chelsea jest w stanie roztrwonić trzybramkową zaliczkę i wtedy na boisku pojawił się młodziutki wychowanek. Czyścił niesamowicie po tej prawej stronie, przez co Brighton było zmuszone szukać nowych rozwiązań.
Reece James — 5
Poprawił aspekt rozgrywania od własnej bramki i wprowadził stabilizację w drugiej tercji, której bardzo mocno brakowało przy obecności Lavii i Gusto.
Moisés Caicedo, Pep Chavarría, Valentín Barco nd.
- Źródło: własne
Skrót: Chelsea FC 4:3 Brighton & Hove Albion
30.08.2026 19:14
Składy: Chelsea FC vs. Brighton & Hove Albion FC
30.08.2026 13:47
OFICJALNIE: Emiliano Martínez bramkarzem Chelsea
30.08.2026 10:07
Welbeck: Przed nami jeszcze dużo ciężkiej pracy
30.08.2026 08:24
Palmer: Kontuzje bardzo mnie ograniczały. Teraz mogę grać w pełni swobodnie
30.08.2026 08:05
Chelsea - Brighton gdzie oglądać? Transmisja online za darmo z meczu EFL Cup (27.08.2026)
30.08.2026 08:02
Konferencja prasowa Xabiego Alonso przed meczem z Brighton
29.08.2026 20:49
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.