Konferencja prasowa Liama Roseniora po meczu z Port Vale
Dodano: 05.04.2026 10:29 / Ostatnia aktualizacja: 05.04.2026 10:29Liam Rosenior po wygranym 7:0 meczu z Port Vale wypowiedział się o kontrowersjach wokół Enzo, nowej kontuzji Gittensa czy opasce kapitańskiej na ramieniu Palmera.
Co sądzisz o tym występie?
- Byłem bardzo zadowolony z zaangażowania i intensywności zespołu. Myślę, że od tego wszystko się zaczęło. Oczywiście mamy wybitnych zawodników i niektóre gole, które strzeliliśmy po naszych akcjach, były bardzo dobre. Ale kiedy spojrzysz na zaangażowanie drużyny w pierwszej połowie, sposób w jaki goniliśmy, jak wchodziliśmy w pojedynki, to właśnie to dało nam fundament do wygrania meczu.
Jaka jest twoja reakcja na komentarze agenta Enzo Fernandeza?
- To jego opinia. Nie mam nic do powiedzenia na temat opinii innych osób. Enzo wie, co o nim myślę i świetnie było zobaczyć go tutaj, jak wspierał dziś drużynę. Idziemy dalej i chcemy dobrze zakończyć sezon.
Czy on przeprosił ciebie i drużynę?
- Powiedziałem wczoraj, że rozmowy, które prowadzę indywidualnie z zawodnikami, z Enzo czy kimkolwiek z drużyny w takich sprawach, pozostają wewnątrz. Szatnia jest święta. Jasno powiedziałem wczoraj, co o nim myślę jako o człowieku. To świetny gość. Ale jednocześnie chcę, żebyśmy teraz skupili się na piłce i osiągnęli to, co chcemy w tym sezonie.
Czy Enzo uważa, że kara jest niesprawiedliwa?
- W odpowiednim czasie i momencie, a to nie jest teraz, po tym, przez co przeszliśmy, na pewno odbędzie się rozmowa na temat tego, co zostało powiedziane między mną a Enzo. Jesteśmy w bardzo dobrych relacjach. Widziałem go dziś, odbyliśmy dobrą rozmowę w cztery oczy i sprawy nie wyglądają tak, jak niektórzy mogą myśleć.
Dlaczego zdecydowałeś się wystawić dziś najmocniejszy skład?
- Nasz kolejny mecz jest za osiem dni. To pierwszy wyraźny tydzień, w którym mogę popracować z drużyną przed meczem z Manchesterem City. W ciągu dziesięciu tygodni rozegraliśmy dziewiętnaście, dwadzieścia spotkań.
Ulga po tak szybkim strzeleniu gola?
- Każdy trener powie, że prawdziwa ulga przychodzi dopiero z ostatnim gwizdkiem. To był bardzo ważny tydzień, także dla mnie, sztabu i całego klubu. Zawodnicy byli na zgrupowaniach reprezentacji. Kiedy przechodzisz przez trudny okres, jak ten dziesięciodniowy, wychodzisz z niego, analizujesz wszystko, wracasz silniejszy i wiesz, co chcesz poprawić. Mam grupę zawodników, którzy nadal wierzą, tak jak ja, że możemy mieć świetny sezon, wygrać FA Cup i zakwalifikować się do Ligi Mistrzów.
Czy po tym czasie czujesz się inaczej jako trener?
- Tak. Każde doświadczenie może cię wzmocnić i uczynić lepszym, nawet jeśli w danym momencie jest bolesne. Rzeczywistość dla mnie i mojego sztabu była taka, że przyszliśmy w styczniu i przez około dwa i pół miesiąca graliśmy co trzy dni. Każdy powie, że to trudne i uczysz się w trakcie. Ten czas na analizę i przemyślenia nam pomógł i mam nadzieję, że pomoże też na koniec sezonu.
Dlaczego Jamie Gittens nie był dziś obecny?
- Niestety Jamie podczas wczorajszego treningu ponownie doznał urazu, wygląda na to, że to znów mięsień dwugłowy uda. Musimy go przebadać. To dla niego duży pech, bo to już chyba trzeci raz. Musimy mu pomóc i zadbać o niego. Na razie nie mogę podać, ile potrwa przerwa.
Jak się czujesz jako trener jadący na Wembley?
- To coś, o czym się marzy, ale ludzie ciągle pytają, co to znaczy dla mnie. Jestem trenerem wielkiego klubu, dla którego takie sytuacje są czymś normalnym. Pomyślę o Wembley, kiedy tam będziemy. Teraz skupiam się w pełni na meczu z Manchesterem City w przyszłą niedzielę.
Dlaczego powierzyłeś opaskę kapitana Cole’owi Palmerowi?
- To naturalny krok w jego karierze. Pokazuje cechy przywódcze. Są różne typy liderów. Jedni dużo mówią i organizują grę. Cole prowadzi inaczej, jest odważny, bierze na siebie grę. Nawet jeśli popełni błąd, znów chce piłki i gra pozytywnie. To odzwierciedla to, czego chcę od zespołu. Uważam, że dziś poprowadził drużynę znakomicie.
Jaka była jego reakcja?
- Jest z tego zadowolony. Nie jest klasycznym liderem, ale jak mówiłem, można przewodzić na różne sposoby. To zawodnik, który w ważnych momentach potrafi wygrać mecz. Ale dziś widać było, że zarówno on, jak i Joao, wracali do obrony, gonili do własnego pola karnego. Pedro również odbierał piłki we własnym polu karnym. Trzeba wracać do podstaw i dziś pod tym względem zespół wyglądał bardzo dobrze, a Cole dawał przykład.
Ryan Kavuma McQueen zadebiutował…
- Bardzo się cieszyłem z jego debiutu. Miałem okazję oglądać go w meczu FA Youth Cup około sześć tygodni temu. Dużo wiem o akademii, trenerzy przekazują mi sporo informacji o zawodnikach. To był świetny moment dla niego i dla akademii, która tradycyjnie stoi na bardzo wysokim poziomie.
Pojawiły się informacje o możliwej grze Liama Delapa dla reprezentacji Irlandii. Czy coś o tym wiesz?
- Jeszcze nie.
Czy jest gotowy na grę w seniorskiej reprezentacji?
- Tak, uważam, że jest gotowy. Gra w topowym klubie, występował w Lidze Mistrzów, strzelał gole dla Ipswich w poprzednim sezonie Premier League. Niezależnie czy chodzi o Anglię czy Irlandię, jest wystarczająco dobry, żeby grać na poziomie reprezentacyjnym.
- Źródło: football.london
Leeds United rywalem Chelsea w półfinale FA Cup!
05.04.2026 21:03
Analiza: Liam Rosenior zaznał ulgi dzięki pewnemu zwycięstwu nad Port Vale
05.04.2026 16:38
Palmer: Myślę, że dzięki temu zwycięstwu podniesiemy się
05.04.2026 09:17
Skrót: Chelsea FC 7:0 Port Vale FC
04.04.2026 23:39
Składy: Chelsea FC vs. Port Vale FC
04.04.2026 17:15
Puchar Anglii 2025/26. Gdzie oglądać mecz Chelsea - Port Vale? Transmisja online za darmo
04.04.2026 07:17
The Telegraph: Piłkarze Chelsea mają dość Enzo Fernándeza!
02.04.2026 16:50
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.