Konferencja prasowa Liama Roseniora po meczu z Newcastle United
Dodano: 14.03.2026 22:21 / Ostatnia aktualizacja: 14.03.2026 22:31Chelsea przegrała z Newcastle United 0:1 w meczu 30. kolejki Premier League. The Blues przez większą część spotkania mieli przewagę i częściej utrzymywali się przy piłce, jednak nie potrafili wykorzystać stworzonych sytuacji. Tradycyjnie po spotkaniu Liam Rosenior wziął udział w konferencji prasowej, gdzie odpowiadał na pytania dziennikarzy.
Jak bardzo rozczarowująca była stracona bramka?
– To była kwestia taktyczna. Pressujemy w trochę inny sposób niż większość drużyn, to nowy model pressingu. W tej sytuacji nie doskoczyliśmy do rywala tak, jak powinniśmy, ani nie zajęliśmy właściwej pozycji. Błędy się zdarzają, ale problem polega na tym, że rywale praktycznie nic w tym meczu nie stworzyli, a mimo to podarowaliśmy im gola. Sam pressing funkcjonował dobrze – zmuszał Newcastle United do grania długich piłek, które przejmowaliśmy, dzięki czemu mieliśmy kontrolę nad spotkaniem. W tej jednej sytuacji popełniliśmy jednak błąd i mam wrażenie, że ostatnio każdy nasz błąd kończy się stratą bramki. Musimy to jak najszybciej wyeliminować.
Czy to sprawia, że porażka jest jeszcze bardziej rozczarowująca, skoro sami mieliście dwie/trzy naprawdę dobre okazje? Czy można powiedzieć, że wszystko poszło nie tak?
– Nie powiedziałbym, że wszystko poszło źle. W pierwszych 15/20 minutach było widać, w którą stronę zmierza ten mecz. Mieliśmy kontrolę, dominowaliśmy i stwarzaliśmy sytuacje. Gol dał jednak Newcastle energię i pozwolił im grać dokładnie tak, jak chcieli. Dla mnie są tu dwa aspekty. Po pierwsze, w ostatniej tercji boiska nie wykazaliśmy się odpowiednią mentalnością – brakowało nam lepszej decyzji, odpowiedniej kombinacji czy jakości w kluczowym momencie. Po drugie, musimy zadbać o to, by jeśli sami nie strzelamy, to rywal również nie zdobywa bramki. Najbardziej rozczarowujące jest to, że nie zachowaliśmy czystego konta, bo Newcastle tak naprawdę nie stworzyło wielu sytuacji. Podarowaliśmy im gola i to jest coś, co muszę rozwiązać, jeśli mamy się poprawić.
Wspomniałeś o energii Newcastle. Czy uważasz, że w waszym zespole trochę jej dziś brakowało, zwłaszcza że nie masz wielu opcji w kadrze?
– To trudny moment ze względu na kontuzje, szczególnie w ofensywie. Nie zamierzam jednak szukać wymówek – urazy są częścią sezonu. Problem polega na tym, że brakuje nam trzech bardzo ważnych zawodników, którzy potrafią rozmontować nisko ustawioną obronę, czyli skrzydłowych. Jamie Gittens miał dziś wrócić na ławkę rezerwowych, ale po wczorajszym treningu poczuł dyskomfort w mięśniu dwugłowym uda i teraz sprawdzamy, jak poważny jest to problem. Estêvão jest kontuzjowany, Pedro Neto pauzuje, więc naturalnie chciałoby się wprowadzić więcej świeżości. Szukaliśmy różnych rozwiązań taktycznych. Mimo wszystko wchodziliśmy w pole karne rywala wystarczająco często, ale nie potrafiliśmy tego wykorzystać. Oni strzelili gola po naszym błędzie i poza tym nie przypominam sobie, żeby stworzyli sobie klarowną okazję.
Co sądzisz o tym, że sędzia Paul Tierney był w środku waszej „narady” na początku?
– Jestem tym rozczarowany. Mam wrażenie, że zbyt dużo uwagi poświęca się rzeczom, które nie są najważniejsze. Chcę jasno powiedzieć: moim celem jest ochrona moich zawodników. Szanuję grę i zasady. To piłkarze sami zdecydowali, że będą gromadzić się wokół piłki – to ma być wyraz jedności i przywództwa w zespole. To nie była moja decyzja, tylko decyzja liderów drużyny i całego zespołu. Nie ma w tym nic, co byłoby brakiem szacunku wobec rywali. Na spotkaniu z sędzią mój asystent jako pierwszy usłyszał właśnie o naszej „naradzie”. Wspomniał też sytuację z meczu z Arsenalem. Nie jesteśmy wobec nikogo nieuprzejmi. Uważam jednak, że gdyby Paul Tierney bardziej skupił się na swojej pracy i podejmowaniu właściwych decyzji, to mielibyśmy dziś rzut karny. Myślę, że nikt na tej sali nie powie, że Nick Woltemade nie sfaulował Cole'a Palmera w polu karnym. Skupmy się więc na tym, co naprawdę ważne – poprawnych decyzjach na boisku, a nie na tym, że moja drużyna pokazuje jedność.
Kiedy dowiedziałeś się o zawieszeniu na jeden mecz dla Pedro Neto? Czy wpłynęło to na wasze przygotowania?
– W pewnym stopniu byliśmy na to przygotowani, bo wiedzieliśmy, że sprawa trafi na posiedzenie komisji. Oczywiście to bardzo rozczarowujące, bo Pedro Neto mógł dziś zrobić ogromną różnicę na boisku. Wiele mówiliśmy o dyscyplinie i o tym, jakie mogą być jej konsekwencje. W tym przypadku kosztowało nas to brak Pedro w składzie. The Football Association podjęła decyzję i nie zamierzam jej dalej komentować.
Jak wygląda sytuacja Filipa Jörgensena i Josha Acheamponga?
– Filip Jörgensen poczuł wczoraj ból w pachwinie i nie był w stanie trenować. Uważam jednak, że Robert Sánchez zagrał dziś bardzo dobrze we wszystkich aspektach. Mam nadzieję, że Filip wróci naprawdę szybko. Jeśli chodzi o Josha Acheamponga, była to po prostu moja decyzja dotycząca składu ławki rezerwowych. Newcastle to bardzo fizyczna drużyna, szczególnie groźna przy stałych fragmentach gry, dlatego uznałem, że lepszym rozwiązaniem będzie obecność takich zawodników jak Benoît Badiashile, Mamadou Sarr czy Tosin Adarabioyo. Josh absolutnie nie wypada z moich planów i wraca do rozważań przed wtorkowym meczem.
Jak duży jest to dla was cios w kontekście zbliżającego się meczu w Lidze Mistrzów?
– To był bardzo trudny i frustrujący dzień, bo nie osiągnęliśmy wyniku, którego chcieliśmy. Mimo to uważam, że w naszych występach wciąż widać pewną powtarzalność i stabilność.
Czy ty i zawodnicy rozważacie inne podejście do waszej „narady” z początku spotkań, aby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości?
– Szczerze mówiąc, dziś nie rozmawiałem z sędzią ani z jego asystentami. Uznałem, że to nie był odpowiedni moment. Na pewno jednak będę rozmawiał z Professional Game Match Officials Limited i z samymi sędziami, żeby zrozumieć, dlaczego doszło dziś do takiej sytuacji.
Niektórzy sędziowie twierdzą, że chodziło o to, iż wznowienie należało do Newcastle, a więc to arbiter kontroluje piłkę i moment rozpoczęcia gry.
– Według przepisów chodzi o kwestie czasu. W tym sensie zawodnicy mogą ustawić się, gdzie chcą, o ile nie opóźniają gry. Chcę po prostu znaleźć rozwiązanie tej sytuacji, bo tak naprawdę rozmawiamy o czymś, co jest znacznie mniej istotne niż to, co dzieje się na boisku.
- Źródło: football.london
Skrót: Chelsea FC 0:1 Newcastle United FC
14.03.2026 20:55
Składy: Chelsea FC vs. Newcastle United FC
14.03.2026 17:16
BBC: Pedro Neto ukarany grzywną i zawieszeniem na jeden mecz
14.03.2026 09:13
Palmer: Czuję, że wyszedłem na prostą
14.03.2026 08:50
Premier League. Gdzie oglądać mecz Chelsea - Newcastle? Transmisja TV i online (14.03.2026)
14.03.2026 07:24
OFICJALNIE: Reece James podpisał nowy kontrakt!
13.03.2026 15:53
Wnioski pomeczowe: PSG 5:2 Chelsea
12.03.2026 08:58

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
ta przewaga to było męczenie buły, przerzucanie z jednej na drugą, ataki bez składu i ładu, tego gówna doprawdy się nie dało oglądać. gra bez życia, tzw snoozefest. niech ten sezon się już skończy, niech pożegnają się z roseniorem i dadzą kolejny 6 letni kontrakt kolejnemu roseniorowi :)) fajny byłby jakiś filipe luis czy cesc ale przy tych klaunach możemy oczekiwać jedynie kolejnego pionka ze strasbourga.