Konferencja prasowa Liama Roseniora przed meczem z Arsenalem
Dodano: 27.02.2026 19:03 / Ostatnia aktualizacja: 28.02.2026 00:04Liam Rosenior spotkał z mediami przed nadchodzącym spotkaniem ligowym starciem z Arsenalem.
Bez wątpienia Chelsea nie za ma w ostatnim czasie najlepszej formie. Dwa remisy z niżej notowanymi rywalami doprowadziły do zrównania się zdobyczami punktowymi z Liverpoolem, a United ma już o trzy oczka więcej. Pozostaje zatem gonić, a zadanie nie wydaje się łatwe, mając na uwadze derby z liderem Premier League, który także musi w końcu zabezpieczyć swoją pozycje. Poniżej znajdziecie pełen transkrypt z przedmeczowej konferencji prasowej.
Jakie są najnowsze informacje kadrowe?
— Reece jest w pełni gotowy. Romeo Lavia z dnia na dzień wygląda coraz lepiej. Tydzień temu rozegraliśmy mały mecz treningowy i prezentował się naprawdę dobrze, co jest dla niego świetną wiadomością. Niestety Estevao będzie jeszcze przez jakiś czas niedostępny. Jamie robi bardzo duże postępy w rehabilitacji.
Czy są jeszcze jakieś aktualizacje dotyczące zespołu?
— Cucu robi bardzo dobre postępy. Nie będzie dostępny na niedzielę, ale mamy nadzieję, że wróci tak szybko, jak to możliwe. Levi bardzo dobrze radzi sobie w długoterminowej rehabilitacji. Dario również wrócił już na boisko treningowe, co jest pozytywne. Obyśmy na decydującą fazę sezonu mieli wszystkich dostępnych.
Jak reagujesz na wylosowanie PSG w Lidze Mistrzów?
— Jestem bardzo podekscytowany. PSG to fantastyczny zespół. Mam doświadczenie z gry przeciwko nim we Francji. To drużyna, którą zawsze podziwiałem. Uważam, że Luis Enrique wykonał tam znakomitą pracę. Dla takich meczów się żyje. Dla takich meczów wchodzi się do futbolu. To będzie świetny dwumecz dwóch fantastycznych zespołów. Bardzo na to czekam. Ale przed nami jeszcze trzy spotkania, na których muszę się teraz skupić.
Jak ma się Wesley Fofana?
— To był dla Wesa trudny dzień. Najpierw to, co wydarzyło się w meczu, a potem fala rasistowskich ataków w internecie. Wes jest twardy, to dobry człowiek. Rozmawialiśmy o rasizmie w zeszłym tygodniu. To wpływa na człowieka w sposób, który nie powinien mieć miejsca. Nie powinno to istnieć — ani online, ani werbalnie, ani w bezpośrednim kontakcie. Musimy zrobić wszystko, by wyeliminować to z życia, nie mówiąc już o futbolu. Wes jest jednak w porządku. Dobrze trenował w tym tygodniu.
Chelsea zanotowała stratę 355 mln funtów przed opodatkowaniem. Czy może to wpłynąć na konieczność sprzedaży zawodników?
— Moją pracą jest skupienie się na drużynie i uczynienie jej jak najsilniejszą, by wygrywać trofea. Dlatego tu jestem. Oczywiście prowadzę rozmowy z właścicielami i zarządem, ale to nie jest coś, co zaprząta teraz moją głowę. Chcę przede wszystkim odnosić sukcesy na boisku.
Co sądzisz o wypowiedziach Mahety Molango na temat przemęczenia zawodników, w tym Cole’a Palmera?
— Chcemy, aby każdy zawodnik był w najlepszej możliwej formie zdrowotnej i sportowej. Kibice płacą dużo pieniędzy, by nas oglądać. Jeśli chodzi o napięty terminarz i Klubowe Mistrzostwa Świata — był to trudny okres, ale myślę, że nikt nie żałuje tego doświadczenia. To było coś wyjątkowego dla zawodników i klubu. Trzeba znaleźć równowagę. Czy mam na to gotową odpowiedź? Nie, w stu procentach nie. Rozumiem obie strony.
Po porażce z Arsenalem zarzucano wam zbyt małą ofensywność. Czy tym razem podejście będzie inne?
— Zawsze boli porażka z londyńskim rywalem w półfinale pucharu. Mieliśmy pewne problemy kadrowe — to nie wymówka, ale kontekst jest ważny. Bez piłki mieliśmy dobrą strukturę. Z piłką mogliśmy być bardziej odważni. Plan na mecz był jasny i zawodnicy go realizowali. Nie osiągnęliśmy wyniku, jakiego chcieliśmy, i chcemy to zmienić w niedzielę.
Jak oceniasz wsparcie, jakie Mikel Arteta otrzymuje w Arsenalu?
— Jestem pod wrażeniem jego pracy. Wsparcie wynika z tego, że klub widzi na co dzień jakość jego działań i ufa procesowi. Arsenal jest znakomicie prowadzony pod każdym względem — pressing, gra w niskiej obronie, stałe fragmenty, organizacja defensywy. To bardzo dobry zespół, dlatego są tam, gdzie są. Naszym zadaniem jest znaleźć ich słabe punkty i cieszyć się wielkim meczem w niedzielę.
Przed wami trudny terminarz ligowy. Jakie jest nastawienie?
— Najważniejsze to iść mecz po meczu. Premier League jest niezwykle wymagająca co tydzień. Każdy rywal stawia inne wyzwania taktyczne i fizyczne. Nie oceniam jednego meczu jako trudniejszego od drugiego. Jestem zadowolony z tej grupy i z naszego startu — wygraliśmy 8 z 12 meczów, a mogliśmy 10 z 12. To solidna podstawa. Musimy zachować pewność siebie i koncentrację.
Co możesz powiedzieć o Viktorze Gyökeresie i Eberechim Eze?
— Pracowałem z Viktorem w rezerwach Brighton i widziałem jego rozwój. Daje fizyczność i szybkość, potrafi rozciągać grę i strzelać gole. Eze to wybitny talent, pamiętam go jeszcze z Championship. Arsenal ma jakość i fizyczność w całym zespole. To będzie trudny mecz, ale oni też wiedzą, że będzie trudno.
Opta twierdzi, że macie najtrudniejszy terminarz w końcówce sezonu.
— Chętnie zobaczyłbym ten „superkomputer”. Ja patrzę tylko na najbliższy mecz. Daliśmy zawodnikom wolne nie tylko pod kątem jednego spotkania, ale reszty sezonu. W tym tygodniu trenowali bardzo dobrze. Wracają też kontuzjowani, co jest ważne. Musimy zachować spokój i konsekwencję.
Jak ważne jest zakończenie sezonu w miejscach premiowanych Ligą Mistrzów?
— Ten klub powinien grać w Lidze Mistrzów. To klub Ligi Mistrzów. Przejmowałem zespół, gdy był ósmy, teraz jesteśmy w walce. Wygraliśmy cztery mecze i dwa zremisowaliśmy, w obu remisach dominowaliśmy. To daje mi wiarę w tę grupę — zarówno w krótkiej, jak i długiej perspektywie.
Jakie wsparcie otrzymał Wesley i czy zachęcasz zawodników do odejścia z mediów społecznościowych?
— Zawodnicy mają ogromne wsparcie zarówno na boisku, jak i poza nim. Spotkałem się dziś z dr Michaelem Bennettem w sprawie dodatkowego wsparcia. Media społecznościowe są częścią życia młodego pokolenia. W idealnym świecie zawodnicy nie zwracaliby uwagi na to, co się tam pisze, ale są ludźmi. Łatwo jest pisać wszystko bez konsekwencji. Mam nadzieję, że potrafią traktować to jako szum informacyjny.
Jak oceniasz sytuację na lewym skrzydle?
— Jamie nie miał wiele okazji do pracy przez kontuzję, która przerwała jego dobry moment. Garnacho pokazał w moim czasie wiele dobrego — strzelił dwa gole z Arsenalem na początku mojej pracy. To bardzo dobry piłkarz. Chodzi jednak o funkcjonowanie całej drużyny i znalezienie odpowiednich rozwiązań taktycznych.
Mówiłeś o ocenie, na których zawodnikach możesz polegać. Jak drużyna na to zareagowała?
— Nie wiem dokładnie, jak odebrali to konkretne zdanie. Powiem natomiast, że ten tydzień był bardzo dobry. Rozmawialiśmy o odpowiedzialności i konsekwencji. W wielu meczach dominowaliśmy, ale traciliśmy gole przez własne błędy. Jeśli chcemy być w tym sezonie skuteczni, musimy to wyeliminować.
Czy brak możliwości polegania na kimś to coś, co można szybko poprawić?
— Oczywiście. Jestem tu dopiero sześć tygodni. Cały czas poznaję grupę i każdego zawodnika z osobna. Przed nami mecze o dużą stawkę, jak PSG czy Arsenal. W takich chwilach muszę wiedzieć, kto potrafi zachować spokój i koncentrację pod presją. To kluczowe, jeśli chcemy odnieść sukces.
- Źródło: football.london
Najnowsze artykuły
Głosowanie na najlepszego zawodnika lutego!
27.02.2026 13:40
Poznaliśmy pary 1/8 finału Ligi Mistrzów! Chelsea zmierzy się z PSG
27.02.2026 12:53
The Athletic: Chelsea odnotowała koszmarne wyniki finansowe
27.02.2026 10:57
Chelsea i West Ham ukarane grzywną za "masową konfrontację"
25.02.2026 16:48
Szczęśliwa trzynastka brazylijskich The Blues którzy trafili gola dla Chelsea
24.02.2026 19:32
Fofana: Chcę coś wygrać z Chelsea
24.02.2026 19:18
The Athletic: Co u Kellymana?
24.02.2026 17:15
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.