Derby Zachodniego Londynu! Fulham - Chelsea [zapowiedź]
Dodano: 06.01.2026 09:33 / Ostatnia aktualizacja: 06.01.2026 13:42Nastroje przed meczem z Manchesterem City były wręcz żałobne, ale jak widać nie ma co opłakiwać żywego. Z trudnościami, ale jednak Chelsea zremisowała 1:1 z Obywatelami na Etihad, a walka o grę w czołówce tabeli trwa dalej. Pora zatem w tych niecodziennych warunkach poszukać zwycięstwa w Derbach Zachodniego Londynu!
Mecz z Manchesterem City
Spotkanie rozpoczęło się tak jak szło się tego spodziewać – znaczną dominacją podopiecznych Guardioli. The Blues wykazywali się praktycznie zerowym zaangażowaniem, grając na zasadzie byleby nie przegrać, ale też nie wygrać. Niemniej nie było w tym nic dziwnego, trener Calum McFarlane miał niezwykle mało czasu na przygotowania do meczu, stąd też ten danse macabre był przez pierwsze 45 minut pokazem dla najwytrwalszych kibiców.
Tyle, że City zdołało zdobyć tylko jedną bramkę, a w drugiej odsłonie im dalej w las, tym odważniej Niebiescy napierali do przodu. W końcu w 94 minucie przełożyło się to na bramkę, po tym jak ofiarnie wbił ją do siatki
Enzo Fernández.
Kibice mimo niesprzyjających warunków w klubie mogą mieć nadzieję na poprawę wyników. Nie chodzi o to, żeby jakoś przesadnie gloryfikować zdobyty punkt, ale wręcz po końcowym gwizdków pozostał pewnego rodzaju niedosyt. Momentami było czuć, że Chelsea mogła w końcu przerwać niechlubną serię jedenastu (teraz już dwunastu) spotkań bez zwycięstwa nad błękitnym zespołem z Manchesteru.
Niemniej z tej potyczki można wyciągnąć wiele pozytywów, które świadczą przede wszystkim o zgraniu i zżyciu całej kadry. Zawodnicy pokazali, że nie traktują Stamford Bridge jako chwilowy przystanek w karierze. W 2026 rok udało się wejść bez porażki, pora zatem poszukać pierwszego zwycięstwa.
Ostatnie poczynania Fulham
A rywal wydaje się być rozpędzony, przynajmniej jak na swoje warunki. The Cottagers pozostają niepokonani od czterech spotkań, z czego dwa razy z rzędu zremisowali.
Ostatni raz podzielili się punktami z Liverpoolem, który wydawał się wracać na odpowiednie tory. Mimo aktualnych perturbacji The Reds i tak są wyżej notowani niż Fulham, a jednak na Craven Cottage zobaczyliśmy bardzo wyrównane i szalone starcie.
Do praktycznie samego końca utrzymywał się remis 1:1.W 94 minucie wydawało się jednak, że jest po wszystkim - Cody Gakpo trafił do siatki, a do końcowego gwizdka pozostało niewiele czasu. Holender w całej tej ekstazie zdjął aż koszulkę, święcąc triumf mimo gry bez nominalnego napastnika. Podopieczni Marco Silvy postanowili nie odpuszczać i zapewnić skrzydłowemu tzw. klątwę Richarlisona, czyli przedwczesne celebrowanie wygranego meczu, który jeszcze trwa. W 97 minucie do piłki dopadł Harrison Reed i tym samym ponownie doprowadził do remisu, który utrzymał się do końca.
Z jednej strony możemy się pośmiać, z drugiej zaś strony sąsiedzi zza miedzy sprezentowali Chelsea miły prezent, gdyż do Liverpoolu brakuje im teraz tylko trzy punkty, stąd wejście do czołowej czwórki pozostaje dalej kwestią otwartą.
Rekord Chelsea z Fulham
Wbrew pozorom i dość często rozpowszechnianym mitom, rywalizacja między Chelsea a Fulham nie jest zbyt rozbudowana. Historia nie pozwoliła się tym derbom rozwinąć, gdyż przez wiele lat oba zespoły się często mijały. Wystarczy powiedzieć, że na przestrzeni od 1968 do 2001 roku Chelsea oraz Fulham grały w jednej lidze tylko pięć razy. Stąd też stereotypizujące podejście, że jak dwa kluby dzieli niewielka odległość to od razu oznacza złą krew, bywa mylące.
Niemniej The Blues w meczach z sąsiadami wygląda dużo lepiej. Na przestrzeni 116 lat wygrywali 54 razy, 27 remisowali i tylko 13 razy przegrali. Porażka Niebieskich z grudnia zeszłego roku na Stamford Bridge była pierwszym domowym blamażem od 1979 roku. Ogólnie na przestrzeni XXI wieku, czyli równo 40 meczów Fulham było górą tylko trzy razy.
Absencje i zawieszenia
W Chelsea z dużym prawdopodobieństwem do gry wróci Marc Cucurella, choć dalej oczekujemy na potwierdzenie tej informacji przez trenera. Dość niespodziewanie przez uraz wypadł w meczu z Man City Robert Sánchez, ale wiele wskazuje na to, że był to chwilowy problem i powinien być teraz do dyspozycji trenera. Podobnie powinno być z Wesley'em Fofaną, który był ostatnio chory. Do gry wraca także Moisés Caicedo, który pauzował z Obywatelami przez kartki. Wciąż za to czekamy na powrót Roméo Lavii, który nieustannie się przedłuża.
Jeśli chodzi o Fulham to na pewno zabraknie Calvina Bassey'a, Samuela Chukwueze oraz Alexa Iwobiego, którzy pojechali na Puchar Narodów Afryki. Do tego praktycznie na pewno nie wrócą do gry Ryan Sessegnon oraz Keny Tete, którzy nabawili się urazów uda. Możliwy jest za to powrót Joshuy Kinga.
Sędziowie meczu Chelsea FC – Fulham FC
Sędzia główny: Peter Bankes
Asystenci: Eddie Smart, Blake Antrobus
Czwarty sędzia: Anthony Taylor
VAR: John Brooks
Asystent VAR: Gary Beswick
Przewidywany skład Chelsea:
Sánchez; James, Fofana, Chalobah, Gusto; Caicedo, Enzo; Neto, Palmer, Garnacho; Delap
- Źródło: własne
Konferencja prasowa Caluma McFarlane'a po meczu z Fulham
08.01.2026 00:17
Składy: Fulham FC vs. Chelsea FC
07.01.2026 19:17
Garnacho: Myślę, że w przyszłości będę strzelał dużo goli
07.01.2026 16:48
Raport kartkowy przed meczem Fulham FC - Chelsea FC
07.01.2026 14:31
Obsada sędziowska meczu Fulham – Chelsea
07.01.2026 13:39
Fulham - Chelsea: transmisja TV i stream. Sprawdź gdzie obejrzeć mecz! (07.01.2026)
07.01.2026 08:12
Enzo Maresca: Odchodzę z poczuciem, że Chelsea jest tam, gdzie być powinna
06.01.2026 17:18
Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.
Tez mnie dziwi, że Neto, którego lubię, dograł mecz do końca, skoro mamy Estevao.
Chujowa obrona, oprócz Sancheza, który wyrósł na bramkarza, broniącego prawie wszystko.
Neto musi zagrzać ławkę, bo nic nie pokazuje od kilku meczów
nie rozumiem pedro neto 2 mecz piach 90 min niech ten asystent się zmienia jak najszybciej
Jak sie w obronie nawet porządnie piłki wypierdolić nie potrafi to tak jest
Niech wypierdalają wszyscy z tego klubu bo to wstyd.....pol roku beż pensji za tą grę.Abramowicz by się nie pierdolil z nimi.
Niestety zbyt długo nie cieszyliśmy się z wyrównania. Oby tak jak z city fart w końcówce dopisał
Delap oby częściej taki widok. Walczymy do końca
Rozkręcaliśmy się po wejściu Reeca i gol wkońcu wpadł. Wkońcu przełamał się Delap
Delap na 1:1. Brawo, brawo, brawo.
KTBFFH
Słusznie narzekamy ostatnio na defensywę ale a ataku jeszcze gorszą padake gramy. Jesteśmy totalnymi niemotami. Jak Palmer nie jest w formie to Nie mamy obecnie ani jednego bramkostrzelnego zawodnika. To jest dramat. Ten Delap to jest poziom Ipswich a nie Chelsea.
Tylko ryzyko i zmiana ofensywna.
Gorzej już nie będzie, co za różnica czy 1 czy 2 w plecy...
Nic do stracenia nie mamy
Czas zdjąć Neto i Garnacho wpuścić. Przegrywamy więc trzeba go zdjąć, bo nic ostatnio nie pokazuje
Przerwa. 0-0. Tylko 2 celne strzały. Oglądać tego się nie da.
Zmiany:
Delap out, JPedro in.
Neto out, Garnacho in.
KTBFFH
Tosin i Neto out Fofana i Garnacho in.
Ja wiem ze czerwona kartka i bez trenera ale czasami nie wychodziły najprostsze podania i obrona elektryczna strasznie.
Cucu nie wiem czy na czerwo zasłużył trochę tam ręką zawodnik Fulham walczył o pozycje.
Palmer bez formy katastrofalny Enzo o Neto czlowieku chaosie nawet nie warto wspominać.Standard czerwień i mecz ustawiony pod przegrana.Nadal wierzę, ze cos wyciągniemy.
Var nas wyratował. Tak grać nie można.
KTBFFH
Chujowizna straszna...
Stoimy i prosimy się o gonga.
KTBFFH
Cucu dał popis bezsensowną kartką
Uczcił 100 mecz
Kurwy jebane
Gramy.
KTBFFH
Cichutko tu. Wiadomość o nowym trenerze przyćmiła dzisiejsze spotkanie, a jest ono o tyle ważne, że przegrana oznacza jazdę po równi pochyłej w dół tabeli. Fulham nie prezentuje się w tym sezonie jakoś nadzwyczajnie, ale to solidna drużyna, gra u siebie i ma tylko 3 oczka straty do nas. Na szczęście na mijankę nie ma szans.
Skład: Sanchez - James/Fofana/Chalobah/Cucu - Caicedo/Enzo - Palmer/JPedro/Garnacho - Delap
Delap od pierwszej minuty, kolejna szansa dla drewnianego, może tym razem zapali? . Co ja mam z tym chłopakiem.
KTBFFH
Cichutko, bo ludzie potraktowali jako "forum" najgorętszy wpis - zresztą jak zawsze
Ja nie mogę się doczekac meczu, bardziej niż nowego trenera.
Tymczasowy pokazał jaja w spotkaniu z arcy łysym.
Zawodnicy wracają, Palmer już powoli dochodzi do siebie więc jest szansa na zwycięstwo.
Tak jak kolega napisał tylko zwycięstwo utrzyma nas w top 5.
P.s. co raz wiecej plot o ofercie 75 mln euro za Leao. Co sadzicie?
Ja mam wrażenie, że jest za leniwy na premier league.
Leao mnie wogóle nie przekonuje. Biega tylko uśmiechnięty, a w defensywie totalnie nic nie robi
Znaczy ten od młodych miałem na myśli
Ciekawe co nasz nowy trenejro wymyślił ciekawego przez ten krótki czas na ten mecz.
W tym prowadzącym chyba jeszcze będzie asystent