Gorzko-słodkie popołudnie, czyli wnioski po meczu Crystal Palace 0:1 Chelsea

Autor: Bartek Kijko Dodano: 20.02.2022 10:36 / Ostatnia aktualizacja: 20.02.2022 10:36

Ten kto liczył na fajerwerki w tym spotkaniu, niestety bardzo mocno się zawiódł. Piłkarze The Blues wyglądali na przemęczonych, brakowało pomysłu na rozegranie akcji, a jedyną bramkę zdobyli po bardzo słabej grze obronnej gospodarzy i trafieniu w ostatnich minutach meczu. Najgorszy zawodnik spotkania, Romelu Lukaku, pobił wczoraj rekord Premier League. Niechlubny rekord...

 

 

Cierpienia belgijskiego napastnika

 

 

Powiedzieć, że Romelu Lukaku miał mały wpływ na spotkanie, to nie powiedzieć nic. Wychowanek Anderlechtu pobił wczoraj niechlubny rekord ligi i zaliczył jedynie 7 kontaktów z piłką. Słownie - SIEDEM. Nie byłoby to sensacją, gdyby pojawił się na boisku w końcówce spotkania, przy ustalonym wyniku meczu. Ten jednak rozegrał pełne 90 minut i jest to najgorszy wynik w lidze od kiedy prowadzone są tego typu statystyki. Nawet przy tak fatalnej postawie, mógł przyczynić się do otwarcia wyniku spotkania, jednak spalił bardzo dobre prostopadłe podanie od Kovacicia w akcji bramkowej, po której system VAR anulował trafienie Hakima Ziyecha.

 

Belg był jednym z kluczowych graczy na niedawno zakończonych Klubowych Mistrzostwach Świata, przyczynił się do zdobycia tego tytułu, jednak na ligowym podwórku dalej wygląda jak zagubiony chłopiec we mgle. Napastnik Chelsea nie robi wrażenia na kolejnych obrońcach, którzy w bardzo łatwy sposób są w stanie wykluczyć go z gry. Jego małą ruchliwością z pewnością nie ułatwia sobie sprawy. Zaczyna to wyglądać tak, że po sezonie po prostu braknie argumentów nawet dla jego obrońców i Chelsea będzie zmuszona do sprzedaży z bardzo dużą stratą finansową. Klub nie będzie w stanie utrzymać tak słabo grającego zawodnika z tak wielką pensją, gdyż powodowałoby to niezadowolenie większej części zawodników. 

 

 

Powrót na ligowe podwórko, powrotem do starych koszmarów

 

Klub został w ostatnich dwóch sezonach wzmocniony graczami ofensywnymi, którzy musieli robić wrażenie. Wydawało się, że mamy w końcu taki potencjał ofensywny, na jaki może liczyć Manchester City oraz Liverpool, gdy zawodnicy z przednich formacji regularnie trafiają do siatki. Tak się jednak nie dzieje w przypadku Chelsea. Kolejni to napastnicy i skrzydłowi nie są w stanie wskoczyć na odpowiednio wysokie obroty, dzięki którym zespół miałby spokój, że przy dobrej grze obronnej coś z pewnością wpadnie do sieci.

 

Można tutaj upatrywać się winy trenera, który momentami wydaje się grać nieco defensywnie (choć jego wybory podstawowej jedenastki przeczą tej teorii), jednak nie podążałbym tą drogą. Thomas Tuchel jest kolejnym szkoleniowcem, który nie potrafi wydobyć potencjału ofensywnego z graczy, którzy kosztowali łącznie setki milionów funtów. Zawodnikiem, który najczęściej próbuje strzałów zza pola karnego, jest obrońca, Antonio Rudiger. Niemiec zna swoje walory i wie, że potrafi co jakiś czas zaskoczyć bramkarza gości "bombą" zza pola karnego. Nie inaczej było wczoraj, gdy oddał genialny strzał w okienko, który genialnie wyciągnął Guaita.

 

W tym momencie powinniśmy się jednak rozpływać nad tego typu próbami naszych pomocników i skrzydłowych. Tak się jednak nie dzieje. Problem tkwi ewidentnie w mentalności, podejściu do meczu naszych graczy, którzy z małymi wyjątkami, grają bardzo bojaźliwie, nie podejmują wielu prób uderzeń czy dryblingów. Możemy kupować kolejnych zawodników, którzy wzmocnią skład, jednak pytanie brzmi, czy po przyjściu na Stamford Bridge również nie wchłoną tej nieco bojaźliwej postawy, która zabije ich potencjał ofensywny. 

 

 

Kropla drąży skałę

 

Nie zagraliśmy dobrego meczu, nie widzieliśmy fajerwerków, jednak musimy docenić to, że drużyna wywiozła ze stadionu rywala kolejne cenne 3 punkty, które wzmacniają jej pozycję w najlepszej ligowej czwórce. Piłkarze Chelsea wrócili z długiej podróży, przeszli aklimatyzację, skok temperaturowy o 30 stopni, a niektórzy nabawili się przeziębienia. Wiem, że to brzmi jak szukanie wymówek, jednak czasem musimy także spojrzeć na ukochaną drużynę z nieco ludzkiej strony.

 

We wszystkim staram się szukać garstki pozytywów, a tym z pewnością jest po prostu kolejna wygrana i utrzymanie dystansu między chociażby znajdującym się w solidnej formie Kanonierom. Arsenal w przypadku wygrania dwóch zaległych spotkań, znajdzie się zaledwie dwa oczka za Chelsea i jest realnym kandydatem do bycia drużyną, która jako czwarta zapewni sobie udział w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. W przypadku remisu, sytuacja mogłaby się już bardziej skomplikować. The Blues wieloma fragmentami brakuje stylu i pomysłu na grę, jednak tego typu spotkania trzeba po prostu wygrywać, a tak się właśnie stało. 

 

Thomas Tuchel jest znakomitym fachowcem, o czym niejednokrotnie nas już przekonał. Z pewnością widzi problemy drużyny, na które miejmy nadzieję ma jakiś pomysł. Ten sezon zaczął się zdobyciem Superpucharu Europy, później Klubowych Mistrzostw Świata, a za tydzień The Blues staną przed szansą zdobycia kolejnego pucharu. Postawa w lidze nie zawsze zachwyca, jednak to trofea są solą futbolu, co powinno satysfakcjonować większą część sympatyków ze Stamford Bridge.

 

 

Takim właśnie nieco optymistycznym akapitem chciałem podsumować ostatnie moje wnioski na stronie, które zawsze pisałem z wielką przyjemnością i w których niezmiennie starałem się doszukać choćby jednego pozytywu. Przechodziliśmy przez piękne, jak i smutne momenty, które wspólnie przeżywaliśmy. Zajawka do Chelsea i możliwość przelewania jej na "papier" przez 2,5 roku, była dla mnie świetnym doświadczeniem, którego nigdy nie zapomnę. Dziękuję wszystkim za pochlebne komentarze, które widziałem pod moimi przemyśleniami. To one napędzały mnie do tego, by każdy kolejny tekst był jeszcze lepszy i ciekawszy. Trzymajcie się kibice Chelsea! <3

 

 

Flying high, up in the sky, 

We'll keep the blue flag flying high.

 

Źródło: własne

Aby móc dodać komentarz musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli wciąż nie posiadasz u nas konta.

Obsess
komentarzy: 5
21.02.2022 00:38

Dzięki za Twoją prace :) Czytałem Twoje wnioski niemal po każdym meczu, chociaż rzadko komentowałem je na stronie. Zawsze to były ciekawe spostrzeżenia. Powodzenia dalej!

PaździochMarian
komentarzy: 152
20.02.2022 15:21

Wnioski są następujące: Chelsea TOP! Lecimy po mistrza!

PiterSAW
komentarzy: 1233
20.02.2022 13:39

Dzieki za wszystko. Bedzie brakowalo tych wnioskow chyba, ze ktos przejmie paleczke po Tobie. Powodzenia :)

kijozz
komentarzy: 197
20.02.2022 15:06

Formuła wniosków pomeczowych oczywiście zostaje niezmiennie :)

RadeKK
komentarzy: 13
20.02.2022 13:28

Będzie brakowało Twoich wniosków Kijo! Dziękuję i życzę powodzenia! ?

mkossowski
komentarzy: 14
20.02.2022 10:47

Dzięki za wszystko!

kijozz
komentarzy: 197
20.02.2022 10:58

Dzięki niebieski bracie! :)

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close