Chelsea ograna na Molineux! Wolves 2:1 Chelsea

Autor: Tomasz Durlej Dodano: 05.12.2018 21:41 / Ostatnia aktualizacja: 05.12.2018 22:51

Drugi grudniowy pojedynek Chelsea zakończył się porażką w wyjazdowym meczu na Molineux Stadium przeciwko Wolverhampton Wanderers. Bramkę dla Chelsea zdobył Ruben Loftus-Cheek natomiast dla gospodarzy trafiali Jimenez oraz Jota. Była to druga ligowa porażka The Blues w tym sezonie.

 

Sarri na to spotkanie wystawił w pierwszym składzie kilku graczy (jak do tej pory) rezerwowych. W pierwszej jedenastce wyszli Christensen, Fabregas i Loftus-Cheek. Swój setny występ w barwach Chelsea zaliczył N'golo Kante. Mecz rozpoczął się świetnie dla każdego widza. Oba zespoły grały otwartą piłkę akcja za akcją. Gracze Wolves nie zamierzali tylko się bronić dzięki czemu mecz zapowiadał się obiecująco. W pierwszych 15 minutach to gospodarze przeprowadzali ciekawsze kontrataki. To jednak Chelsea w 17 minucie zadała cios. Z przed pola karnego na bramkę uderzał Ruben Loftus-Cheek a jego strzał głową próbował blokować Conor Coady. Piłka jednak była uderzona na tyle mocno, że Coady główką zmylił swojego bramkarza i po rykoszecie wpadła do siatki. W 22 minucie Rui Patrcio tym razem mógł się wykazać. Z prawej strony pola karnego gospodarzy z rzutu wolnego strzelał Willian jednak golkiper Wolves kapitalnie ten strzał wybronił. Drużyna Wolves groźnie zaatakowała w 34 minucie gry gdy dośrodkowanie z lewej strony boiska trafiło na głowę Raula Jimeneza. Ten jednak skierował piłkę nad bramką. Podobną sytuację gospodarze stworzyli 2 minuty później gdy tym razem Jimenez z dalszego słupka głową zgrywał w okolice 11 metra przed bramką Chelsea. Gdy do strzału składał się któryś z graczy Wolverhampton, świetnym wślizgiem popisał się Fabregas i zablokował atakującego. W 39 minucie górnym podaniem ze środka boiska Hazard wypuścił Williana. Ten wybiegał do sytuacji "sam na sam" z Patricio. Gdy uderzał na bramkę fenomenalnym wślizgiem w ostatniej chwili został zatrzyzmany przez Benneta.

 

Druga połowa mogła się rozpocząć perfekcyjnie dla The Blues. Świetną akcję przeprowadzili Hazard i Loftus-Cheek. Ruben dogrywał w pole karne do Moraty jednak ten został w ostatniej chwili zatrzymany przez Benneta. W 55 minucie kolejną piłkę ze środka pola otrzymał Willian. Mimo iż tym razem miał dalej do bramki, szybko zdecydował się na uderzenie. Piłka poszybowała jednak wysoko ponad bramką. Chwilę później z dystansu niecelnie uderzal Kante. 58 minuta przyniosła bramkę dla Wolves. W środku pola fantastycznie zachował się Morgan Gibbs White świetnie uruchamiając prostopadłym podaniem Raula Jimeneza. Ten natomiast uderzył mocno w światło bramki, piłka przeleciała między nogami Kepy i było 1:1. Zarówno golkiper Chelsea jak i Andreas Christensen w tej sytuacji powinni zachować się lepiej. Niestety zaledwie pięć minut później gospodarz wyszli na prowadzenie. Łatwa strata Williana w środku boiska, piłka rozegrana na prawą stronę do Doherty'ego a ten fenomenalnie wstrzelił piłkę po ziemi na dłuższy słupek bramki gdzie z metra piłkę do siatki wpakował ją Diego Jota. Mecz bardzo się wyostrzył. Chelsea grała w ataku pozycyjnym, natomiast Wolves świetnie odbierali piłkę i starali się kontrować. W 77 minucie swój przebłysk miał Hazard. Belg z lewej strony pola karnego gospodarzy szedł z piłką do środka i świetnie uderzył, lecz piłka przeleciała nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Patricio. Pod koniec regulaminowego czasu gry swoją okazję na zdobycie gola miał Fabregas. Po wrzutce Alonso obrońca Wolves wybił piłkę głową wprost pod nogi Hiszpana jednak Cesc uderzył nad bramką. Do końca spotkania Chelsea zamiast bramek zdobywała już tylko żółte kartki.

 

Wolverhampton 2:1 Chelsea

Chelsea: Kepa, Azpilicueta, Christensen, Rudiger, Alonso, Kante (77' Kovacić), Fabregas, Loftus-Cheek, Willian (65' Pedro), Hazard, Morata 965' Giroud).

Źródło: własne
Gadżety Chelsea

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close