+/- Chelsea 3:1 Crystal Palace

Autor: Dominik Buczyński Dodano: 05.11.2018 11:44 / Ostatnia aktualizacja: 12.11.2018 09:56

Niespodziewanie bohaterem meczu został Alvaro Morata, który strzelając dwie bramki znacznie przyczynił się do niedzielnej wygranej The Blues. Jego dorobek mógł być większy ale nie wykorzystał sytuacji sam na sam w końcówce spotkania podając piłkę do rąk bramkarza Crystal Palace. 

 

Willian rozegrał bardzo przeciętne zawody, miał wiele strat i zbyt długo utrzymywał się przy piłce, spowalniając akcje. Kiedy zastąpił go Eden Hazard na efekty nie trzeba było długo czekać. Po wejściu na boisko szybko wywalczył rzut wolny, po którym zanotował asystę przy trafieniu Moraty. Całe spotkanie rozegrał Pedro, który strzelił bramkę, przypieczętowującą zwycięstwo Chelsea. Na pochwałę zasługiwała jego gra w obronie, zanotował wiele odbiorów i nie było dla niego straconych piłek. 

 

Środek pola The Blues nie prezentował się najlepiej, Jorginho rozegrał jeden ze swoich najgorszych meczów odkąd pojawił się w Londynie. Jak na siebie notował wiele niecelnych zagrań i przytrafiały mu się niepotrzebne straty. Najgorszy w środku pola był Ross Barkley. Większość groźnych sytuacji drużyna Crystal Palace konstruowała po jego błędach, a w ataku nie potrafił stworzyć zagrożenia, w pamięci zapisał się tylko dwoma strzałami, które wylądowały w górnych sektorach trybun. Na jego miejsce w drugiej połowie wszedł Kovacić i ta zmiana również okazała się trafiona. Po wejściu Chorwata Chelsea zaczęła wystrzegać się strat w środku pola. Występ Kante oceniam pozytywnie, mimo, że zdarzyło mu się kilka za mocnych podań do Azpilicuety. 

 

Gra obronna wyglądała źle. Najgorzej zaprezentował się David Luiz, co dla kibiców Chelsea nie może to być żadnym zaskoczeniem, gdyż Brazylijczyk od wielu spotkań jest piłkarzem, który pod własnym polem karnych popełnia najwięcej błędów. Jego przeciwieństwem jest Antonio Rudiger, który powoli wyrasta na ostoję defensywy. Cesar Azpilicueta nie schodzi poniżej swojego wysokiego poziomu, a przed Marcosem Alonso jeszcze wiele pracy nad nauką gry w obronie i zmotywowaniem go do powrotów, bo we wczorajszym meczu musieli za niego wracać na zmianę Willian i Pedro. 

 

Chelsea pomimo nie najlepszego meczu potrafiła zdobyć 3 punkty, a to jest najważniejsze bo za pare tygodni nikt nie będzie pamiętał stylu w jakim wygraliśmy. Będzie liczył się tylko komplet punktów. 

Źródło: własne

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

close